Uwaga narcyz! Naucz się trzymać go na dystans

Czy ktoś, kto uwielbia siebie, może być groźny? Tak, jeśli uzna, że nie podziwiasz go wystarczająco. Lub gdy poprawia sobie samopoczucie, niszcząc twoją pewność siebie. Zobacz, jak do tego nie dopuścić.

Chociaż obsesja na punkcie własnej osoby wydaje się zwykłym egoizmem, to może przybierać niebezpieczne formy. Za butą narcyza (ta przypadłość dotyka częściej mężczyzn) kryją się kompleksy i przekonanie, że jest zerem. A ponieważ nie może dopuścić do tego, by otoczenie poznało prawdę, może zrobić się agresywny. Żeby dopiąć swego, manipuluje, a czasem otwarcie gnębi wrogów. Ponieważ ciężko go zmienić, najlepiej go unikać. Jeśli to niemożliwe, powinniśmy poznać jego sztuczki, by nie dać się wciągnąć w toksyczną grę.

W dalszej rodzinie

Reklama

Rozpoznanie: Dowcipny i sypiący anegdotami, bywa gwiazdą rodzinnych uroczystości. Charakterystyczna jest jednak jego niezdolność do skupienia się na temacie, który go nie dotyczy. Mówisz mu, że twoja matka ciężko zachorowała, a rozmowa nagle przeskakuje na jego nowe auto. Szczególnie źle znosi sytuacje, kiedy ktoś inny znajduje się w centrum zainteresowania. Otwarcie demonstruje wtedy znudzenie albo prawi złośliwości.

Nie umie utrzymać długotrwałych relacji. Jego przyjaźnie prędko się kończą, podobnie jak związki. Oczywiście, on nigdy nie jest niczemu winny: przyjaciel go oszukał, a żona okazała się zaborczą psychopatką. Prawie natychmiast pojawia się na jej miejscu ktoś nowy, prawdziwy ideał! Niestety, fascynacja szybko mija i historia powtarza się od początku. Narcyz ma tendencję do skrajnych ocen: albo stawia kogoś na piedestale (ten okres trwa bardzo krótko), albo miesza z błotem.

Przywiązuje wielką wagę do wyglądu i symboli prestiżu. Zadłuży się, ale musi prezentować się jak milion dolarów. Nie chodzi o to, że podobają mu się ładne rzeczy. Drogie ubranie, luksusowe auto są tarczą, która chroni go przed światem. Bez nich byłby całkiem bezbronny. Również jego partnerka oraz dzieci muszą być atrakcyjne lub wyróżniać się pod jakimś względem. Narcyz traktuje ich jak przedłużenie siebie, a przeciętniacy nie mogą być jego wizytówką.

Strategia: Psycholodzy radzą, by ograniczyć kontakty z narcyzem do koniecznego minimum. Oni nie chcą się zmieniać (kto dobrowolnie rezygnuje z bycia wspaniałym?). Jeśli widujecie się rzadko i nie ma między wami zależności, wystarczy, że będziesz go słuchać i wyglądać na zainteresowaną, wtedy utrzymacie poprawne relacje.

Obieca ci złote góry: pożyczkę, protekcję, pomoc w znalezieniu pracy. Nie spodziewaj się jednak po nim niczego. Narcyz przedstawia się jako osoba wpływowa i przyrzeka wiele, ale to słowa rzucane na wiatr. Ale gdy nierozważnie zaczniesz go ponaglać lub żądać realizacji obietnic, będziesz mieć w nim wroga.

Jeżeli musisz z nim negocjować, pamiętaj, że odwoływanie się do jego uczuć lub powoływanie się na czyjeś dobro jest nieskuteczne, bo brak mu empatii. Pokaż raczej korzyści, jakie odniesie, jeśli ustąpi lub złagodzi stanowisko. Pozory są dla niego ważne, więc spytaj: "Co ludzie powiedzą?". To zdziała cuda.

Gdy z jakiś powodów uzna, że stanowisz zagrożenie i zacznie cię atakować, nie wchodź z nim na wojenną ścieżkę, ale i nie pokazuj, że jesteś łatwą ofiarą. Ponieważ on oczekuje gwałtownych reakcji (gniewu lub płaczu), będzie zbity z tropu, jeśli zachowasz spokój albo obrócisz wszystko w żart. Wtedy zniechęci się i odpuści.

W biurze

Rozpoznanie: To mistrz pierwszego wrażenia. Natychmiast zauważasz go w nowej pracy, bo jest wyrazisty, wygadany i kontaktowy. Jednak równie szybko orientujesz się, że nie obchodzi go nic poza nim samym. W jego towarzystwie zaczynasz czuć się niepewnie. Może dlatego, że wciąż cię poucza albo wytyka błędy?

Narcyz niekoniecznie musi się chełpić. Musi być jednak w jakiś sposób wyjątkowy. Jest więc najmądrzejszą osobą w dziale albo dla odmiany najbardziej wykorzystywaną. Jeżeli zakwestionujesz jego pozycję (nieważne, największego szczęściarza, czy pechowca), stajesz się jego osobistym wrogiem. Tak jak wtedy, gdy dostajesz awans.

Nigdy nie usłyszysz, by przyznał się do błędu. Na wszystko znajdzie wymówkę. Pomylił się w obliczeniach, bo dostał złe dane. Klient, który złożył na niego skargę, jest wariatem. Winę za porażki zrzuca też na niekompetentnych współpracowników. Według narcyza, jedyna osoba na poziomie to jego przełożony. Na otwartą krytykę szefa pozwala sobie tylko wtedy, gdy ten popada w niełaskę.

Strategia: Nie ma żadnych skrupułów, więc miej się na baczności. Jeśli pracujecie razem nad projektem, spiszcie ustalenia i podział zadań. Nie dawaj mu kredytu zaufania. Rozmawiajcie przy świadkach, na wszelki wypadek zachowuj jego SMS-y i maile. Gdy podejrzewasz, że chce cię wrobić lub wykręcić się od odpowiedzialności, rób notatki: jakie wydał polecenie, do której siedział w biurze itd. W razie konfrontacji, wobec szczegółowych dowodów, będzie bezradny. Postaraj się jednak, by nie miał świadomości, że się zabezpieczasz, bo wtedy na pewno postara ci się zaszkodzić.

Masz do czynienia ze sprytnym manipulantem i plotkarzem, więc nie pozwól się omotać. Na początku narcyz będzie usiłował cię sobie podporządkować. Podkopie twoją pewność siebie, zachwieje poczuciem wartości. W jaki sposób? Kiedy już zdobędzie twoje zaufanie, znienacka podważy twoje umiejętności. A gdy mu się nie uda, wmówi ci, że jesteś słaba i rozchwiana emocjonalnie, więc bez niego sobie nie poradzisz. Dlatego najbezpieczniej rozmawiać z nim wyłącznie na tematy zawodowe. Daruj sobie intymne zwierzenia, zwłaszcza te, które ujawniają twoje tajemnice i słabości. Narcyz wykorzysta je przeciwko tobie, gdy tylko nadarzy się okazja.

Spróbuj przekonać go, że dobre zachowanie się opłaca. Gdy wykona jakiś życzliwy gest, pochwal go i powiedz o tym kolegom w biurze. Narcyz pożąda uznania i komplementów, więc będzie powtarzał takie zachowania. Nie miej jednak złudzeń, że "wytresujesz" go czy nawrócisz. Jego serdeczność nie jest dowodem na to, że cię lubi, tylko na to, że pragnie nagrody.

Narcyz często wymusza na współpracownikach szybkie decyzje. Celowo stawia ich pod ścianą, nie dając czasu do namysłu, bo ma jakiś ukryty plan. Nie ulegaj nigdy jego naciskom, nie daj się zastraszyć. Powiedz, że potrzebujesz chwili, by rozważyć wszystkie za i przeciw.

Zaczepianie narcyza jest jak drażnienie głodnego tygrysa: nie ma sensu atakować go bez potrzeby. Bądź ostrożna, ponieważ ma wielkie ego, każda uwaga, która w jego mniemaniu podważa jego wspaniałość, może sprawić, że wpadnie w gniew i zapała chęcią odwetu. Lepiej nie wytykać mu pomyłek ("Mylisz się, w Brazylii nie mówią po hiszpańsku!") ani publicznie zawstydzać ("Pamiętasz, jak spławiła cię ta ruda w pubie?"). Równie samobójczą strategią jest ignorowanie go. Ze starcia z narcyzem nie można wyjść zwycięsko, bo to jeden z najbardziej bezwzględnych przeciwników.

Jeśli masz narcystycznego szefa, nie wystarczy, że będziesz go chwalić i sumiennie wypełniać polecenia. Dopiero gdy dzięki tobie zabłyśnie, uzna, że jesteś niezbędna. Dlatego pomóż mu osiągać wyniki: podsuwaj pomysły, znajduj rozwiązania oraz wyręczaj w obowiązkach, za którymi nie przepada. Lecz jednocześnie trzymaj się na drugim planie, pozwalając mu spijać całą śmietankę. Wówczas życie z narcyzem stanie się całkiem znośne.

Maria Barcz

Nasz ekspert: Sławomira Rozbicka, psycholog

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje