Nie wiem, od czego zacząć

Jesteśmy parą prawie cztery lata. Ostatnio zauważyłam, że w naszym związku zaczyna brakować tego "czegoś".

Nie jesteśmy małżeństwem, ale od dłuższego czasu mieszkamy razem. A jednak, coraz częściej łapię się na tym, że zamiast ze sobą, żyjemy "obok" siebie.

Reklama

Mój chłopak zajmuje się swoimi zainteresowaniami, obraca się we własnym towarzystwie, ja - muszę przyznać - robię dokładnie to samo. Bardzo rzadko gdzieś razem wychodzimy, czy wyjeżdżamy. Zresztą praca nam na to nie pozwala, w zasadzie zabiera nam sporą część życia - od rana do wieczora... Ja jestem w domu, on w firmie i na odwrót.

Nie wiem, czy można powiedzieć, że znudziliśmy się sobą... Bardzo go kocham i chciałabym, żeby został moim mężem. Jestem pewna, że on też tego chce.

W dalszym ciągu świetnie czuję się w jego towarzystwie i uważam, że doskonale się dogadujemy i że jest to związek z przyszłością.

Ale ciągle brakuje nam czasu dla siebie - na rozmowy, czułości, dzielenie się problemami... Albo praca, albo - znajomi.

Moi przyjaciele zarzucają mi, że odkąd jestem w związku, nie mam dla nich czasu, jego koledzy podobno robią mu identyczne uwagi.

Wszystko to sprawia, że nie potrafię się cieszyć. A kiedyś to, że jesteśmy razem naprawdę nadawało sens mojemu życiu.

Chciałabym to zmienić, ale naprawdę nie wiem, od czego zacząć.

Jolka

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje