Trudna sztuka wyboru

Młoda, ładna i spełniająca się zawodowo za niezłe pieniądze mieszkanka dużego miasta cierpi na... brak zdecydowania. Od kilku miesięcy nie może się zdecydować, z którym z towarzyszących jej mężczyzn ułożyć swoje przyszłe życie. W podobnej sytuacji jest prawdopodobnie wiele jej rówieśniczek...

Studia skończyła kilka lat temu. Pracuje w przedstawicielstwie zachodniej firmy. Zarabia znakomicie. Stać ją na drogie ciuchy, na różne ekstrawagancje, na zagraniczne urlopy... Od dwóch lat Kinga nie może się zdecydować, z kim związać swoje życie.

Reklama

Pierwszy jest trzydziestokilkuletnim prawnikiem. "(...) Niezależny materialnie, po rozwodzie. Odwiedza mnie dwa, trzy razy w tygodniu (...) Od roku coraz intensywniej dąży do związania się ze mną na stałe. Łączy nas wiele, ale nie jestem przekonana, czy ktoś, kto już raz rozstał się z żoną na zawsze, nie zrobi pod byle pretekstem tego ponownie (...)" - pisze Kinga. O swoim pierwszym "kandydacie".

Drugiego opisuje dokładniej, z wyraźną radością: "(...) Jest moim wsparciem na co dzień, ponieważ razem pracujemy. Wie o mnie prawie wszystko, wspierał mnie już wielokrotnie w różnych sytuacjach. (...) Kilka razy byliśmy już o krok od łóżka, ale coś w mojej podświadomości mówiło mi, żebym się powstrzymała (...) On się godził, bo jest... wspaniałym gościem! Miał jakieś romanse w przeszłości, ale powiedział mi wprost, że ta jedyna to właśnie ja (...)".

Trzeci facet Kingi to poznany jeszcze na studiach Amerykanin, z którym - po kilkumiesięcznym związku - zerwała wszelkie kontakty dawno temu. Teraz spotkała go na jakimś przyjęciu u znajomych i wróciły nie tylko wspomnienia. "Teraz widzę, jak wspaniałym jest gościem. Rozmawiamy o wspólnej przyszłości, ale on widzi ją wyłącznie w Stanach, a ja mam przecież pracę tutaj, w Polsce, i nie chcę jej rzucić (...)".

"Co robić? Kogo wybrać? Czy istnieje ktoś, kto mógłby mi podpowiedzieć, jak ułożyć sobie dalsze życie? Mało tego: czy ktoś może mi podpowiedzieć tak, żebym później nie żałowała?" - pyta dramatycznie Kinga.

Przytoczyłam jej rozterki, bo są one charakterystyczne dla wielu współczesnych kobiet. Niestety, podobnie jak wiele innych pytań o sprawy w sumie najważniejsze, muszą one zostać rozstrzygnięte wyłącznie przez samą zainteresowaną.

Wybór na tym etapie życia bywa zwykle najtrudniejszy, bo mamy świadomość tego, że jest on prawie że ostateczny. Dlatego jest to wybór świadczący o dojrzałości. W przypdaku Kingi powinien być dokonany jak najszybciej, bo utrzymywanie w niepewności aż trzech mężczyzn wcześniej czy później może się źle skończyć...

Ola

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje