Obaj mnie kochają

Kiedy kobieta kocha mężczyznę, świata poza nim nie widzi i nie zwraca uwagi na nikogo innego. Chyba, że jej uczucie zaczyna słabnąć...

Miłość zazwyczaj przesłania kobiecie cały świat. Sprawia, że czuje się szczęśliwsza, piękniejsza, bezpieczniejsza, ważniejsza i bardzo doceniana. A to w kobiecej duszy wymaga stałej pielęgnacji.

Reklama

W momencie, kiedy którekolwiek z tych poczuć zostaje zachwiane, zaczynamy poszukiwać ich innego źródła. Czy to w pracy, czy bardziej oddając się swoim zainteresowaniom, poświęcając dzieciom, czy wreszcie - u innego mężczyzny.

Zjawia się tak naprawdę nie wiadomo skąd, nagle go zauważamy, okazuje się interesujący, poświęca nam coraz więcej uwagi... A wkrótce odnosimy wrażenie, że jednak w jego oczach wyglądamy piękniej, rozmawia z nami na mądrzejsze tematy, niż nasz stały partner i obdarza nas większą uwagą.

"Mam 25 lat. Od 8 lat jestem z jednym mężczyzną, który strasznie mnie kocha, jest dobrym, czułym opiekuńczym człowiekiem. Czuję się przy nim naprawdę bezpieczna, ale nie jestem przekonana, czy Go kocham" - opowiada na naszym forum aaa. "W kwietniu br. poznałam chłopaka, który również zakochał się we mnie jak mówi 'a śmierć i życie'. Mówi, że jestem dla Niego wszystkim, że jest w stanie dla mnie zrobić wszystko. I widzę to też w Jego zachowaniu - naprawdę mu niesamowicie zależy. Ciągnie mnie do Niego. Uwielbiam chwile z Nim spędzone. Dają mi dużo energii. I ciągle nie wiem co robić. Nie mam dłużej siły ciągnąć tego 'na dwa fronty'. Chciałabym być z tym drugim, ale nie mam wystarczająco siły żeby zerwać z tym pierwszym. Co zrobić..." - pyta aaa.

Rozumie ją kobieta, która opowiada: "Mam partnera od 6 lat, który bardzo mnie kocha. Ponad rok temu poznałam wdowca z dwójką dzieci (8, 11 lat) przez gg. Również bardzo mnie kocha. Bardzo dobrze się rozumiemy pod każdym względem. Chce abym wyszła za mąż za niego, ale sytuacja na to na razie nie pozwala. Powiem szczerze, bardziej lubię tego drugiego z neta, ale nie umiem zerwać z tym pierwszym. Mając dwóch zakochanych we mnie panów powinnam się cieszyć, ale... po prostu kończę się psychicznie".

Żadna z takich sytuacji nie jest prosta. Pewne jest to, że decyzja dotycząca wyboru jednego z dwóch zakochanych w jednej kobiecie mężczyzn powinna należeć do niej i zostać podjęta jak najszybciej, ale za to rozważnie, biorąc pod uwagę również uczucia obu mężczyzn.

Tak, jak pisze żonka: "Jestem mężatką od 2 lat, i też poznałam przez gg mężczyznę, postanowiliśmy być razem, on się rozstał ze swoją kobietą (po 5 latach związku), a ja ze swoim mężem po 2 latach małżeństwa i razem 7 latach związku... I co? I nic... Oboje mnie kochają, ale to ja musiałam wybrać, no i wybrałam... Wróciłam do męża... On mi dawał pewną miłość. W każdym razie ten drugi nie dawał mi pewności... i bałam się ze w każdej chwili może wrócić do swojej... Tak będzie lepiej dla wszystkich... Ty też musisz sama podjąć decyzję...".

A nasza rada jest też taka, by nie zapominać jak duża jest różnica między miłością, a chwilową namiętnością. Powtarzając za gościem naszego czata - pisarzem Januszem Leonem Wiśniewskim: "Ważniejsze jest to - nie z kim chcemy iść do łóżka, ale komu rano przynieść herbatę".

Dowiedz się więcej na temat: miłość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje