Niemoralny (?) problem

Wołam o pomoc! Szukam odpowiedzi na dręczące mnie pytania. Mój problem polega na tym, że mąż ma słabość do pornografii, erotyki, gazet i filmów tego typu.

Mam 23 lata, jestem matką rocznego synka, żoną i gospodynią domową. Mąż rozkręca swój interes związany z transportem, w związku z tym często wyjeżdża. Prowadzimy dostatni tryb życia, ale nie luksusowy, żyjemy normalnie. Dodam, że jesteśmy katolikami.

Reklama

Dbam o moich dwóch mężczyzn bardzo sumiennie. Mąż kocha mnie i syna i to okazuje. W naszym związku jest zasada "kawa na ławę", czyli cokolwiek nam nie pasuje od razu mówimy. W ogóle dużo rozmawiamy.

Także w sferze seksu nie mam żadnych zarzutów, oboje go lubimy i w łóżku robimy to, na co mamy ochotę. Mój problem polega na tym, że mąż ma słabość do pornografii, erotyki, gazet i filmów tego typu. Delikatna erotyka odpowiada również mnie, ale mąż lubi coś mocniejszego i to ogląda zawsze sam. Ukrywa przede mną wszelkie dowody tego procederu, ale ja zwykle i tak je znajduję.

To, co robi mój mąż, obniża moje poczucie godności, samoocenę, rani moje uczucia. Czuję się poniżona, a najbardziej moja kobiecość. Odczuwam to jako brak szacunku do mojej osoby, nie ufam mężowi, ponieważ obiecywał, że z tym skończy, ale wciąż te sytuacje się powtarzają...

Dlaczego mąż nie może zrezygnować z tak obrzydliwych rzeczy w imię naszego udanego małżeństwa, pożycia i tego, przede wszystkim, że jestem matką jego syna? Czy ja jestem dziwna?Może przesadzam? Może mam zaproponować wspólne oglądanie?Zawsze spełniałam jego fantazje, czego jeszcze trzeba?! Pomóżcie!

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Dowiedz się więcej na temat: problem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje