Pomysły na walentynki dla par z długim stażem

Dojrzali ludzie nie muszą dawać sobie tego dnia kartki czy serca z czekolady! Mogą świętować inaczej. To okazja, by zbliżyć się do siebie i umocnić związek.

Jesteście ze sobą kilkanaście, a może i kilkadziesiąt lat. Macie dzieci. Niejedno razem przeszliście i nie zawsze było różowo. Kryzysy, te większe i małe, tylko pogłębiły wasze uczucie. Wiecie, czym jest prawdziwa miłość. To nie tylko romantyczne chwile, ale przede wszystkim współodpowiedzialność za problemy, bycie razem na dobre i złe. Gdy więc, jak co roku w lutym, w witrynach sklepowych widzisz serca z pluszu i czekolady, kolorowe kartki i całą tę kiczowatą walentynkową dekorację, myślisz: "To tylko moda, święto dla zakochanych podlotków, które nie wiedzą jeszcze, czym jest życie".

Reklama

Ale mimo to gdzieś w głębi serca liczysz po cichu, że mąż tego dnia przyniesie ci choćby kwiatek. A może warto się przełamać? I jednak, mimo że jesteście dojrzałą parą, świętować walentynki?

- Potraktujcie ten dzień jak miłą odmianę w waszym zabieganym życiu - podpowiada psycholog Beata Poborska-Kobrzyńska. - Jako czas, który wyrywa ze schematu, rutyny, ze starego układu, nadaje nowy ton, tak jak święta. Wiele może się zdarzyć... Miłosne niespodzianki sprawią, że obudzi się w was namiętność!

Podarujcie sobie... wrażenia

Jesteście oboje dojrzali, więc możecie odpuścić sobie komercyjny wymiar walentynek: maskotki i serduszka z ckliwymi wierszykami są rzeczywiście dla nastolatków. Bardziej niż materialne przedmioty pamięta się wrażenia i emocje z nimi związane. Dlatego możecie razem wybrać się tego dnia na kurs gotowania, koncert, tor gokartowy lub degustację wina do knajpki, którą od dawna masz na oku.

Dlaczego to działa?

- To, co wspólnie robicie, tworzy waszą parę - jest taką mapą emocji, przeżyć, wspólnych doświadczeń, której nikt wam nie odbierze - mówi Beata Poborska- Kobrzyńska.

Im więcej wspólnych chwil, tym większe jest wasze bogactwo jako pary. Pamiętaj, że to, co się zapisuje na mapie twojego związku, to nie tylko codzienne zmagania, ale przede wszystkim ważne wydarzenia - urodziny dzieci, wspólne wakacje, ślub. Dlaczego? Bo generują silne emocje.

- Możesz już teraz zadbać o to, aby ta mapa była jeszcze bogatsza o wspólne przeżycia i razem spędzany czas - mówi psycholog. - Ten wspólny czas spędzony na tym, co lubicie, ma inny smak i wymiar: zbliża, pozwala odetchnąć od codzienności, pozwala spojrzeć na siebie po nowemu. W nowych okolicznościach czy robiąc nowe rzeczy, zaczynamy widzieć zarówno siebie i partnera w nowym świetle, a to świetnie orzeźwia uczucie.

W jaki sposób umacnia wasz związek?  

Zrywacie z rutyną dnia codziennego. - Rywalizacja na torze gokartowym czy partyjka bilarda wyzwala napięcie, coś znowu iskrzy między nami - nieważne, że to tylko gra - ale są emocje, które są żywe i cenne, szczególnie dla związku z długim stażem - mówi psycholog.

Coś co emocjonuje, może być też ciekawym tematem do rozmowy później, a zatem poprawia się komunikacja między wami. Razem gotując czy degustując wino, tworzycie nową wspólną płaszczyznę, w której się spotykacie. Kreatywne spędzenia czasu zawsze zbliża ludzi, wymieniamy się informacjami, spojrzeniem na coś, współpracujemy. To cenne!

Przywołajcie wspomnienia o miłości

Zrób mężowi prezent - daj mu pudło pełne walentynkowych niespodzianek. Umieść w nim podarunki tematycznie związane z miłością - z WASZĄ miłością! Takie, które przypominają wam o starych dobrych czasach, gdy byliście bardzo młodzi, gdy całe życie było przed wami!

Włóż do niego wasze pierwsze wspólne zdjęcie; list, który mąż do ciebie napisał, gdy byłaś daleko; fotografie z chrztu waszych dzieci. A może przedmiot, który o czymś wam przypomina. Np. płytę z ulubioną muzyką, przy której lubiliście się kochać? Każda para ma takie intymne pamiątki, "talizmany". Otwórzcie pudło razem.

Dlaczego to działa?

Wracanie myślami do miłych przeżyć, np. przeglądanie starych zdjęć, buduje potęgę związku. Pokazuje, że mamy swoją teraźniejszość (zabieganie, pracę, dom, weekendy), ale mamy też swoją przeszłość (wspólne wyjazdy, przeprowadzki, wychowanie dzieci itp.).

- Wspominanie, wracanie do starych czasów ma terapeutyczną moc - podkreśla psycholog. - Pokazuje rys historyczny związku. Uświadamia, ile razem przeszliście, ile was łączy, co osiągnęliście jako para. To ważne, bo to są nasze podstawy, na których teraz budujemy: może w przyszłym roku to pudełko powiększy się o jakiś nowy symbol? - podpowiada Poborska- Kobrzyńska.

Wspomnienia to jedna siła, ale też dobrze, aby poszła za tym druga - plany na przyszłość. Wtedy związek ma poczucie ciągłości i tego, że coś go jeszcze czeka, nie żyje tylko przeszłością.

W jaki sposób umacnia wasz związek?  

Takie nasze totemy, symbole, charakterystyczne tylko dla nas, nie tylko budują naszą tożsamość, określają nas jako parę. - Mogą też działać jak... afrodyzjak! - mówi psycholog.

"Napisałeś do mnie piękny list, który przypomniał mi o tym, że kiedyś byliśmy tacy romantyczni" - mówisz do męża. A słuchając płyty z muzyką przypominacie sobie dawne uniesienia. To powoduje, że znów macie ochotę się do siebie przytulić, pocałować, być blisko.

Niech świętuje cała rodzina

Kto powiedział, że macie świętować sami, tylko we dwoje? Niech w organizację i świętowanie walentynek zaangażuje się cała rodzina. To przecież dzień zakochanych - dzień miłości. Nie trzeba wnikać w układy i relacje. Zaproście dzieciaki na wspólny obiad lub kolację. Wspominajcie dawne historie, śmiejcie się, przytulajcie, pograjcie wspólnie w jakąś grę rodzinną - scrabble, kalambury, rummikuba. Mówcie sobie, jak jesteście dla siebie ważni, jak się cieszycie, że jesteście rodziną.

Dlaczego to działa?

Przede wszystkim pokazuje, w jakim układzie jesteśmy - mamy dorosłe dzieci, które przyszły z partnerami, może nawet jesteśmy dziadkami. Spotykamy się z całą rodziną, wszystkim nam udało się zebrać - to też dowód na to, że jesteśmy dla siebie ważni, potrzebni, wiele znaczymy dla siebie i mamy odwagę realizować różne pomysły (np. pomysł wspólnego spędzania walentynek!), okazujemy sobie zainteresowanie, uczucia.

- To jednoczy i daje ogromną energię! - podkreśla psycholog. Patrząc na dorastające dzieci, przypominacie sobie także, jak bardzo się kochaliście. To taki czas zatrzymany jak zrobienie zdjęcia. Wszyscy razem znowu się rospotykamy, nie po to, by świętować czyjeś święto, ale by świętować Nas - wszystkich razem.

W jaki sposób umacnia wasz związek?  

Spotkanie waszej rodziny to taki namacalny dowód, że jesteście razem. Zrobienie z tego święta to jednocześnie wyzwanie, ale też docenienie siebie, okazanie sobie ciepła, sympatii, zatrzymanie się w zaganianych dniach i popatrzenie na siebie w nowej odsłonie. Proste sprawy - wspólne oglądanie wybranego filmu, wyjście na spacer, przygotowanie razem odświętnego obiadu, kolacji, pogranie w rodzinną grę, porozmawianie - to wszystko zbliża. Jest jak przyprawa, która ożywia znane danie.

Możesz każdemu podarować tego dnia jakiś drobiazg jako symbol twojej miłości. Powiedzieć o tym, co najbardziej kochasz w danej osobie, możesz przytulić, pocałować, podarować więcej czasu niż zwykle swojej walentynce i sobie. To spotkanie ma szansę stać się waszym nowym rodzinnym rytuałem. Możecie wspólnie zrobić kronikę walentynkową, co roku wpisywać i wklejać do niej zdjęcia.To uwidoczni ciągłość waszego zmieniającego się uczucia. Będzie namacalnym dowodem, do którego można zawsze zajrzeć.

Wymieńcie scenariusze

Stwórz idealny harmonogram nietypowego, szczęśliwego dnia - nie narzucaj sobie żadnych ograniczeń - zobacz na co cię stać w marzeniach! Poproś partnera o to samo. Wymieńcie się scenariuszami i zobaczcie się w nowej odsłonie - kto wie, może znajdzie się tam coś kuszącego dla was dwojga...

Dlaczego to działa?

Wprowadza element niespodzianki, tajemnicy, a to zawsze budzi dreszczyk emocji. Będziecie zaintrygowani, że oboje robicie coś nowego, nietypowego. Kto wie, może właśnie w takiej formie odważycie się opowiedzieć sobie o skrywanych pragnieniach?

W jaki sposób umacnia wasz związek?  

Im więcej spontaniczności, tym lepiej. Dla pary z długim stażem to działa jak ożywczy wiatr. "Nie spodziewałaś się? A jednak mimo upływu lat wciąż mogę cię czymś zaskoczyć, jestem dla ciebie atrakcyjny" - powie mąż. To działa na kobiety jak magnes.

Odnówcie przysięgę

Przypomnij sobie, kim jest dla ciebie twój mąż i czego razem pragniecie. Ci, którzy kochają dojrzale, wiedzą, po co są razem. Cele te zmieniają się z biegiem lat, ewoluują, ale zawsze są określone. Są jak kompas. Może więc odnowicie przysięgę małżeńską i coś znowu sobie przyrzekniecie? Nie w kościele, nie w urzędzie - jak to jest teraz modne - ale w domowym zaciszu.

Dlaczego to działa?

Bo tworzy bliski, emocjonalny klimat rozmowy o ważnych sprawach, pojawia się intymność. - Ten pomysł polecam zwłaszcza parom, które mają za sobą jakiś kryzys. Codzienność oddaliła was od siebie, ale chcecie wszystko naprawić - podpowiada psycholog.

W jaki sposób umacnia wasz związek?  

Czujecie wdzięczność za to, że właśnie ten ktoś jest obok, że przetrwaliście burzę wspólnie. To jest czas, aby podziękować sobie za różne ważne rzeczy, dzięki którym jesteście w tym miejscu. Odnowienie przysięgi potraktujcie jako podarowanie sobie drugiej szansy.

Agnieszka Namysł

konsultacja: Beata Poborska-Kobrzyńska, psycholog

Dowiedz się więcej na temat: Walentynki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje