Pułapki nieśmiałości

Cierpi na nią coraz więcej osób. Choć delikatny rumieniec może być uroczy, to dla wielu nieśmiałość stanowi prawdziwą przeszkodę w kontaktach międzyludzkich. Dlaczego bywamy nieśmiali i czy można sobie z tym poradzić?

Zdarzyło ci się kiedyś zarumienić przy spotkaniu przystojnego faceta lub denerwować przed wyjściem na niedzielny obiad do jego rodziców? To normalne, że nowe sytuacje nas onieśmielają. Wszystko zależy od tego, jak sobie z tym uczuciem radzimy. Na niektórych taki chwilowy brak pewności siebie działa mobilizująco - cały organizm próbuje uporać się z tą chwilową niedyspozycją, adrenalina rośnie i już po chwili osoba onieśmielona sypie żartami i świetnie się bawi. Niestety, nie każdy potrafi tak skutecznie uporać się z tym uczuciem.

Reklama

Rumieniec, jąkanie się czy małomówność

- to tylko niektóre z objawów silnego braku pewności siebie, najgorsze jest bowiem to, co dzieje się w głowie onieśmielonej osoby. Psycholog Phil Zimbardo twierdzi, że człowiek nieśmiały jest sam dla siebie i strażnikiem, i więźniem. Wyobraża sobie, że zostanie odrzucony przez ludzi, jeśli tylko popełni jakiś błąd. Wydaje mu się, że inni stale go oceniają i, jeśli poznają go lepiej, na pewno skrytykują. Wyobraźnia osacza, wpędza w pułapkę. Osoba taka chciałaby otworzyć się na ludzi, ale bardzo mocno wierzy, że taki kontakt będzie się wiązał z trudnościami i z cierpieniem. Czuje, że nie warto. Nie zdaje sobie sprawy, że większe cierpienie przynoszą jej wyobrażenia, niż mogłaby przynieść rzeczywistość.

Dowiedz się więcej na temat: pułapki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje