Stagnacja w związku

Twój związek przeżywa stagnację? Brak mu świeżości, radości, adrenaliny? Kiedyś mówiliście szczerze o małżeńskich planach i dzieciach, teraz naraz zauważasz, że gdy otwierasz usta, by mówić o przyszłości napotykasz na grymas niechęci na twarzy partnera?

Nie martw się, zastój to dość częsta cecha długotrwałych związków. Jest na to lekarstwo.

Reklama

Jednostronny związek

Wkładasz masę energii, czasu i zaangażowania w związek. Ale czujesz, że to jednostronne. Nie trzeba być ekspertem, by wiedzieć, że o związek ma dbać dwoje ludzi, partnerów.

By nie zaprzepaścić szansy na dobre wspólne życie musisz koniecznie porozmawiać z partnerem. Powiedz mu, jak to wygląda z Twojej perspektywy i że potrzebujesz zaangażowania z jego strony.

Jeśli nie przynosi to pożądanej zmiany, musisz chyba gruntownie przemyśleć szanse na utrzymywanie związku i niewykluczone, że go zakończyć.

Puste gadanie

Wspólnie omawiacie problemy (również ten dotyczący szans związku na przetrwanie), lecz jeśli nie widać ich rozwiązania, po co tyle gadać? Jedynym sposobem, by słowa przekuć w czyn jest wysłuchanie drugiej strony. Każdy z nas raz na jakiś czas potrzebuje wypowiedzieć słowa typu: 'Często mam wrażenie, że...', 'Czuję się, jakby...' zamiast 'Przez Ciebie czuję się, jakby...' Trzeba nauczyć się rozmawiać z partnerem o swoich uczuciach bez atakowania rozmówcy.

Lęk przed zaangażowaniem

Jeśli słyszysz od partnera 'Nie jestem jeszcze gotów, by się wiązać. Nie jestem przygotowany na stały związek' jego przekaz jest w istocie następujący: 'Nie zamierzam się z Tobą ożenić. Ale jeśli się rozejdziemy, ożenię się z następną dziewczyną, kimkolwiek ona będzie.'

Co można zrobić? Oczywiście można czekać u boku wybranka i mieć nadzieję, że zmieni swe zdanie i stanie się to jeszcze w najbliższym stuleciu, ale można też wziąć swe życie w swoje ręce i zakończyć ten związek. Kto wie? Może całkiem blisko jest osoba, z którą uda Ci się założyć i utrzymać długotrwały i satysfakcjonujący związek.

Samotność w domu

Obie strony w związku powinny mieć wolność spotykania się ze swoimi znajomymi, lecz nie kosztem partnera. Jeśli Twój mężczyzna spędza więcej czasu sącząc piwo z kumplami w pubie niż zabierając Cię do miasta czy na zieloną trawkę - to on tak naprawdę za nic ma Twoje uczucia.

Najlepiej jest mu o tym wprost powiedzieć, nie chować kluczyków czy sznurówek. Może on jest kompletnie nieświadom tego, co Ci robi. Pamiętaj: mężczyźni nie są skomplikowani, nie rozmyślają za wiele, nie analizują uczuć. Biorą życie, jakim jest. Spróbuj zatem poważnie z nim porozmawiać.

I coś optymistycznego na koniec? Nie spodziewaj się jednak, że Twój partner zrozumie meandry Twoich uczuć i rozmyślań.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje