Pobudź się!

Kolejna kawa nie pomaga a przed tobą jeszcze trochę pracy? Podpowiemy ci, jak się obudzić.

Najpopularniejszą metodą jest oczywiście kolejna mała czarna - pamiętaj jednak o umiarze - nie powinnaś przekraczać czterech filiżanek dziennie. Równie popularne jak espresso są napoje energetyzujące oparte na pobudzającej kofeinie. Energizerów jednak nie powinnaś pić zbyt często, raczej w sytuacjach awaryjnych. Całkowicie powinny zapomnieć o nich kobiety w ciąży i karmiące piersią oraz te z nas, które mają nadciśnienie lub cukrzycę.

Reklama

Zielona lub czarna

Alternatywą dla kofeiny jest herbata. Bardzo dobrze sprawdza się w sytuacjach obniżenia koncentracji herbata czarna - zawiera dużo pobudzającej teiny. Równie skuteczna jest herbata zielona, aby jednak zadziałała pobudzająco, należy ją parzyć 2-3 minuty, jeśli zaś chcemy się zrelaksować, parzymy napój dłużej - od 3 do 8 minut. Dobrze działa na koncentrację i pamięć napar z yerba mate - to popularny w Ameryce Południowej napój z listków krzewu mate - charakteryzuje się dużą zawartością kofeiny.

Przeciągnij się

To bardzo skuteczny sposób na przebudzenie. Wykonaj kilka rozciągających ruchów przy biurku, popatrz przez okno, jeśli masz możliwość - przeciągnij się i zrób kilka przysiadów. Idealny w takiej sytuacji będzie kilkuminutowy spacer, najlepiej na świeżym powietrzu - należą ci się takie chwile wytchnienia od pracy. Podczas ruchu krew dostarcza do organizmu więcej tlenu, dzięki temu odczuwasz przypływ energii, poza tym aktywność fizyczna zwiększa w organizmie liczbę endorfin - hormonu szczęścia.

Cukier krzepi

Wiele z nas w sytuacjach kryzysowych ratuje się kostką czekolady - ale to sposób tylko na chwilę. Wprawdzie cukier pobudza produkcję serotoniny w mózgu, ta z kolei poprawia nam nastrój, jednak tylko na chwilę, bo organizm uaktywnia mechanizmy obronne, by obniżyć poziom hormonu i wpadamy w błędne koło - jesteśmy znużone i mamy ochotę na... kostkę czekolady a najlepiej dwie.

Zmruż oczko

Jeśli nie pomaga jednak żaden sposób zostało ci tylko... udawanie, że pracujesz i mała drzemka. Jeżeli jesteś w domu - nie ma problemu, zostaw na chwilę podręczniki i zdrzemnij się, to naprawdę pomaga - odpoczniesz i zyskasz nowe siły do pracy. Jeśli jednak jesteś w biurze pozostaje ci konspiracja. Podeprzyj ręką głowę tak, by szef przechodząc odniósł wrażenie, że usilnie się nad czymś zastanawiasz i utnij sobie małą drzemkę:) Są tacy, którzy zamykają się w toalecie, nastawiają dzwonek w komórce i... śpią.

AP

Masz swoje sposoby na przetrwanie kryzysów? Napisz list do Redakcji! Na autorów najciekawszych prac czekają nagrody!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje