Rodzina patchworkowa

Przeżyłaś rozwód, jesteś w nowym związku. Twój były mąż też założył rodzinę. Macie dzieci, wasi partnerzy także. Jak postępować, by nie zaplątać się w rodzinnej sieci?

Po rozwodzie długo zastanawiałaś się, czy związać się z kolejnym mężczyzną. Myślałaś o swoich dzieciach. "Jak one to przyjmą?". Decyzja nie była łatwa również dlatego, że trudno ci było po raz drugi komuś zaufać. Aż w końcu... zakochałaś się! Dziś twoje dzieci mają mamę, tatę, ojczyma, macochę, a może i przyrodnie rodzeństwo. To oznacza, że jesteście rodziną patchworkową (nazwa pochodzi od metody szycia, w której zszywa się małe kawałki materiału w większą całość, tworząc nowy wzór - patchwork). Czy można zgrać ze sobą tyle temperamentów i zapanować nad trudnymi emocjami? Tak!

Bądź cierpliwa...

Reklama

Po trudnym okresie rozstania wszyscy jesteście zdruzgotani. Nie znaczy to, że będziesz cierpieć wieczność. Czas leczy rany. Masz prawo ułożyć sobie życie i być szczęśliwa! Najważniejsze w tej skomplikowanej relacji są jednak dzieci i o nich trzeba myśleć. Potrzebują i taty, i mamy, a wy powinniście zapewnić im poczucie bezpieczeństwa. Nieraz przyjdzie ci zacisnąć zęby i pójść na kompromis w wielu sprawach - wakacji, wspólnych świąt. Wzajemny szacunek pomoże wam przetrwać trudny czas docierania się nowej rodziny.

Uszycie patchworku wymaga wiele pracy, cierpliwości, uwagi. Podobnie jest z rodziną patchworkową. Ale uwierz, da się złączyć poranione części w jedną całość!

Dzieci twoje i partnera

Czego każda z nas pragnie dla swoich dzieci? Chcemy uchronić je przed rozczarowaniem. Chcemy,

aby w przyszłości potrafiły ułożyć sobie życie, założyły rodzinę i były szczęśliwe. Dlatego twoje dzieci muszą widzieć, że ty też jesteś szczęśliwa i że można zbudować trwały związek, chociaż za pierwszym razem się nie udało. Dzieciom partnera okazuj dużo zrozumienia, pomóż odbudowywać im wiarę w rodzinę.

Tego samego oczekuj od partnera w stosunku do swoich pociech. Może z czasem i one zrozumieją, że nie straciły rodziców, ale w partnerach mamy i taty zyskały przyjaciół, kogoś, kto także ich kocha?

Nie staraj się robić niczego na siłę

Jeśli planujecie pierwsze, zapoznawcze spotkanie z waszymi dziećmi, powinniście zorganizować je na neutralnym gruncie. Scalanie waszej rodziny powinno odbywać się powoli. Przedstawcie siebie jako "przyjaciela" i "przyjaciółkę", a nie "narzeczoną" czy "przyszłego męża". Musicie wzajemnie się poznać. Pamiętaj, że w każdej bajce macocha jest uosobieniem zła, nie pozwól, by dzieci partnera myślały tak o tobie!

Nie przyjmujcie od razu roli rodzica. "Jestem waszą nową mamusią" - to najgorsze słowa, jakie możesz wypowiedzieć. Prawdopodobnie nawet nie za bardzo chcesz zastępować dzieciom partnera biologiczną matkę i nie oczekujesz też tego od niego. Ustal, w jaki sposób jego dziecko ma się do ciebie zwracać: "ciociu" czy po prostu po imieniu. Nigdy nie myśl, a tym bardziej nie mów, że ty będziesz dużo lepszym opiekunem dla nich niż ich rodzona matka. Więzy krwi zawsze zwyciężą, nawet jeśli atmosfera w domu nigdy nie była idealna.

Daj dzieciom szansę, by same nawiązały relację. Nie narzucaj swojego towarzystwa. Jeśli chcesz zyskać sympatię swoich pasierbów, działaj rozważnie. Stwarzaj okazję do wspólnych rozmów i spotkań, ale nie naciskaj. Spróbuj się zaprzyjaźnić. Zdradź im jakiś swój sekret, mów o sobie, swojej pracy, dzieciństwie. Zainteresuj ich sobą i poznaj ich zainteresowania! Niech same szukają z tobą kontaktu. Analogiczna sytuacja powinna mieć miejsce z twoim nowym partnerem - pozwól dzieciom powoli się z nim oswoić, nie każ im się na siłę zaprzyjaźniać.

Ustalcie wspólnie jasne zasady

Reguły, które do tej pory obowiązywały w twojej rodzinie względem dzieci, powinny obowiązywać nadal. Te same pory snu, sprzątanie pokoju, czytanie na dobranoc. Dziecko lubi przewidywalność, a zmiany zawsze stwarzają zagrożenie. Ustal także z byłym mężem, aby w waszych domach obowiązywały podobne wymagania.

Dzieci traktuj tak samo. Staraj się nie faworyzować swoich dzieci. Dbaj, aby każde z nich czuło się akceptowane i kochane w swojej nowej rodzinie. Nie możesz doprowadzić do sytuacji, kiedy one między sobą zaczną rywalizować o wasze względy. Bądź sprawiedliwa i konsekwentna. Jeśli twoje dzieci coś zbroją, powinny otrzymać taką samą karę, jak dzieci partnera.

Kiedy dzieci się buntują

"Chcę, żebyście znowu byli razem!" - krzyczy twój syn trzaskając drzwiami. Jest nieznośny, zaczął sprawiać kłopoty w szkole. Dziecko najczęściej reaguje agresją, gdy nie potrafi poradzić sobie z trudną sytuacją. Za wszelką cenę chce na nowo połączyć mamę i tatę. Jest przekonane, że jeśli zaakceptuje nowego rodzica, to dopuści się w ten sposób zdrady wobec tego biologicznego. Jeśli dzieci partnera są do ciebie wrogo nastawione, nie bierz tego do siebie, ale staraj się wczuć w ich położenie. One nie potrafią zrozumieć, co się dzieje i szukają winnego. A ty jesteś najłatwiejszą ofiarą.

Rozmawiajcie z partnerem o kłopotach. Jeśli masz kłopoty z pasierbem, nie ukrywaj tego, ale porozmawiaj z partnerem. Tego samego oczekuj też od niego. Przecież twoje dzieci - dopóki nie zaakceptują w pełni jego obecności - także mogą go nie słuchać, lekceważyć jego prośby. Odpuść trochę na początku, weź na siebie egzekwowanie posłuszeństwa. Nie pozwól, by dzieciom przychodziły do głowy myśli: "Dopiero się pojawił, a już się rządzi!". Starajcie się podejmować razem z partnerem rodzinne decyzje, ustalcie wspólny front i trzymajcie się go.

Dbaj o atmosferę. Omawiajcie wspólne sprawy, podejmujcie decyzje, świętujcie sukcesy, jedzcie razem posiłki. Niech każdy czuje się ważny w tej rodzinie.

Trudne relacje - twój były, jego była

Prawdopodobnie po rozwodzie zaklinałaś się, że nie chcesz oglądać męża już nigdy więcej. Ale jeśli macie dzieci, wasze spotkania są nieuniknione. Dlatego zamiast starać się wymazać z pamięci wasze wspólne życie, przypomnij sobie dobre chwile między wami. Warto na nich oprzeć waszą nową relację. Podpowiadamy też, co zrobić, żeby wasze spotkania nie kończyły się awanturą i jak ułożyć sobie poprawne stosunki z byłą żoną partnera.

Zakop topór wojenny

Rozwód jest zawsze bolesny. Jednak trzeba umieć rozstawać się z godnością. Po pierwsze po to, żeby zachować twarz, po drugie dla dobra dzieci. Pewnie powiesz, że takiego świństwa, jakie zrobił ci były mąż, po prostu nie da się wybaczyć lub zapomnieć. Czasami warto jednak ugryźć się w język. I zapomnieć - dla dobra samej siebie.

Nie krytykuj byłego partnera przy dzieciach. Dla twoich dzieci ojciec zawsze będzie tylko jeden, dlatego nie oczerniaj go, gdy dzieci są w pobliżu. Nie kłóćcie się przy nich, nie pozwól, by musiały wybierać, czyją stronę trzymają. Nie róbcie z dzieci pośredników w waszych sprawach. Przyznajcie, że dla obojga z was ich dobro jest najważniejsze. Jeśli nie potrafisz powiedzieć nic pozytywnego o swoim byłym mężu, bądź neutralna, a to, co myślisz, zawsze możesz wyrzuć z siebie w obecności przyjaciółki, siostry czy mamy.

Nie bądź zazdrosna o nową partnerkę. Jesteś zła, że były mąż związał się z inną kobietą. Masz do niego żal, że nigdy nie dbał tak o ciebie jak o nią, i swoją złość przelewasz na nią. Odpuść. Niech układa sobie życie na nowo. Ma do tego prawo, tak jak i ty.

Szanuj mamę swoich pasierbów

Dzieci twojego partnera pojawiają się w waszym domu, może są to nawet regularne spotkania, np. spędzają z ojcem co drugi weekend. Nie komentuj wtedy: "Jak ta wasza mama was ubrała! Przecież jest zimno!". Jeżeli uważasz, że rzeczywiście są źle ubrane, zorganizuj im coś ciepłego, bez zbędnych uwag.

Unikaj rywalizacji

Nie chodzi o to, aby była żona twojego partnera była twoją przyjaciółką, żebyście spotykały się na plotki i zapraszały na obiadki. Może jednak kiedyś odważysz się ją poznać. Przecież co jakiś czas jej dzieci będą nocować pod twoim dachem! Choćby z tego powodu nie warto wprowadzać niezdrowej atmosfery, która może odbić się na dzieciach.

Dowiedz się więcej na temat: święta | rodzina | rozwód

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje