Płodność pod kontrolą

Jeśli wiesz, kiedy przypadają twoje dni płodne, możesz uniknąć ciąży albo właśnie wtedy postarać się o dziecko. Praktyka pokazuje jednak, że wobec wyliczonej płodności lepiej stosować zasadę ograniczonego zaufania.

Dni płodne, czyli takie kiedy zachodzi owulacja, możemy obliczyć stosunkowo prosto, na podstawie średniej długości cyklu. Dokładne rejestry długości cyklu powinno prowadzić się jednak co najmniej pół roku.

Reklama

Przy regularnych, 28-dniowych cyklach do owulacji dochodzi pomiędzy 12. a 16. dniem cyklu, począwszy od pierwszego dnia ostatniej miesiączki. Plemniki są zdolne do zapłodnienia przez 72 godziny od wytrysku, czas żywotności uwolnionej komórki jajowej wynosi ok. doby. Na wszelki wypadek dodajemy wiec jeszcze na początku 3, a na końcu 2 dni.

Okres płodny wypada więc pomiędzy 9. a 18. dniem cyklu. Przy cyklach krótszych okres płodności wyznaczamy, odejmując od jego początku (9. dnia cyklu) różnicę w ich długości (np. przy cyklu 26-dniowym różnica ta wynosi 2 dni, a więc okres płodności zaczyna się w 7. dniu cyklu, a kończy w 16.); przy cyklach dłuższych dodajemy odpowiednią liczbę dni (np. przy cyklu 32-dniowym okres płodny wypadnie pomiędzy 13. a 22. dniem cyklu).

Dla cykli nieregularnych początek okresu płodności wyznacza się dla cyklu najkrótszego,

zaś koniec - dla cyklu najdłuższego.

Powyższe obliczenia wykorzystywane są przy naturalnej metodzie antykoncepcji - tzw. kalendarzyku małżeńskim. Wymaga on ogromnej samodyscypliny oraz współpracy obojga partnerów. Nadaje się głównie dla kobiet miesiączkujących regularnie i prowadzących unormowany, spokojny tryb życia. Metody tej nie poleca się kobietom miesiączkującym nieregularnie, prowadzącym stresujący tryb życia a także bezpośrednio po porodach i poronieniach, w czasie chorób i podróży.

Jest to więc metoda raczej zawodna (ok. 20 procent ryzyka zajścia w ciążę). Trudno bowiem polegać jedynie na matematycznych wyliczeniach. Najnowsze badania coraz częściej dowodzą, że dni płodne kobiety są zmienne i trudne do przewidzenia. Naukowcy z National Institute of Environmental Health Science w Durham (USA) przeprowadzili badania 213 kobiet w wieku 25-35 lat. Zaledwie u 30 proc. z nich okres płodny wystąpił w środkowym przedziale cyklu miesięcznego. Badania pokazały, że u 2 proc. kobiet dni płodne rozpoczynają się już w czwartym dniu cyklu, a u 17 proc. - w siódmym. Ponad 70 proc. kobiet może zajść w ciążę przed 10. i po 17. dniu cyklu, czyli w okresie uznanym teoretycznie za bezpieczny dla tych kobiet, które chcą uniknąć ciąży.

Jeśli nie chcesz polegać tylko na obliczeniach, dni płodne możesz określić przy pomocy testu owulacyjnego. Pozwala on z dużą dokładnością wyznaczyć czas owulacji. Ustala okres największej płodności w celu wybrania dogodnego momentu do zapłodnienia albo regulacji płodności metodami naturalnymi. Badanie możemy wykonać oddając mocz do laboratorium albo przy pomocy testu kupionego w aptece.

Jeśli masz dość comiesięcznych obliczeń i boisz się, że możesz zapomnieć, kiedy zaczną się dni płodne, możesz zdać się na... sms-y. Coraz więcej nowoczesnych kobiet rejestruje się w odpowiednich witrynach internetowych, dzięki którym otrzymują przez telefon komórkowy regularne informacje na temat terminów owulacji. Na życzenie panie mogą zlecić również wysyłanie "płodnych" sms-ów do swoich partnerów.

Dowiedz się więcej na temat: płodność

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje