Ona i on - równi czy różni?

Współczesny świat oszalał na punkcie równouprawnienia. W Stanach Zjednoczonych w oficjalnych kontaktach nie można używać określenia pan, pani, panna, bo jest to równoznaczne z dyskryminacją.

Osoba, która zwraca się tak do partnerów biznesowych, może być oskarżona o seksizm. Ale my nie dajmy się zwariować: nasz związek czy małżeństwo to (przynajmniej najczęściej) związek Kobiety i Mężczyzny: w tym jego siła i moc, urok i czar.

Reklama

Amerykanie, mając bzika na punkcie równouprawnienia, prowadzą równocześnie szereg badań, które wykazują istnienie różnic między ludźmi, także ze względu na płeć. Prowadzone przez nich od kilkudziesięciu lat badania antropologiczne udowodniły, że mózg kobiety i mężczyzny różnią się w budowie. Naukowcy wykazali, że za zróżnicowaniem anatomicznym idzie w parze odmienność myślenia i reagowania na te same bodźce obu płci. Amerykanie zgłębiając problem "płci mózgu", wiele uwagi poświęcili wzajemnym relacjom kobieta-mężczyzna. Z wyników badań wynika, że potrzeby partnerów w długotrwałym związku są tak odmienne, że tylko świadomy wysiłek obojga - aby te różnice zaakceptować, dostosować się do nich i odpowiednio na nie zareagować - może zagwarantować zgodne życie we dwoje. Aby małżeństwo było udane i dawało zadowolenia, obie strony muszą włożyć wiele pracy i wysiłku. Wspólne budowanie związku jest łatwiejsze, kiedy mamy świadomość dzielących nas różnic. Najlepiej pogodzić się z różnicami, bo nigdy do końca nie zrozumiemy motywacji i intencji partnera. To, że jesteśmy różni, nie oznacza, że jedno z nas jest lepsze, a drugie gorsze.

Różny to znaczy odmienny.

Odmienność jest widoczna już na poziomie wyboru zmysłów, którymi poznajemy świat. Kobieta kieruje się zmysłem zapachu i dotyku, stąd wynika jej potrzeba fizycznej bliskości. Natomiast mężczyzna nawet w najlepiej dobranym związku potrzebuje wolności. Nieprzypadkowo jego ulubionym zajęciem jest wędkarstwo: łowienie ryb wiąże się z samotnością i otwartą przestrzenią. Mężczyzna patrzy na świat, dlatego nie musi być blisko, aby czuć bliskość. Ona myślała, że bycie razem to ciągłe rozmowy i trzymanie się za rękę. Dla niego małżeństwo to wieszanie karnisza, koszenie trawy we wspólnym ogródku i wyjazd na narty.

Dowiedz się więcej na temat: małżeństwa | różnice | świat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje