Nieuchronne (i poważne) problemy z teściami

Być może twój mąż (twoja żona) lubi częste odwiedziny swoich rodziców. Może wpadają do was raz w miesiącu i śpią w salonie na kanapie. Ty z kolei uznajesz odwiedziny rodziców nie więcej niż dwa razy w roku. Jak pogodzić oczekiwania?

Święta

Dlaczego jest to problem?

Reklama

Święta to dla niektórych rodzin jedyny czas w roku, który mogą spędzić wspólnie. Ze świętami wiążą się też najsilniejsze rodzinne tradycje i dlatego tym większe jest rozczarowanie, kiedy jeden z członków rodziny nie może w nich uczestniczyć. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy teściowie są rozwiedzeni, bo wtedy trzeba zadowolić cztery strony. Teściowie muszą sobie poza tym zdawać sprawę, że ich zamężna córka czy żonaty syn nie może spędzać wszystkich świąt z członkami jednej rodziny, wykluczając rodzinę współmałżonka. Młodzi małżonkowie muszą dzielić swój czas między dwie rodziny lub zorganizować wyjazd samodzielnie.

Rozwiązania:

Podzielcie święta. Rodziny, których członkowie należą do różnych wyznań, często unikają natrafiania na świąteczne miny, bo dni te rzadko się pokrywają. Niezależnie jednak od religijnych poglądów (lub ich braku) jedne święta mogą być dla danej rodziny ważniejsze niż inne, i ich podział może się udać, jeśli na przykład dla jednych ważniejsza jest Wielkanoc, a dla drugich czas Bożego Narodzenia i Nowego Roku.

Bierzcie w nich udział na zmianę. Jeśli pierwsze rozwiązanie nie wchodzi w grę, prawdopodobnie trzeba będzie spędzać w jednym roku święta z rodziną żony, a w drugim z rodziną męża. Jeśli jasno przedstawicie swoje plany, nikt nie będzie mógł narzekać.

Wpadajcie od czasu do czasu. Jeśli wasze rodziny mieszkają w pobliżu, możecie w święta odwiedzać i jedną, i drugą. Jeśli takie krążenie w kółko nie wyczerpie was do cna, to rozwiązanie prawdopodobnie okaże się najlepsze.

Rozdzielcie się. Jeśli wasze rodziny gwałtownie nalegają na waszą obecność i każde z was ma ważne powody, by przebywać ze swoją rodziną podczas świąt, możecie się rozdzielić. Starajcie się jednak nie robić tego zbyt często, bo to narusza drugą zasadę postępowania z teściami, czyli zasadę trzymania się razem.

Zorganizujcie święta sami. Jeśli czujecie się rozdzierani na strzępy przez obie rodziny i nie umiecie żadnej odmówić, zorganizujcie święta sami i zaproście obie rodziny do siebie.

Odwiedziny

Dlaczego jest to problem?

Być może twój mąż (twoja żona) lubi częste odwiedziny swoich rodziców. Może wpadają do was raz w miesiącu i śpią w salonie na kanapie. Ty z kolei uznajesz odwiedziny rodziców nie więcej niż dwa razy w roku. Jeśli to jest wasz przypadek, z pewnością trudno będzie wam zgrać grafiki rodzicielskich wizyt.

Rozwiązania:

Wyznaczcie granice. Najpierw sami je ustalcie, by w obecności jednych i drugich teściów móc trzymać wspólny front. Czy po pierwsze, nie życzycie sobie niezapowiedzianych wizyt, a po drugie, ograniczacie ich liczbę do jednej w miesiącu? Tego rodzaju decyzje musicie podjąć wspólnie. A gdy już je podejmiecie, nie zmieniajcie ich, nawet jeśli rodzice jednego z was nalegają, by zachować zwyczaje z czasów przedmałżeńskich. (Uwaga: Nie zrzucaj całej winy na partnera, bo stanie się to źródłem urazów i niesnasek. Mów "my" zamiast "ona" czy "on". Na przykład: "Postanowiliśmy, że chcemy spędzać weekendy we dwójkę, ponieważ w tygodniu dużo pracujemy i mało się widujemy".)

Przeprowadźcie się. Idealna odległość między waszym domem i domem teściów to półtorej godziny jazdy samochodem: dostatecznie daleko, by uniknąć niezapowiedzianych wizyt, i dostatecznie blisko, by, jeśli zajdzie potrzeba, rodzice mogli się zająć waszymi dziećmi.

Rodzinne wakacje

Dlaczego jest to problem?

W waszych rodzinach mogły być różne zwyczaje związane ze spędzaniem wakacji. Na przykład tydzień zawsze spędzaliście wspólnie albo od wielu lat regularnie jeździcie zimą na narty. Połączcie wszystkie rodzinne wakacje i święta.

Rozwiązania:

Określcie wcześniej, czego oczekujecie. Stawcie czoło problemowi, zamiast odkładać decyzję. Informowanie w ostatniej chwili o tym, że nie przyjedziecie, rozczaruje gospodarzy dużo bardziej niż wcześniejsze dobrze uzasadnione stwierdzenie: "Nie, bardzo dziękujemy, ale być może w przyszłym roku skorzystamy z waszego zaproszenia".

Pożyczanie pieniędzy

Dlaczego jest to problem?

Jedno z was może pochodzić z rodziny, która działa jak bankomat - jeśli tylko potrzebujesz zastrzyku gotówki, dostajesz go; w rodzinie drugiego mogło zaś być tak, że już od szkoły podstawowej trzeba było samemu zarabiać na swoje wydatki. Te dwa podejścia do spraw finansowych mogą prowadzić do konfliktów, zwłaszcza gdy staniecie przed koniecznością kupienia czegoś kosztownego i jedno z was będzie chciało pożyczyć, a drugie - nie, albo jedni teściowie zaproponują pożyczkę, a drudzy życzą wam dobrze, ale nie otwierają szeroko portfeli. Każde z tych zachowań może prowadzić do niesnasek i nieporozumień.








materiały promocyjne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje