O seksie rozmawiać trudno, ale warto

Intymna sfera życia to dla nas temat tabu. I dlatego często staje się źródłem nieporozumień między partnerami.

Ponad połowa Polek wstydzi się rozmawiać o seksie, a te, które mają odwagę podejmować ten temat, zazwyczaj zwierzają się przyjaciółce. Natomiast unikają dyskusji o sprawach łóżkowych z osobą najbardziej zainteresowaną, czyli własnym partnerem! Zresztą panowie nie są lepsi, również wolą nie mówić o seksie, a zwłaszcza o tym, że mają z nim jakiś problem.

Reklama

A czasem wystarczyłoby właśnie pogadać, by poradzić sobie z kłopotem. Co więc powstrzymuje Polaków przed rozmowami o seksie? Przede wszystkim kultura, w jakiej nas wychowano. U nas seks zawsze był tematem tabu, wstydliwą sferą, o której nie wypada wypowiadać się na głos. Tak twierdziły nasze babki i matki, dlatego i my wyznajemy taki pogląd. Kolejną trudnością w rozmowach o sprawach łóżkowych jest język.

Seksuolodzy i językoznawcy zgodnie przyznają, że w naszym języku brakuje ładnych słów na określenie intymnych części ciała. Polacy używają zwykle nazw medycznych albo wulgaryzmów, a ani jedne, ani drugie nie brzmią zachęcająco. Wiele osób uważa rozmowy na temat pożycia za zbyteczne, uznając, że partnerzy, którzy się kochają, powinni rozumieć się bez słów - także w łóżku.

I domyślić się, co drugiej stronie sprawia przyjemność. No dobrze, ale jeśli ktoś się nie domyśli, to co? To znaczy, że nie kocha? Raczej nie. Po prostu ma prawo nie znać erotycznych preferencji ukochanej osoby. I lepiej o nich powiedzieć, niż udawać przed ukochanym, że wszystko jest w porządku, bo to zabójcze dla związku. Natomiast ratunkiem dla niezadowolonych kochanków może być szczera rozmowa, ale tylko wtedy, gdy jest dobrze przeprowadzona. Czyli jak? Najlepiej zrobić to w łóżku, w ciemności, wtulając się w partnera i szepcząc mu swoje życzenia do ucha. Atmosfera bliskości i czułości pomaga pokonać zakłopotanie w czasie trudnych wyznań.

Nie należy o nic oskarżać partnera. To nie jego wina, że nie jest jasnowidzem i nie wie, co nam sprawia przyjemność. Trzeba więc wyznać mu swoje pragnienia i zapytać... co on lubi. Wymyślcie sobie własne, czułe określenia dotyczące seksu. To ułatwi wam komunikację w łóżku, a może też dodać igraszkom pikanterii. Jeśli wstydzisz się o tym mówić, w czasie zbliżenia pokaż partnerowi, jakich pieszczot pragniesz. To może być przyjemna gra erotyczna - wstęp do wielu szczęśliwych chwil, jakie jeszcze nieraz spędzicie w sypialni.

Dowiedz się więcej na temat: seks | Rozmowa | partner

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje