Pięć ważnych tematów, które powinno omówić dorosłe rodzeństwo

Dorastaliście razem, więc myślisz, że wiecie o sobie wszystko i rozumiecie się bez słów. Są jednak sprawy, o których zapominamy, lub takie, które wywołują silne emocje. Warto o nich porozmawiać, by uniknąć problemów w przyszłości.

Choć panuje przekonanie, że dzieciństwo decyduje o tym, jak układają się stosunki między rodzeństwem, to tę relację można podzielić na dwa bardzo różne etapy. Pierwszy, kiedy razem dorastacie, i drugi, kiedy mieszkacie już osobno.

Reklama

W podstawówce darliście z bratem koty, teraz dzwonicie do siebie codziennie. Lub ukochana siostra z różnych powodów oddala się od ciebie. Ale dzięki temu, że wasza więź wciąż zmienia się na przestrzeni lat, nigdy nie jest za późno, żeby ją naprawić: wrócić do dawnych zatargów i wyjaśnić nieporozumienia.

Przeczytaj, o czym porozmawiać z rodzeństwem, żeby uniknąć konfliktów i być ze sobą jeszcze bliżej.

Jak zorganizować opiekę nad rodzicami

Często wolimy unikać tego tematu, nie tylko dlatego, że starzenie się rodziców jest dla nas bolesne. Zdajemy sobie sprawę, że trudno dzielić się pielęgnowaniem niedołężnych członków rodziny "sprawiedliwie", czyli po połowie. Przecież zawsze ktoś mieszka bliżej, ma więcej czasu albo jego dzieci są już samodzielne. Ta nierównowaga może doprowadzić do spięć. Jak postępować, żeby ich uniknąć? Porozmawiajcie otwarcie o tym, co każde z was zaoferuje w przyszłości jako swój wkład w opiekę. To nie musi być tylko wolny czas, ale także transport, wyręka w załatwianiu spraw na mieście, pieniądze.

Omówcie różne sytuacje. Zastanówcie się, kto pomoże rodzicom w codziennych obowiązkach i będzie zaglądać do nich w razie konieczności. Zadecydujcie, co zrobicie, gdy nie będą mogli już mieszkać osobno. Weźcie pod uwagę nie tylko zdanie rodziców (ich stosunek do ewentualnej przeprowadzki, sprzedaży mieszkania lub pojawienia się w domu opiekunki), lecz także własny styl życia, plany i zobowiązania. Postarajcie się wypracować podział zadań, który nie obciąży nadmiernie jednej osoby, bo tylko taki sprawdzi się na lata. Nawet gdy twoja starsza siostra zadeklaruje, że jest gotowa na większe poświęcenia, pomyśl, jak jej to zrekompensować. Możesz odwdzięczyć się wsparciem finansowym, zastępstwem, kiedy zechce wyjechać na wakacje, lub pomocą dla jej dzieci. Im bardziej szczegółowo teraz wszystko omówicie, tym mniejsze niebezpieczeństwo, że kiedyś dojdzie na tym tle do nieporozumień.

Jak podzielić się spadkiem

Dla wielu osób rozmowa o śmierci rodziców i o ich testamencie stanowi tabu. Bywa też, że mama i ojciec niechętnie wypowiadają się o tych sprawach, żeby nie prowokować kłótni między dziećmi. Może jednak warto zaryzykować, skoro spadek jest najczęstszą przyczyną waśni między dorosłymi braćmi i siostrami? Lepiej nie robić tego bezpośrednio, by nie zranić niczyich uczuć.

Spróbuj raczej poruszyć tę kwestię przy jakiejś okazji. W luźnej rozmowie napomknij, że bardzo lubisz obraz, który wisi u mamy, i chętnie widziałabyś go kiedyś u siebie. Mów, które rodzinne pamiątki są dla ciebie ważne, co chciałabyś zachować. Możliwe, że tak sprowokujesz brata lub siostrę do podobnych wyznań. A wtedy stanie się mniej więcej jasne, na czym komu zależy i jak moglibyście w przyszłości podzielić majątek. Nie ma niczego złego w tym, byś zaproponowała, że wykupisz mieszkanie dziadków dla wnuka.

Najważniejsze, by dyskusje o schedzie były jawne, a plany omawiane ze wszystkimi uprawnionymi do dziedziczenia. Prawnicy przekonują, że najgorzej dzieje się, gdy ludzie, ku swojemu zaskoczeniu, zostają postawieni przed faktami. Bo jeśli daje im się możliwość spokojnego omówienia kwestii spadkowych, zazwyczaj dochodzą do porozumienia. Przysłowiowe spory o drobiazgi świadczą raczej o tym, że w rodzinie istnieje jakiś poważny problem, który, wbrew pozorom, nie dotyczy finansów. Unikajcie licytowania się, kto więcej zrobił dla rodziców i ile mu się za to należy. Taka postawa z pewnością pogorszy wasze relacje. Tak samo jak wciąganie do rozmów żon i mężów, choćby należeli do rodziny od lat. Podobne dyskusje powinny odbywać się w ścisłym gronie spadkobierców.

Jak spędzać ze sobą więcej czasu, żeby nie stracić kontaktu

Dołóżcie starań, by widywać się z bratem lub siostrą możliwie jak najczęściej. Spotykanie się dwa razy w roku na święta i wspomnienia z dzieciństwa to stanowczo zbyt mało, by podtrzymać relację. Ale pamiętaj, że prawdziwym kluczem do bliskości jest bycie z nimi sam na sam! Tylko wtedy - bez obecności dzieci, współmałżonków i dalszej rodziny - będziecie mogli swobodnie porozmawiać i zwierzać się sobie.

Aby być na bieżąco, powinniście nie tylko informować się przecież, że zmieniliście pracę czy planujecie kupić samochód, ale również co was martwi i cieszy, jakie macie poglądy, jak zmieniacie się jako ludzie. A na takie tematy trudno rozmawiać w dużym towarzystwie, na przykład przy świątecznym stole. Zacznijcie od umówienia się na jedno popołudnie. A potem dołóżcie starań, by powtarzać to regularnie. Gdy brakuje wam czasu, połączcie przyjemne z pożytecznym. Możecie razem pójść na zakupy, wyprowadzić psa. Warunek jest jeden - skupiacie się wtedy wyłącznie na sobie!

Co zrobić, żeby nasze dzieci w przyszłości były sobie bliskie

Czas biegnie szybko, więc ani się obejrzysz, jak twój synek i maluchy siostry dorosną i szansa na to, by się zaprzyjaźniły, minie. Nie przegapcie tego! W przyszłości kuzyni mogą stać się dla siebie oparciem, zwłaszcza jeśli są jedynakami. Dlatego zamiast spotykać się od przypadku do przypadku, bezpieczniej te spotkania zaplanować.

Zapraszaj siostrzeńców lub bratanków nie tylko na imieniny, ale i bez okazji, na przykład w dzień powszedni na lody i gry planszowe. Pamiętaj o nich, gdy idziecie do kina czy na wystawę. A może dałoby się ustalić, żeby dzieci nocowały u siebie raz w miesiącu? Wymyślcie wspólnie z rodzeństwem jakieś rytuały, na wzór tych, które sami pamiętacie z dzieciństwa. Zaproponuj na przykład, żeby sylwestra zawsze spędzać w górach lub na powitanie wiosny urządzać grilla w ogródku.

Dzieli was znaczna odległość? Umówcie się, że będziecie zabierać swoje dzieci na wakacje, odwiedzać się w weekendy. Jeśli postaracie się, żeby miały wspólne, fajne przeżycia, istnieje duża szansa, że ich drogi nie rozejdą się, kiedy dorosną.

Jak położyć kres kłótniom z przeszłości 

Dalej masz pretensje do siostry, że ojciec ją faworyzował? A na widok blizny, pamiątce po bójce z bratem, wciąż czujesz złość? Uważaj, chowanie urazy uniemożliwi wam nawiązanie dojrzałej, partnerskiej relacji. Szybciej puścisz bolesne wydarzenia w niepamięć, gdy powiesz o swoich uczuciach rodzeństwu. Wcześniej jednak zastanów się, gdzie właściwie leży ich wina? Czy aby za część twoich "krzywd" nie są odpowiedzialni dorośli?

Spróbuj zobaczyć w bracie i siostrze dzieci, które również postawiono w niełatwej sytuacji i które miały własne, choć może inne niż ty, problemy. Dlatego opowiedz im szczerze o swoich smutkach i żalach, ale nie domagaj się przyznania ci racji czy przeprosin. Niech każde z was przedstawi swój punkt widzenia i zaakceptuje, iż macie prawo inaczej pamiętać różne wydarzenia. Nie spieraj się, jak było naprawdę, nie oskarżaj drugiej strony.

Zapomnij o dochodzeniu sprawiedliwości. Wyznanie tego, co czujecie, to też rodzaj rozliczenia się z przeszłością i na pewno przyniesie ci ulgę. Po takiej oczyszczającej rozmowie łatwiej wam będzie nakreślić grubą kreskę i zacząć od nowa. Aby nie wracać więcej do tego, co było, róbcie wspólnie nowe rzeczy. Zorganizujcie rodzinną uroczystość, wyjedźcie na urlop, pomóżcie sobie w jakimś kłopocie. Dzięki temu teraźniejszość przesłoni wam to, co miało miejsce dawno temu.

Maria Barcz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje