Starsza czy młodsza – co od tego zależy?

"Jedynacy są egoistami". "Jestem odpowiedzialna, bo opiekowałam się bratem"... Dowiedz się, w jaki sposób kolejność urodzin wpływa na twoje relacje z otoczeniem.

To, czy przyszłaś na świat jako pierwsze lub ostatnie dziecko, nie zmienia twoich wrodzonych cech, ale wpływa na to, jak traktujesz siebie i innych. Kolejność urodzenia decyduje bowiem o oczekiwaniach otoczenia wobec ciebie. Psychologowie odkryli, że matka i ojciec nigdy nie są tacy sami w stosunku do każdego ze swoich dzieci. Nie chodzi o faworyzowanie, ale o oczekiwania i role odgrywane w rodzinie, np.: pomocników, powierników czy maskotek. O tym decydują płeć i kolejność urodzenia. Badacze wskazują, że jeśli różnica między dziećmi wynosi więcej niż 10 lat, mamy raczej do czynienia z dwójką jedynaków.

Starsza siostra – zdobywczyni

Reklama

Pierworodni często narzekają na nadmiar obowiązków. Uważają też, że młodsi są bardziej rozpieszczani przez dorosłych i więcej uchodzi im nasucho. Tymczasem z badań wynika, że to oni wygrali los na loterii! Rodzice są tak przejęci pierwszym dzieckiem, że poświęcają mu dwa razy więcej uwagi niż następnym. Także w ich edukację inwestują najwięcej, co przynosi świetne efekty, ponieważ pierwszeństwo urodzenia idzie w parze z wysokim IQ. Dlatego psychologowie nazywają najstarszych zdobywcami. Bo zazwyczaj wybierają solidny zawód: są prawnikami, lekarzami i z reguły dobrze zarabiają.

Z czym możesz mieć problem?

W dorosłym życiu wciąż ciąży na tobie presja, by być wzorem do naśladowania. Masz tendencję do brania odpowiedzialności za innych. Bywasz dominująca i kontrolująca, dlatego nie zawsze umiesz się zrelaksować i odpuścić.

Co robić?

Uświadom sobie, że twoja opieka nad rodzeństwem dobiegła końca. Dojrzałość zrównała wasze prawa - teraz i ty możesz liczyć na ich wsparcie. Jak wyjść z roli mamy? Traktuj braci i siostry jak równorzędnych partnerów. Nie sprawdzaj na każdym kroku, nie pouczaj. Powstrzymaj się od udzielania im rad, proś o pomoc, jeśli jej potrzebujesz. Gdy w domu i w pracy za dużo bierzesz na siebie, naucz się delegować obowiązki. Zacznij od tych mniej ważnych, żeby stopniowo oswoić się z oddawaniem władzy. Nie bój się pokazywać słabości: ona zjednuje sympatię bardziej niż perfekcja i wcale nie wyklucza szacunku.

Średnia siostra – negocjatorka

W powszechnej opinii średni mają najgorzej. Bo nie cieszą się przywilejami z racji starszeństwa i nie dostają tyle czułości co maluchy. Ale mamy dla ciebie dobre wiadomości. Choć w dzieciństwie mogłaś czuć się zaniedbywana, teraz radzisz sobie znakomicie. Czy wiesz, że to średnie dzieci najczęściej zdobywają sławę i fortunę (np. Winston Churchill, Lech Wałęsa, John F. Kennedy, Bill Gates). Wkładają bowiem dużo wysiłku w to, żeby czymś się wyróżnić. Są kreatywne i pracowite. Przyzwyczajone do pośrednictwa między rodzeństwem odznaczają się talentem dyplomatycznym i umiejętnością łagodzenia konfliktów. By wywalczyć w rodzinie własne miejsce, musiały nauczyć się obserwacji i wyczuwania nastrojów otoczenia. Zwykle są lubiane i prowadzą bogate życie towarzyskie. Jako średnia siostra jesteś opanowana. Lubisz rywalizować, ale sprawdzasz się też jako członek zespołu. Twoje mocne strony to samodzielność oraz wytrwałość.

Z czym możesz mieć problem?

Czasem odnosisz wrażenie, że nikt cię nie rozumie, a wszystko, co osiągasz, kosztuje cię więcej wysiłku niż innych. Uważasz, że to ty zawsze dostosowujesz się do ludzi, a nie odwrotnie. Boisz się, że jeśli sobie odpuścisz, nie zostaniesz zauważona i zginiesz w tłumie. Niekiedy możesz ulegać pokusie manipulacji, by mieć wpływ na rzeczywistość.

Co robić?

Jeśli dokucza ci syndrom średniego dziecka, lepiej zawczasu zrezygnować z rywalizacji w rodzinie. Dlatego warto wybrać inny zawód (hobby, wykształcenie itd.) niż twoi bliscy i od początku podążać własną ścieżką. Tak zyskasz poczucie wyjątkowościi przestaniesz oglądać się na innych. W codziennym życiu wystrzegaj się porównań: myśl o sobie jak o kimś osobnym, niepowtarzalnym. Pracuj nad stworzeniem własnego kręgu znajomych, by uniezależnić się od środowiska rodzeństwa. I nie sądź, że zawsze musisz być łącznikiem między braćmi a siostrami. Ten etap jest już zamknięty.

Najmłodsza siostra – zuch dziewczyna

Ponieważ najmłodsze dziecko rodzi się w momencie, kiedy jego rodzice są już doświadczonymi opiekunami, dostaje ono największy kredyt zaufania. Dorośli wolą je rozpieszczać, niż od niego wymagać. Nie musi już spełniać niczyich oczekiwań ani realizować cudzych ambicji. Jest przyzwyczajone, że czuwają nad nim nie tylko rodzice, ale i starsza siostra lub brat. Zainteresowanie otoczenia jest więc dla niego czymś oczywistym. Psychologowie wskazują jednak na to, że jego sytuacja może zmienić się w miarę upływu czasu. Gdy rodzice zaczynają się starzeć, a ono nie posiada jeszcze własnej rodziny, to od niego oczekuje się opieki nad seniorami. Badania pokazują, że właśnie najmłodsi najczęściej poświęcają się dla rodziców. Nie znaczy to wcale, że są bardziej rodzinni. Dostali w dzieciństwie tyle wsparcia i miłości, że nie obawiają się podejmować życiowego ryzyka. Jako najmłodsza siostra jesteś ufna i przekonana, że świat cię nie skrzywdzi. Nie boisz się pokazywać swojej prawdziwej natury. Cechuje cię poczucie humoru.

Z czym możesz mieć problem?

Gorzej znosisz porażki niż inni ludzie. Masz skłonności do ryzykownych zachowań i nieliczenia się z ich konsekwencjami. Twoje życie osobiste bywa z tych powodów bardziej skomplikowane niż rodzeństwa. Niekiedy możesz czuć, że nie jesteś traktowana serio. Nie zawsze też ufasz, że masz wystarczające kompetencje, by samodzielnie poradzić sobie z problemami.

Co robić?

Postaraj się prosić o pomoc tylko w sytuacjach, w których jest ona niezbędna, tak by nauczyć się bardziej polegać na sobie. Rozwijając swoją samodzielność, wzmocnisz zarazem pewność siebie. Postaraj się żyć na własny rachunek, np. lepiej kontrolując finanse, myśleć o zabezpieczeniu swojej przyszłości. Rozwijaj w sobie empatię, np. ucząc się słuchać innych.

Jedynaczka – altruistka

Przez lata jedynacy byli traktowani jak egoiści, którzy działają tylko we własnym interesie. A to niesprawiedliwa opinia! Otóż jedyne dzieci są mniej egocentryczne niż rywalizujący między sobą bracia i siostry. Wyjaśnieniem tego paradoksu bywa to, że często są wychowywani przez samotne matki lub ojców. Wówczas stają się ich powiernikami i opiekunami. Przyzwyczajeni do przebywania z ludźmi dużo starszymi bywają nad wiek poważne. Mają szerszy zasób słownictwa od rówieśników, osiągają lepsze wyniki w nauce. Jeżeli jesteś jedynaczką, potrafisz wypełnić sobie czas, masz bogate zainteresowania. A gdy już się z kimś zaprzyjaźnisz, wasza relacja ma szansę przetrwać latami.

Z czym możesz mieć problem?

Twoimi słabościami są duże wymagania wobec siebie i wynikający z tego brak wiary we własne możliwości. Nigdy nie jesteś pewna, jak ocenia cię otoczenie. Dlatego bywasz albo przesadnie zdystansowana, albo zbyt ufna. Dokucza ci samotność i świadomość, że jesteś zdana na siebie. To uczucie może cię przytłaczać. Co robić? Starannie wybieraj przyjaciół - ewentualne odrzucenie i rozczarowania mocno cię dotykają. Nie staraj się zdobywać popularności za wszelką cenę. Lepiej zaakceptować poczucie wyobcowania. Ono też ma swoje plusy, np. umożliwia ci bycie niezależnym.

Tekst: Maria Barcz Konsultacja: Iza Kurzejewska




Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje