Problem: Jestem tęga i brzydka

Wiem, że dużo się mówi o anoreksji. Uważam, by nie popaść w przesadę. Ale jednocześnie nie mogę wyzbyć się kompleksów.

Mam 165 cm wzrostu i ważę 65 kg. Mam 26 lat. Nie mam ciekawej urody ani temperamentu. Może i jestem błyskotliwa i inteligentna, tak mówią moi przyjaciele. Tak, na szczęście mam przyjaciół. Mam fajną, twórczą pracę.

Reklama

Nie mogę się jednak wyzbyć przekonania, że uroda w życiu jest ważna. Moje życie i różne komplikacje są tego dowodem. Nie mam faceta. Miałam chłopaka 2 lata temu, ale mnie zostawił.

Podobają mi się różni koledzy, ja też - mam wrażenie - wzbudzam w nich sympatię. Jednak już wiele razy mimo wspólnego języka podczas rozmów i wzajemnego porozumienia między nami - oni znajdują sobie szczupłe i ładne dziewczyny. Jak mam zatem to rozumieć?

Co zrobić, żeby zmienić siebie albo zmienić nastawienie świata? Wszędzie mówi się, że uroda jest tak ważna. Jak sobie z tym poradzić?

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Dowiedz się więcej na temat: problem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje