Reklama

Przyjaźń damsko-męska?

Powtarzane od pokoleń pytanie, czy istnieje realna możliwość stworzenia bliskich i przy tym aseksualnych relacji między kobietą i mężczyzną, powraca niezwykle często. Czy jest jednak jakaś reguła ustanawiająca zależności między dwojgiem ludzi?

Zdjęcie

Przyjaźń damsko-męska to trudne wyzwanie. /INTERIA.PL
Przyjaźń damsko-męska to trudne wyzwanie.
Każdy z nas ma zapewne własne doświadczenia w związku z tym tematem i inaczej ocenia możliwość istnienia przyjaźni damsko-męskich. Jednym udało się w takich relacjach odnaleźć, inni nie do końca poradzili sobie z uczuciami.

Przyjaźń niejedno ma imię

Reklama

Przyjaźń to swoista więź, która dla każdej płci jest nośnikiem innego znaczenia. Pomijając fakt, że w dzisiejszym świecie trudno o zbudowanie szczerych, przyjacielskich stosunków, to jeśli już pojawią się ku temu osoby i warunki, inaczej wykorzystają je panie, inaczej panowie. Dla kobiet, przyjaźń to ciepłe uczucie, wymagające wiele uwagi i nierzadko sporego poświęcenia. To gotowość niesienia pomocy w każdej sytuacji, częsty kontakt oraz chęć przeznaczenia wolnego czasu na spotkania z przyjaciółmi.

Mężczyźni widzą to nieco inaczej. Dla nich przyjaźń nie wymaga deklaracji, słów, przesadnej uczuciowości. Liczy się prawdziwa empatia, dyskrecja i lojalność, a przede wszystkim zaufanie.

Kobieta kontra mężczyzna

Wszystko układa się znakomicie, kiedy przyjaźń łączy dwie kobiety bądź dwóch mężczyzn. Schody zaczynają się dopiero wówczas, gdy więź łączy przedstawicieli obu płci. Przyjaźń, która z założenia, ma być bezinteresowna i szczera. Niestety, w takim przypadku, często pojawiają się rozmaite problemy, które są przyczyną rozpadu wielu relacji. Najczęściej jest to pogłębienie uczuć jednej ze stron.

Kiedy przyjaźń zamienia się w miłość, co więcej, wyłącznie jednostronną, wówczas zaczynają się pojawiać niezręczne sytuacje. Zwykle taka znajomość szybko się kończy, a wspomnieniem po niej jest powtarzane jak mantra pytanie: czy damsko-męska przyjaźń rzeczywiście jest możliwa?

Facet - najlepszy przyjaciel kobiety

Panie często deklarują, że inne kobiety są dla nich zagrożeniem i częściej dochodzi między nimi do rywalizacji, aniżeli do nawiązania przyjacielskich stosunków. Nierzadko więc stwierdzają, że to właśnie z mężczyzną łatwiej jest im się porozumieć i rozwiązywać wszelkie sporne kwestie. Jeśli rzeczywiście uda się stworzyć aseksualny, przyjacielski związek, gwarantem jest, że przetrwa on długie lata.

Partner nr 1

W przypadku, kiedy obie osoby nie są w stałym związku, istnieje większa szansa na podtrzymanie przyjacielskich relacji między kobietą i facetem. Jeśli jednak któreś z nich wkracza na drogę miłości, wówczas pojawia się powszechne dla każdego człowieka, destrukcyjne uczucie zazdrości.

Zwykle występuje na linii partner - przyjaciel i dużą rzadkością jest, by te dwie osoby zaczęły tolerować siebie nawzajem oraz zaakceptowały fakt, że jest między nimi ktoś, kim muszą się w pewnym stopniu podzielić. Wówczas rozpoczyna się walka o to, kto jest ważniejszy, która strona sporu, jest partnerem numer jeden.

Od przyjaźni do miłości

Błędem jest wszak rozgraniczanie tych dwóch, pozornie bardzo bliskich sobie uczuć. Przecież to właśnie w wielu przypadkach, miłość rodzi się z przyjaźni i odwrotnie. Jeśli dwoje kochających się, dojrzałych emocjonalnie osób, tworzy zażyły związek, naturalnym jest, że ufają sobie wzajemnie i potrafią powierzyć sobie wszelkie problemy oraz sekrety. W takiej sytuacji, przyjaźń jest więc naturalnym następstwem miłości. Ale zdarza się też tak, że z przyjaźni rodzi się wspaniały związek, mający już na wstępie solidne podstawy. I tu są nimi wzajemne zaufanie, szacunek i przede wszystkim bezinteresowność.

Aleksandra Kaczmarek

Artykuł pochodzi z kategorii: Uczucia

Źródło informacji:

INTERIA.PL
Więcej na temat:pytanie, przyjaźń

Polecamy

Reklama

Wasze komentarze (85)

  • 20.04.2010 (17:10)
    ~Mała obserwatorka
    Jest to bardzo trudny problem...
    Jeśli on nic do Ciebie nie czuje a wyznasz mu swoje uczucia to, może się poczuć oszukany...
    On Ci ufa, wierzy ,że jesteś bezinteresowna i nieczego od niego nie oczekujesz
    Wie ,że jesteś z nim szczera , bo przyjaciele nie mają przed sobą tajemnic...
    Przemyślałas to dobrze??
    a może warto jeszcze poczekać z wyznaniem??
  • 17.03.2010 (07:51)
    ~Sylwia
    Mam podobną sytuację. Poznałam pewnego chłopaka też przypadkowo bo podczas wyjścia do kina z przyjaciółmi. On siedział obok mnie. Później coś gadaliśmy o pierdołach...Od około 3 miesięcy jesteśmy przyjaciółmi ale ja się w nim zakochałam. Czasem jak się go pytam czy mnie lubi mówi że "tak bardzo". Spędzamy ze sobą dosyć dużo czasu ale ja bym chciała znacznie więcej niż przyjaźni. Ale on ma inny problem:zakochał się w pewnej dziewczynie i zapytał jej czy zostanie jego dziewczyną ona powiedziała że nie. Dała mu kosza. Od tej pory dużo osób go pociesza często ma złe dni. I myśli że już nigdy żadna dziewczyna go nie pokocha mówiłam mu że to nie prawda ale on w to nie wierzy (chociaż wszyscy mu tak mówią). Nie wiem co robić, bo jak on nie czuje tego co ja to nasza przyjaźń może się rozsypać.
  • ~Link sponsorowany
  • 06.12.2009 (13:23)
    ~obojętny
    Zgadza się, szczerość i zaufanie jest najważniejsze...ale odpowiedz sobie na pytanie: Dlaczego wyszłaś za mąż mając w sercu kogoś innego? Czy to było szczere wobec twojego partnera, czy on wiedział że w skrycie kochasz kogoś innego? Swoją decyzją zmieniłaś nieodwracalnie życie 3 osób...
    Byłaś ofiarą przemocy, przykro mi nawet nie wiesz jak bardzo...Twój mąż jeśli zrozumiał jaką krzywdę ci wyrządził to pewnie będzie żałował tego do końca życia, zwłaszcza że macie dziecko.

    Ja nie wierzę w przyjażń damsko-męską, wiem to z własnego doświadczenia że któraś ze stron zawsze chcę czegoś wiecej. Miałem w życiu kilka takich "przyjaciółek" i chociaż czułem że oczekiwały czegoś więcej nigdy do niczego nie doszło bo trzymałem je pod tym względem na dystans. Rozumie więc twojego przyjaciela dlaczego się tak zachowuje. Jestem facetem więc wiem że jeżeli facet pragnie kobietę to zrobi wszystko żeby być tylko z nią.
    Ja sam doprowadziłem do rozpadu swojego 5 letniego związku, zbyt dużo błędów w życiu popełnilem ale nie zamierzam ich powtarzać. Człowiek uczy się na błędach, jak mówią, przykre jest to gdy przy tym cierpią osoby bliskie. Moja sytuacja jest odwrotnością twojej. Swoim zachowaniem odepchnołem ją od siebie, by dowiedzieć sie że tak naprawde nigdy mnie nie kochała, że zawsze chciała być z kimś innym...ze swoim przyjacielem właśnie....
  • 26.11.2009 (23:16)
    ~załamana
    Jesteśmy w podobnej sytuacji,ale odpowiedz sobie na jedno pytanie-czy na prawdę to tylko przyjaźń z Twojej strony?radziłabym Ci próbować porozmawiać z przyjaciółką-trochę powalczyć-może ona stchórzyła,wystraszyła się?
    Widzisz,ja właśnie tracę przyjaźń która trwała 10 lat,chociaż już siebie nie oszukuję pokochałam przyjaciela z całego serca,był i jest moim ideałem-chociaż ma wady jak my wszyscy-pomimo to nie przeszkadzały mi one.Wiem wiele na jego temat,przeżywałam kiedy opowiadał o kolejnej dziewczynie-ale dawałam rade-bo liczył się tylko On że mogę być blisko.Nie wiem co On tak na prawdę myśli o mnie,było kilka momentów kiedy dawał mi do zrozumienia że chce czegoś więcej-przysłowiowo iskrzyło między nami-ale potem wycofywał się mówiąc że nie chce stracić przyjaźni.W między czasie wyszłam za mąż za innego,nie powiodło się byłam w związku gdzie dochodziło do przemocy w rodzinie-na pewno nie było między nami przyjaźni-choć to jest podstawa prawdziwego związku,każdy powinien opierać się na przyjaźni /-mam dziecko,rozwodzę się/.Cały czas mam kontakt z przyjacielem zawsze go miałam w sercu i mam nadal-niestety powiedziałam mu o tym-żałuję
    bo przez to nie mam odwagi popatrzeć mu w oczy.Jego słowa-jesteś mi bliska,kimś więcej niż przyjaciółką ale nie potrafię kochać-więc kim jestem?Nasza przyjaźń była oparta na zaufaniu,zrozumieniu,wyrozumiałości,On dawał mi bezpieczeństwo którego tak bardzo potrzebuje...straciłam to wszystko,dlaczego???
    p.s.
    walcz o tą przyjaźń jeśli masz siłę!życie jest zbyt krótkie aby przepuścić przez palce to na czym zależało najbardziej!
    Pozdrawiam!
  • 11.11.2009 (12:56)
    ~zmęczona
    a ja spotkałam takiego faceta i nie był gejem...bo był moim chłopakiem. Zawsze mówił i mówi, iż z tą dziewczyną łączy go tylko przyjaźń i wierzyłam mu, nawet lubiłam tą dziewczynę, ale mimo wszystko zawsze było mi przykro gdy więcej czasu miał dla przyjaciółki niż dla mnie i wolał pomagać jej niż mi. Więc ogólnie nawet jeśli akceptuje się taką sytuacje i wierzy się, że to tylko przyjaźń to prędzej czy później zazdrości się tego kontaktu, który łączy ich, a odmawiany jest osobie, którą się kocha...Dziś po wielu latach stwierdzam, że trzeba dokonać wyboru kto jest ważniejszy i według tej hierarchii rozdzielać swój czas i zainteresowanie. Na koniec chciałam zaznaczyć, że mimo to, że jestem kobietą to po wieloletnim doświadczeniu stwierdzam, że nie istnieje przyjaźń męsko-damska...zawsze któraś ze stron oczekuje czegoś więcej...a potem już tylko wymaga, ale mimo wszystko wiem, że inni mają inne poglądy więc byłam w stanie to akceptować, jednak nie polecam takiego życia nawet jeśli bardzo się kocha i jest się w stanie nie robić żądnych uwag i nie wyrażać swoich pretensji...to niszczy od środka...