Panna młoda przy nadziei...

Nowy trend opanowuje Amerykę. Ostatnim krzykiem mody jest pokazanie się z obiecującym brzuszkiem przed urzędnikiem albo przy ołtarzu.

Koniec z ukrywaniem stanu błogosławionego, zanim dano na zapowiedzi. W Stanach Zjednoczonych jest coraz więcej kobiet, które chcą z wyboru założyć obrączkę, będąc jednocześnie w ciąży.

Reklama

Afiszowanie się z charakterystycznymi krągłościami w urzędzie stanu cywilnego jest na topie. Przykład jak zwykle dały gwiazdy. Britney Spears przyspieszyła ślub, by zaprezentować się na nim jako "apetyczna przyszła mama", w ciąży w noc poślubną była też modelka Heidi Klum. Teraz jako przyszła mama i panna młoda w jednym zadebiutuje Katie Holmes, narzeczona Toma Cruise'a.U nas m.in. Natalia Kukulska ślubowała, będąc w piątym miesiącu ciąży.

Amerykanki i ciąża

O nowej modzie pisał między innymi prestiżowy dziennik "New York Times", cytując Scotta Carpentera z National Association of Wedding Ministers. Jego zdaniem 20 proc. ślubów w Ameryce zawieranych jest z powodu ciąży. Od dwóch czy trzech lat coraz więcej kobiet decyduje się na ślub w ciąży. - U nas jest ich teraz ok. 60 proc. - potwierdza na łamach "Madame Figaro" Kimma Wreh z firmy TeKay Designs z Houston.

Firma Wreh specjalizuje się właEnie w nietradycyjnych sukniach ślubnych, w małych i dużych rozmiarach i etnicznym stylu. Według stylistki zmieniła się mentalność ludzi, a przykład gwiazd ma duży wpływ na życie zwykłych kobiet.

- Po obejrzeniu zdjęć szczęśliwych aktorek i piosenkarek w ciąży dziewczyny chcą tego samego. Gdy przy okazji wręczania Oscarów albo nagród Grammy gwiazdy kłębią się na czerwonym dywanie z dumnie wystającym brzuszkiem i w subtelnej kreacji, Amerykanka myśli: "Dlaczego nie ja?" - twierdzi Wreh.

Francuzki wolą szczupłą talię

Francja jak na razie opiera się nowemu hollywoodzkiemu szaleństwu. Według badań francuskiego Instytutu Opinii l'INSEE, tylko 8,4 proc. Francuzek jest w ciąży, mówiąc sakramentalne "tak". Na początku lat 70. było ich prawie 30 proc.

- Gdy zaczęłam pracować w końcu lat 60., mówiło się, że gdyby wszystkie panny młode poddano testowi ciążowemu przy wyjściu z kościoła, byłoby trochę niespodzianek - wspomina paryska ginekolog. - W dobie pigułki antykoncepcyjnej mamy wybór.

Kobiety, którym spod sukni ślubnej wystaje brzuszek, nie robią tego pod wpływem mody czy poczucia obowiązku. To po prostu ich wybór - uważa lekarka. Lucie, 42-letnia Francuzka, wyszła za mąż, gdy zaszła w ciążę, bo chciała świętować narodziny syna, nosząc takie samo jak on i mąż nazwisko. - O dziecko staraliśmy się trzy lata, więc goście weselni podwójnie się z nami cieszyli - mówi. Gdy rodzice in spe decydują się pobrać, przyszłe narodziny dziecka są integralną częścią ślubnych przygotowań.

Dowiedz się więcej na temat: ślub | panna młoda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje