Taki rok się zdarza raz...

Czasem wystarczy jedna iskra, by kariera rozbłysła, a nazwisko stało się znane w całej Polsce. Ale na tę chwilę trzeba być przygotowanym, bo szczęśliwe przypadki zdarzają się tym, którzy od dawna ciężko pracowali na sukces.

Przychodzi prosto z planu filmu Bruce´a Parramore´a "Kochaj i tańcz", gdzie gra jedną z głównych ról. Tryska energią, zaraża optymizmem. W restauracji zamawia naleśniki z serem, bitą śmietaną i polewą czekoladową. - Na bankietach zawsze szukam słodyczy, co w Stanach, gdzie wszyscy są na diecie, jest nie do pomyślenia. Po tym poznają w Hollywood, że jestem z Polski - śmieje się 27-letnia Iza Miko. W zeszłym roku zagrała w czterech amerykańskich produkcjach, w tym w kolejnych dwóch. Teraz kręci w Polsce - to jej pierwszy poważny film w kraju, w którym się urodziła. Od ponad dziesięciu lat mieszka w USA. Gra już nawet Amerykanki, bo pozbyła się polskiego akcentu. Nigdy nie myślała o aktorstwie. Chciała być baletnicą.

Reklama

Anna Bosak także pierwszy sukces odniosła jako tancerka, potem trafiła do filmu. Rok temu wzięła udział w programie "You Can Dance". - Odtąd moje życie zmieniło się o 180 stopni - mówi. - Wczoraj po 19 godzinach pracy pomyślałam, że jestem strasznie zmęczona, obrzydliwie niewyspana, ale szczęśliwa.

To samo może powiedzieć Piotr Kupicha, lider zespołu Feel. Jeszcze rok temu nikt nie wiedział, kim jest. Dziś płyta Feela sprzedała się już w 120 tysiącach egzemplarzy, a obsługa warszawskiego hotelu, w którym się spotykamy, prosi go o wpisanie się do złotej księgi gości. Na Agnieszkę Radwańską też czekają łowcy autografów. Najlepsza polska tenisistka raźnym krokiem schodzi z kortu. Właśnie skończyła trening, wczoraj grała mecz, jutro też walczy, choć ma obustronne zapalenie ucha, gorączkę, bierze antybiotyki. W tym roku awansowała na 15. miejsce światowego rankingu tenisowego WTA.

Za to Kuba Wesołowski dziś miał wolne. - Rano tylko sesja zdjęciowa, teraz wywiad, potem wpadnę na uczelnię - w sumie luźny dzień - mówi. Siedzimy w ogródku, świeci ostre słońce. Aktor zakłada ciemne okulary i od razu za to przeprasza: - To nie woda sodowa. Mam uczulenie na słońce, zaraz zaczną mi łzawić oczy.

Gdy spostrzega, że ja okularów nie mam, chce mi oddać swoje.

Mamo, tato, będę grał

Po kilku latach grania w serialu "Na Wspólnej", gdzie zaczynał jako 17-latek, myślał o rezygnacji z aktorstwa. I nagle coś się zmieniło. Gdy wygrał casting do filmu Michała Kwiecińskiego "Jutro idziemy do kina" i do serialu Patryka Vegi "Twarzą w twarz", powiedział do rodziców: "Mamo, tato, będę grał". Zdziwili się: "Przecież już grasz". "Nie, tym razem czuję, że to coś poważnego". Film "Jutro idziemy do kina" zwyciężył na festiwalu filmowym w LA, na festiwalu w Gdyni Wesołowski był jednym z nominowanych za pierwszoplanową rolę męską. Dostrzeżono, że Kuba ma nie tylko ładną buzię, ale i talent. Posypały się propozycje.

Dowiedz się więcej na temat: sesja zdjęciowa | turniej | serial | koncert | Na Wspólnej | brat | Radwańska | film | przełom | kariera | wywiady | szkoły

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje