Ślubne wspinanie

Szkocka para młoda nie miała na sobie typowo ślubnych ubrań - tylko kombinezony i uprzęże - ale za to jako pierwsza wzięła ślub na samym szczycie słynnego mostu Harbor Bridge w Sydney.

Przy deszczowej i wietrznej pogodzie, 27-letni Stephen Tierney i 28-letnia Claire Tullan z Glasgow wspięli się na wysokość 134 metrów nad poziomem zatoki, aby tam przyrzec sobie miłość. Na wszelki wypadek obrączki przypięli do linek bezpieczeństwa.

Reklama

- Zawsze chciałam wziąć ślub w nietypowym miejscu. To był mój faworyt, zawsze chciałam tu przyjechać i uznałam, że to doskonałe miejsce - powiedziała Tullan stacji Network Seven.

- Jestem tak podekscytowana, że nie wierzę, że to zrobiłam - dodała.

Most w kształcie łuku ze wspaniałym widokiem na Sydney jest jedną z najbardziej charakterystycznych budowli na świecie.

Para zaplanowała wszystko wcześniej. Nowożeńcy zgłosili się do firmy administrującej mostem w ubiegłym roku.

Dzięki ich pomysłowi kolejni zakochani będą mogli doświadczyć tego samego.

- Ślubne wspinanie będziemy mieć w swojej ofercie już niebawem - zapewnił przedstawiciel firmy BridgeClimb.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: ślub | sydney | para

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje