Potęga zapachu

​O tym, czy jesteś dla kogoś atrakcyjna, decyduje nie tylko twój wygląd. Równie ważna jest... naturalna woń twojego ciała. Ty sama, wybierając partnera, także zupełnie nieświadomie kierujesz się jego zapachem.​

Stan nazywany w literaturze szałem zmysłów, czyli kompletne zatracenie się w pożądaniu odczuwanym do drugiego człowieka, może się stać udziałem każdej kobiety (a także każdego mężczyzny). To miłosne uniesienie nie ma nic wspólnego z osobowością czy przekonaniami. Jego istotą jest właśnie to, że ulegamy zmysłom, nawet jeśli wcale tego nie chcemy. Sądzisz, że tobie nic takiego nie może się przydarzyć? Nie bądź taka pewna. Za wszystko odpowiada twój (i partnera) nos. Bardzo często to właśnie bodźce węchowe decydują o tym, z kim znajdziesz się w intymnej sytuacji. Warto wiedzieć, w jaki sposób działa ten mechanizm i czy można go wykorzystać, chcąc do siebie przyciągnać konkretną osobę.

Pamięć węchu

Reklama

Węch uważany jest przez naukowców za najstarszy ze zmysłów. Zapachy są informacjami, które najsilniej wdrukowują się w tzw. pamięć długotrwałą człowieka. Oznacza to, że spośród wszystkich wrażeń zmysłowych najlepiej pamiętamy właśnie te węchowe i to one mają największą moc przypominania nam o przeszłości. Wspomnienie niektórych zapachów z dzieciństwa towarzyszy nam przez całe życie. Przechowujemy pamięć zarówno o zapachach kojarzących się z przyjemnymi wydarzeniami, jak i tych, które przywodzą na myśl coś niemiłego. Jeśli zapach drożdżowego ciasta ze śliwkami przypomina ci o kuchni twojej babci, potrawa ta zawsze będzie przywoływała wspomnienie jej miłości do ciebie i poprawiała nastrój.

I odwrotnie, możesz na przykład znielubić jakąś osobę od pierwszego wejrzenia tylko dlatego, że zapach jej perfum będzie podobny do aromatu wody toaletowej używanej przez znienawidzoną nauczycielkę chemii. Bardzo często reakcje te zachodzą poza twoją świadomością. Węch rządzi także w dużym stopniu twoimi wyborami miłosnymi. O tym, czy jakiś partner jest wart zainteresowania, mówi nam bowiem właśnie nos. Ważne: musisz pamiętać także o tym, że twoja decyzja w sprawie wyboru partnera zależy w dużej mierze od tego, w jakiej jesteś akurat fazie cyklu.

Co nas kręci?

W latach 90. dr Claus Wedekind, biolog z Uniwersytetu w Bernie przeprowadził pewien eksperyment. Kilkunastu mężczyzn poproszono, by przez pewien czas nie używali dezodorantu. Następnie koszulki tych mężczyzn dano kobietom, które miały wybrać te z nich, których zapach najbardziej im odpowiada. Okazało się, że kobiety, które właśnie przechodziły okres płodny, wybierały koszulki mężczyzn, których kod genetyczny najbardziej różnił się od ich własnego. Co jednak ciekawe: panie, które były po owulacji, postępowały odwrotnie - najbardziej pociągał je zapach mężczyzn, których kod genetyczny przypominał ich własny. Naukowcy twierdzą, że wyjaśnienie jest proste. Najzdrowsze potomstwo możemy mieć właśnie z osobami o kodzie genetycznym różnym od naszego. Kiedy jednak nie szukamy ojca naszych przyszłych dzieci, dużo chętniej przebywamy w towarzystwie osób, z którymi czujemy się bezpieczniej, czyli podobnymi do nas samych. Pamiętaj o tych zależnościach, gdy poczujesz, że ktoś bardzo pociąga cię fizycznie.

Seks z taką osobą może się okazać niezapomniany, bo gdy do twojego mózgu dotrze informacja, że jest szansa na zdrowe potomstwo, zrobi on wszystko, żeby doszło do zapłodnienia. To dzięki jego wysiłkom poczujesz się tak jak nigdy dotąd. Warto przy tym mieć świadomość, że mechanizm ten nie zadziała, jeśli bierzesz środki antykoncepcyjne. Z badań wynika również, że kobiety reagują na zapach mężczyzn jedynie, gdy znajdą się blisko nich. Oznacza to, że jeśli chcesz się przekonać, czy partner jest dla ciebie pociągający, musisz stanąć obok niego.

A co ich podnieca?

Inaczej rzecz się ma z mężczyznami: zapach kobiety może na nich oddziaływać także z pewnego dystansu. Receptory węchowe mężczyzn najprawdopodobniej wyczuwają, która kobieta jest dla nich interesująca, z odległości nawet kilkunastu metrów! Pod jednym wszakże warunkiem. Kobieta ta musi właśnie być w okresie płodnym. Potwierdził to eksperyment, podczas którego poproszono kobiety o przespanie trzech nocy w różnych momentach cyklu w różnych podkoszulkach. Następnie dano te podkoszulki mężczyznom i poproszono, by wybrali te,które wydają się być własnością najatrakcyjniejszej kobiety.

Okazało się, że mężczyźni bezbłędnie wybierali podkoszulki z fazy płodnej. Na dodatek uczestnikom eksperymentu zarówno przed wąchaniem koszulek, jak i po wąchaniu zmierzono poziom testosteronu. Okazało się, że po kontakcie z koszulkami z okresu owulacji panom wzrósł poziom testosteronu. Jeśli jednak w czasie okresu płodnego chcesz przyciągać mężczyzn, nie powinnaś przesadzać z używaniem perfum, bo ich aromat może zagłuszyć twój naturalny zapach.

Nabici w feromony

W internecie i prasie można znaleźć sporo reklam tzw. feromonów (naturalnych substancji zapachowych wydzielanych przez zwierzęta i rośliny). Substancje te, w założeniu, mają za zadanie zwiększyć naszą atrakcyjność u płci przeciwnej. Tzw. feromony raczej nam nie zaszkodzą, ale w korzystaniu z tego typu ofert lepiej być ostrożnym. Głównie ze względu na to, by niepotrzebnie nie wydawać pieniędzy. Jak na razie nie ma zbyt wielu dowodówna to, że feromony mogą pomóc w przyciągnięciu zainteresowania płci przeciwnej. Jednym z nielicznych badań potwierdzających istnienie i działanie tych substancji był eksperyment z androstadienonem, substancją uznawaną za jeden z męskich feromonów. Przeprowadzano go podczas tzw. szybkich randek, a jego wyniki wykazały, że mężczyźni spryskani tą substancją byli uznawani za bardziej atrakcyjnych od tych, którzy nie zastosowali takiego wspomagacza. Jeśli jednak chcesz rozpalić czyjeś zmysły, lepiej skorzystaj ze sprawdzonych sposobów. Na przykład przed wizytą osoby, która ci się podoba, do kominka zapachowego wlej kilka kropli olejku eterycznego uzyskanego z tropikalnego drzewa ylang-ylang. Olejek ten uznawany jest za afrodyzjak. W stworzeniu atmosfery erotycznego pobudzenia mogą pomóc też zapach jaśminu oraz kombinacja aromatów piżma i róży.

Beata Kwiatkowska

Porada eksperta: Krzysztof Korona, seksuolog

W jaki sposób zapach może zwiększać naszą atrakcyjność seksualną?

Zapachy z całą pewnością mogą działać pobudzająco i przyciągać partnerów. Kłopot w tym, że nie bardzo wiadomo, jaki zapach zadziała na kogo i w jaki sposób. Ludzie mają rozmaite upodobania zapachowe, a także bardzo różnorodne wspomnienia wiążące się z konkretnymi zapachami. Nie ma więc takiego aromatu, który przyciągnie każdego mężczyznę. To, co dla jednego będzie afrodyzjakiem, na innym nie zrobi żadnego wrażenia albo wręcz go odstręczy. Ciekawostką badawczą jest to, że dla wielu mężczyzn zapachem pobudzającym seksualnie jest aromat... świeżego chleba. Dość łatwo jest to wytłumaczyć: ten zapach kojarzy się im z domem, pokarmem i bezpieczeństwem. Jest jednak także grupa osób, dla których przyciągające są zapachy, które innych odpychają - np. zapach potu czy innych naturalnych wydzielin. Także osoby zakochane mogą zapachy odbierane przez innych jako nieprzyjemne odczuwać jako pociągające albo w ogóle ich nie czuć. Generalnie jednak, jeśli chcemy przywabić partnera, lepiej postawić na higienę i nie rezygnować z używania dezodorantów czy wód toaletowych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje