Przyjaciółki niszczą mój ślub!

Jestem ze swoim mężczyzną już od ponad 6 lat. Mamy 3-letnią córeczkę. Za niecałe 3 tygodnie weźmiemy ślub. Jednak moje przyjaciółki nie potrafią zrozumieć wymagań przyszłej panny młodej.

Zawsze chciałam mieć idealny ślub, dlatego moi rodzice postanowili spełnić moje marzenie. Przeznaczyli wszystkie oszczędności na wymarzoną uroczystość. Przed kościół zamierzamy podjechać karocą. Suknię ślubną sprowadzam z Francji, cena nie jest ważna. Na swoim ślubie muszę wyglądać idealnie. Na głowie oprócz welonu zamierzam założyć diadem. Jednak moje przyjaciółki uważają, że przesadzam.

Reklama

Poprosiłam je, aby zorganizowały wieczór panieński dużo wcześniej. Chciałam mieć więcej czasu na dobranie dodatków do mojej sukni ślubnej. Niechętnie się zgodziły.

Już miesiąc temu zamówiłam sobie wizytę u fryzjera. Jednak okazało się, że jedna z moich koleżanek zamierza w dniu mojego ślubu pojawić się w tym samym salonie co ja. Poprosiłam ją, żeby uczesała się w innym miejscu. Zaś ona się na mnie obraziła! Uważam, że powinna zrozumieć moją decyzję.

Chciałabym także, aby każda z moich koleżanek miała długą, balową suknię. One jednak nie zgadzają się na takie rozwiązanie. Dlaczego nie potrafią zrozumieć, że to jeden z najważniejszych dni w moim życiu? Jak mam przekonać przyjaciółki, że powinny spełniać moje prośby? Czy ja naprawdę tak dużo od nich wymagam? Wydaje mi się, że każda kobieta chce być najważniejsza w dniu swojego ślubu! Proszę, pomóżcie.

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Dowiedz się więcej na temat: ślub

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje