Seks z dobrym nawilżeniem

Do czego służą lubrykanty? Oczywiście do nawilżania. Ale są też gadżetem, który urozmaici wasz seks.

Większość kobiet zna to nieprzyjemne uczucie suchości w okolicach intymnych. Zamiast rozkoszy, jaką powinien sprawiać dotyk jego ręki, przyjemności, jaką sprawiają pieszczoty - ty czujesz nieprzyjemne pieczenie. A o ochocie na seks nie ma nawet mowy. I szkoda by szukać winnego. Musicie sięgnąć po lubrykant. Czyli żel nawilżający, który zastąpi naturalną wydzielinę, powstającą, gdy się podniecasz.

Reklama

Pozbądź się oporów

Nawet jeśli czujesz, że żel intymny bardzo by ci pomógł, wstydzisz się go użyć. Wydaje ci się, że ta potrzeba jest czymś nienaturalnym. Bo przecież powinnaś zwilgotnieć pod wpływem podniecenia. Obawiasz się reakcji partnera i czujesz się skrępowana. Zupełnie niepotrzebnie. Suchość może mieć różne przyczyny i trwać tylko przez jakiś czas. Często nie ma nic wspólnego z podnieceniem, które przecież najpierw pojawia się w głowie. Dlatego nie ma sensu się męczyć. Spróbuj, a zobaczysz, że lubrykanty nie tylko dają poczucie komfortu podczas stosunku, ale mogą też być świetnym afrodyzjakiem.

Ważne, byś wybrała taki żel nawilżający, który pozwoli ci się czuć swobodnie i będzie ci pasował pod względem konsystencji i zapachu. Na rynku dostępna jest cała gama lubrykantów. Od tych najbardziej zbliżonych do naturalnej wydzieliny, przezroczystych, które nie mają zapachu, wyprodukowany na bazie wody (kupisz je w aptece). Po te bardziej wymyślne, np. o smaku owocowym czy orientalnym (dostępne głównie w sex-shopach).

Dowiedz się więcej na temat: seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje