Samoocena kształtuje życie

Agresja i wycofanie, pycha i cierpiętnictwo, brak poczucia tożsamości, brak nadziei, znoszenie życia byle jakiego. Wszystko co zatruwa i pomniejsza nasze życie, wyrasta z braku poczucia własnej wartości.

Virginia Satir twierdzi, że kształt ludzkiego życia determinują nie popędy, jak chciał Freud, a właśnie samoocena. Według Satir, najważniejsze ludzkie zadanie to stać na własnych nogach ("Poczucie własnej wartości", 2001 r.).

Reklama

Pozytywna samoocena to obiektywne przyznanie swojej osobie umiejętności, możliwości, zasług, zalet. Poczucie własnej wartości, wysoka samoocena, samoakceptacja, dobre mniemanie o sobie - to synonimy, które w popularnym odbiorze Polaka wciąż kojarzą się z egoizmem. Amerykanie i mieszkańcy Europy Zachodniej już zrozumieli, że to nie pycha, lecz życiowa konieczność.

Konfrontacja z krytyką

Dziecko najczęściej jest postrzegane jako najpiękniejsze, najmądrzejsze, najwspanialsze. Ma jakby wrodzone poczucie własnej wartości, które starcza mu na kilka lat. Ale w ciągłej konfrontacji z dorosłymi spotyka się z krytyką, która wreszcie przyjmuje jako prawdę o sobie. Zawstydzanie, zakazywanie niektórych emocji, ośmieszanie, niekorzystne porównywanie z innymi - to wciąż powszechnie stosowane środki wychowawcze. Środki, które niszczą tożsamość dziecka, szacunek dla samego siebie i zdrowe poczucie własnej wartości.

Szacunek dla samego siebie nierozerwalnie łączy się z odwagą, wytyczaniem celów, osiąganiem marzeń, niegodzeniem się na zło i bylejakość. Zaś konsekwencją braku samoakceptacji jest życie poniżej własnych możliwości, odmawianie sobie prawa do wielu uczuć, niewykorzystywanie szans, godzenie się na złe traktowanie. Bez podjęcia trudu zmiany swojej sytuacji, najczęściej szukamy zapomnienia w alkoholu, jedzeniu, telewizji, zakupach.

Dowiedz się więcej na temat: samoocena

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje