Seks na dzień dobry

Miło jest po wieczornych miłosnych igraszkach wtulić się w siebie i zasnąć w objęciach ukochanej osoby. Ale równie przyjemnie jest też obudzić się rano koło siebie i kochać przy wschodzie słońca.

Poranna porcja pieszczot to najlepszy zastrzyk energii na cały dzień. Pod warunkiem oczywiście, że nie odsypiasz zarwanej nocy, a o świcie nie musisz pędzić do pracy. Poranny seks najlepiej zarezerwować sobie na weekend, kiedy budzik nie zrywa nas na nogi, a dzieciom nie trzeba robić kanapek przed wyjściem do szkoły. Atrakcje o świcie mogą spodobać się nawet największym śpiochom.

Reklama

Poranna miłość ma w sobie wiele spontaniczności, świeżości. Nocny odpoczynek pozwala bowiem rozluźnić się i poczuć przypływ sił. Specjaliści od biorytmów biologicznych mają swoje wytłumaczenie. Przekonują, że rano poziom hormonów zarówno u kobiety jak i u mężczyzny sprzyja miłosnym zbliżeniom. Nie bez powodu wielu mężczyzn właśnie wtedy ma erekcję. Poziom testosteronu wzrasta u nich w ciągu nocy, by o siódmej rano osiągnąć szczyt.

Choć ranny seks pozbawiony jest wieczornej, teatralnej scenerii, w postaci gry światła i cienia, zapewnia równie niezapomniane doznania. Gdy nie jesteśmy do końca przebudzeni, mamy wrażenie, że stajemy się bohaterami spektaklu na pograniczu snu i jawy. Boimy się gwałtowniej poruszyć, aby czar nie prysł. Jeśli tylko czas nam na to pozwala, możemy długo celebrować przechodzenie do rzeczywistości, wieńcząc "dzieło" wspólną kąpielą czy śniadaniem w łóżku. Codzienne obowiązki, umówione spotkania, telefony, zebrania, które nie mogą poczekać, nie oznaczają wcale rezygnacji z porannych wrażeń. Przyjemności trzeba tylko spotęgować, aby w krótkim czasie zapewnić sobie nawzajem satysfakcję.

Poranny, szybki seks nie musi ograniczyć się do sypialni - sen możecie z siebie zmyć nawzajem pod prysznicem. Czas zaoszczędzony na ociąganiu się ze wstawaniem z łóżka pozwala jeszcze na wypicie wspólnej kawy.

Poranny seks powinien spodobać się szczególnie partnerom, którzy w ciągu dnia mają dla siebie mało czasu, a wieczorem kładą się spać o różnych porach. Dla takich przyjemności warto nawet nastawiać budzik kwadrans wcześniej. "Przed" nie wolno absolutnie zaglądać do swoich terminarzy, włączać radia i komórek. To ma być czas wyłącznie dla was. Codzienny zgiełk może jeszcze tę chwilę poczekać.

Poranny seks może być również wspaniałym zwieńczeniem erotycznej, nieprzespanej nocy. Choć wydaje się nam, że już absolutnie na nic nie mamy siły, pierwsze promienie słońca przeciskające się przez żaluzje w sypialni i grające na naszych ciałach są wspaniałym wabikiem.

Porozmawiaj na Forum

Dowiedz się więcej na temat: Phoenix Suns | dzień dobry | seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje