Pigułka najbardziej bezpieczna

Najbezpieczniejszą antykoncepcją, przy wyeliminowaniu wszystkich przeciwwskazań jest pigułka, szczególnie dla młodych dziewcząt - mówi prof. Violetta Skrzypulec, specjalista ginekolog-położnik, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety Śląskiej Akademii Medycznej.

Emilia Chmielińska, INTERIA.PL: Mimo że zagadnienia związane z antykoncepcją są coraz częściej poruszane, ten temat nadal pozostaje trudnym tematem. Czy polska młodzież jest odpowiednio uświadomiona jeśli chodzi o te zagadnienia?

Reklama

prof. Violetta Skrzypulec: Antykoncepcja ma oczywiście swoje ogromne tradycje i jest znana od kiedy człowiek poznał związek między stosunkiem seksualnym a ciążą. O antykoncepcji mówiono kiedyś dużo i wszyscy znali wszelkiej jej rodzaje, ale zawsze była to wiedza nieksiążkowa, przekazywana sobie z ust do ust. Niestety, mimo że od tego czasu upłynęło kilka wieków, o rzetelnej antykoncepcji mówi się mało. To prawda, że jest to tak duża wiedza, że nie da się tego pomieścić w jednej pigułce, czy napisać na jednej stronie gazety. Dlatego tak ważna jest wczesna edukacja, także rola rozmowy - lekarza z pacjentem. Bez właściwiej edukacji młodzieży rodzą się patologie, dochodzi do sytuacji, że dziecko rodzi dziecko, często są to wielkie dramaty rodzinne. Dla takiej nastoletniej matki macierzyństwo to pasmo wielu dramatycznych wyborów. Cała edukacja powinna zacząć się bardzo wcześnie, od poznawania swojego ciała. Wówczas rozmowa o antykoncepcji będzie łatwiejsza. Muszą to być jednak fachowe rozmowy, bo coś, co jest pod przymusem, nie zawsze przynosi odpowiednie efekty, o czym przekonaliśmy się już wielokrotnie. Dużą rolę w tej materii powinni odegrać rodzice oraz szkoła. Niestety jedni i drudzy nie bardzo potrafią sobie z tymi, jak im się wydaje bardzo trudnymi tematami, poradzić. Na pewno w dzisiejszych czasach tego pędu za pieniądzem, środkami do życia trudno znaleźć czas na rozmowę, ale na pewno warto. Szczególnie fachowej (a nie podwórkowej) edukacji seksualnej, ale także antykoncepcyjnej wymagają dzieci ze środowisk zagrożonych, z rodzin patologicznych, tam ta edukacja musi rozpoczynać się od podstaw.

Czy ten mit o tym, że wizyta u ginekologa jest tematem wstydliwym, otoczonym pewną tajemnicą został obalony?

Kiedyś wstydliwe było siedzenie w poczekalni z tabliczką "ginekolog", bo każda siedząca tam kobieta podejrzewana było o to, że przyszła usunąć ciążę... Ale to nie my, lekarze stworzyliśmy ten mit, to stworzyli go ludzie, dla których autorytety, a przede wszystkim autorytet lekarza przestały istnieć. W tej kwestii dużo zależy od samych pacjentek, jak one do tego tematu podchodzą. Czy wizytę traktują jako świadomy wybór i branie odpowiedzialności za własne życie i zdrowie, czy jako przymus spowodowany aktualną sytuacją życiową. Myślę, że w dzisiejszych czasach, kiedy temat antykoncepcji staje się głośnym tematem, a duża liczba gabinetów ginekologicznych rozwiązuje problem dostania się do specjalisty, ten mit powoli kruszeje. Chociaż na pewno, szczególnie w małych środowiskach, takie myślenie jeszcze jest.

Jaka forma antykoncepcji jest najlepsza?

Najbezpieczniejszą antykoncepcją, przy wyeliminowaniu wszystkich przeciwwskazań, jest pigułka antykoncepcyjna, szczególnie dla młodych dziewcząt, bo nawet jeśli ona dobrze nauczy się swoich cyklów, to w wyniku stresów spowodowanych szkołą, nauką, pracą, cykl może się rozregulować. Oczywiście branie pigułek wymaga pewnych poświęceń - przede wszystkim niezapominania o jej codziennym zażywaniu. Należy też unikać palenia papierosów, picia alkoholu. Jednak mimo wszystko najchętniej stosowaną i najpopularniejszą formą antykoncepcji jest prezerwatywa.

Latem bardzo modne stały się plastry antykoncepcyjne eksponowane na ramionach, plecach czy brzuchu. Kobiety wręcz manifestowały w ten sposób swoje poglądy...

Jest to zapewne swego rodzaju wabik seksualny - "popatrz ja stosuję antykoncepcję". Z drugiej strony może też świadczyć o dobrej kondycji finansowej, bo plastry są zdecydowanie droższe niż inne formy antykoncepcji. Natomiast jest grupa kobiet, dla których jest wskazana taka terapia . Szczególnie dla pacjentek po przebytych schorzeniach jelitowo-żołądkowych, kobiet, które nie mogą przyjmować preparatów hormonalnych doustnie, czy też mają jakieś problemy z wątrobą. Jest to kolejny ukłon w stronę pacjentek - jest taka forma, można ją zastosować. Oczywiście nie wszystkie pacjentki mogą stosować plastry, chociażby z powodu alergii, alergii skórnych.

Dziękuję za rozmowę.

Dowiedz się więcej na temat: zdrowie | niebezpieczeństwo | ginekolog | edukacja | plastry | pigułka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje