Problem z wiernością

Jestem młodą, 22 letnią kobietą. Mój problem dotyczy wierności.

Jestem z moim chłopakiem (teraz narzeczonym) już 4 lata. Bardzo go kocham i nigdy nie chciałabym go skrzywdzić. Jednak prawda jest taka, że ciągle wplątuję się w romansiki... Zdradziłam mojego narzeczonego już z kilkoma osobami!!! W tym gronie znaleźli się też moi eks-partnerzy. Źle się z tym czuję i chcę to zmienić, ale im bardziej chcę, tym mi trudniej. Zerwę jeden romans, automatycznie wskakuję w drugi...

Reklama

Nie chodzi o to, że narzeczony nie spełnia moich oczekiwać seksualnych, bo jest naprawdę dobry w łóżku i niejedna osoba pozazdrościłaby mi seksu. Jestem otwarta na przeróżne eksperymenty seksualne. To nie jest dla mnie temat tabu.

Od pół roku spotykam się z facetem o 12 lat ode mnie starszym. Duża różnica wieku. Nasza znajomość zaczęła się już kilka lat wcześniej, kiedy byłam młodsza i chodziłam z jego kolegą. Na początku nie zwróciłam na niego uwagi. Jakoś tak się złożyło, że jakiś czas temu umówiłam się z nim, miało to być zwykłe spotkanie, zakończyło się namiętnym pocałunkiem, reszta już sama się potoczyła...

Wciągam się w gorący (kolejny) romans. Zaczęliśmy się często spotykać. Jest jednak rzecz, o której nie wspomniałam, mój kochanek nie wie, że jestem zaręczona i że jest tym "drugim". Ciągle zapewniałam go, że jest tym jedynym. Spotykamy się zawsze w jego domu, albo w kawiarniach. Nigdy u mnie! Nie chcę, żeby podczas spędzania namiętnego czasu z kochankiem, do domu wszedł mój narzeczony!

Zdarzyło mi się, że rano przed wyjściem do pracy kochałam się z moim narzeczonym, a wieczorem z moim o 12 lat starszym kochankiem. Kręci się mi w głowie i nie wiem, co robić. Chciałabym dać temu kres, ale trudno mi wybrać. Do tej pory zawsze wybierałam mojego stałego partnera. Teraz jest haczyk! Ostatnio usłyszałam od mojego kochanka, że jestem idealną partnerką na życie, że będę idealną żoną, matką... Zabrzmiało to jak oświadczyny. Ucieszyłam się, ale i przeraził mnie ten fakt! Nie wiem co robić.

Boje się, że sprawa wyjdzie na jaw, narzeczony mnie rzuci, a kochanek pogardzi mną za kłamstwa. Zdałam sobie sprawę, że mam duży problem i muszę się kogoś poradzić. Proszę o radę.

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Dowiedz się więcej na temat: problem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje