Trzy strategie na wyjście z kryzysu małżeńskiego

Czujesz, że nie nadajecie już z mężem na tych samych falach? Masz wrażenie, że oddalacie się od siebie? Sprawdź, jak pokonać kryzys.

Już od jakiegoś czasu zastanawiasz się, gdzie podziały się te szaleństwa sobotnich nocy, żar namiętności i długie rozmowy, które prowadziliście razem z mężem. Minęło być może wiele lat od waszego ślubu, pojawiły się dzieci, a wraz z nimi nowe obowiązki, marzenia i namiętność zeszły na drugi plan, a w ich miejsce pojawiła się rutyna i codzienne zmaganie się z problemami. Męczy cię to, że nie potraficie już rozmawiać ze sobą tak, jak dawniej. O waszych fascynacjach, uczuciach i pragnieniach.

Reklama

Seks też już nie jest taki sam. Albo wręcz nie ma go wcale! Jesteś zmęczona, brak ci psychicznej bliskości z partnerem, więc zupełnie nie masz ochoty się kochać. A i on wydaje się mniej zainteresowany... Zauważyłaś, że coraz częściej, jeśli robicie coś razem, to przeważnie ze względu na dzieci. "Przecież nic złego się nie dzieje", tłumaczysz sobie, "nie ma awantur, konfliktów, nikt nikogo nie zdradza". A jednak gdzieś z tyłu głowy kołacze się myśl, że coś jest nie tak. Jeśli więc widzisz, że wasz związek się "rozłazi", to może jest to dobry moment, żeby właśnie teraz coś z tym zrobić?

Gdy rozmawiacie już tylko o dzieciach

Wasze życie pędzi nieubłaganie, a ty i twój mąż wpadliście w ten kołowrotek po uszy. Dom, praca, zakupy, kredyt i tak dalej, z dnia na dzień. Wciąż mnóstwo bieżących spraw: trzeba gdzieś wysłać dzieci na kolonie, kupić im nowe ubrania, zapłacić zaległy rachunek, iść z psem do weterynarza... Pojawiają się kolejne zadania do wykonania i brak wam czasu na szczerą rozmowę. A jeśli już załatwicie bieżące sprawy typu "trzeba to zrobić", każde z was wraca do swoich obowiązków. Ty robisz obiad na następny dzień albo pierzesz, a on naprawia cieknący kran.

Wydawałoby się, że przecież rozmawiacie, ale tak naprawdę wyłącznie przekazujecie sobie suche komunikaty. Prawdziwa rozmowa to naprawdę sztuka!

Nauczcie się mówić o uczuciach

"Za czym tęsknisz najbardziej?", "Czego brakuje ci w naszym związku?" - takich pytań nie zadajemy sobie na co dzień i pewnie byłoby to nie do wytrzymania, gdybyśmy zwykle tak rozmawiali. Ważne jest jednak, żebyście i ty, i mąż potrafili mówić o uczuciach. O tym, co lubicie, o waszych potrzebach, o tym, co dzieje się w waszych głowach.

Ważne jest, żeby w związku mówić także o negatywnych emocjach, nie dusić ich w sobie, aż urosną do gigantycznych rozmiarów i wybuchną przy pierwszej okazji. Sama wiesz, że podczas niewielkich nawet sprzeczek zaczynamy wyrzucać drugiej osobie wszystko, co nas gryzie. I wtedy też okazuje się, że mamy do siebie wiele pretensji, o których wcześniej nie potrafiliśmy rozmawiać. "Dlaczego mi o tym nie powiedziałaś?" - pyta on. A ty myślisz, że właściwie nie było okazji.

Stwórz więc takie okazje, usiądźcie wieczorem, odpuść sobie prasowanie, zrób herbatę. Szczere rozmowy nie są łatwe, ale działają jak spowiedź. Poczujesz się po nich oczyszczona i będziesz miała poczucie bliskości z mężem. Mówcie sobie częściej co do siebie czujecie, takich wyznań nigdy za wiele!

Poszukajcie tematów do rozmów

Pranie, sprzątanie i gotowanie to nie tylko twoja codzienność, ale także forma okazywania uczuć mężowi i dbania o wasz związek. Musisz jednak wiedzieć, że to niestety nie wystarczy, jeśli chcesz uniknąć kryzysu małżeńskiego. Każdy związek potrzebuje czegoś więcej: okazji do rozmów, tematów, wzajemnych inspiracji. Możecie na przykład obejrzeć razem film i wymienić swoje wrażenia. Podrzuć mu swoją ulubioną książkę i zapytaj, co o niej sądzi. Wymieniajcie poglądy!

Jeśli mąż zna się lepiej na polityce, poproś, żeby ci wytłumaczył zjawiska, które cię nurtują. A może on poprosi cię o przepis na twoje ulubione ciasto, które następnie sam upiecze dla was obojga?

Zaproś go na randkę

Musisz znów pomyśleć o swoim małżeństwie w kategoriach "ja i on". Zrób wszystko, żebyście byli najlepszymi przyjaciółmi, nie tylko mamą i tatą. Pamiętasz, gdy na początku waszego związku mieliście wasz własny język, skojarzenia, które rozumieliście tylko wy? Porozumiewaliście się praktycznie bez słów! Zorganizujcie wieczór we dwoje bez dzieci. Poproś rodziców lub siostrę, aby raz lub dwa razy w tygodniu posiedziała z waszymi dziećmi, bo chcecie z mężem zrobić coś razem. Idźcie do kina, na kolację do restauracji - na randkę! Powtarzajcie takie spotkania jak najczęściej.

Wasz związek nie może sprowadzać się do opieki nad dziećmi. Musicie być przede wszystkim parą! Powinniście pielęgnować waszą bliskość nie tylko cielesną, ale także duchową.

Czy nie zdarzało wam się, że oboje w danej chwili pomyśleliście o tym samym? Starajcie się zachować taki kontakt myśli. Intymność z czasem przeradza się w zażyłość, bo przecież zawsze wiesz, gdy mu coś dolega albo że coś się stało w pracy. On nie musi nawet nic mówić. Ważne, by tego nie stracić!

Zaimponuj mężowi

Zrób prawo jazdy, jeśli jeszcze go nie masz, bądź z komputerem na ty, zapisz się na ciekawy kurs, zdobądź nowe umiejętności. Niech mąż patrzy na ciebie z podziwem. Warto też mieć swój świat. Powinniście być blisko, ale nie uzależnieni od siebie. Pozwól sobie czasem za nim zatęsknić. Wyjedź z koleżankami na weekend, po powrocie będzie tyle do opowiadania. I to samo dotyczy jego! Wtedy w waszym związku nie będzie miejsca na nudę.

Słyszałaś powiedzenie, że kto ma mniej czasu, ten lepiej go wykorzystuje? Na pewno znajdziesz chwilę na to, co cię interesuje. Zawsze chciałaś zajmować się aranżacją wnętrz? Może znajoma kupiła mieszkanie i potrzebuje pomocy? Doradzenie jej sprawi ci wiele radości.

Dowiedz się więcej na temat: kryzys małżeński | kryzys | psychologia | małżeństwa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje