Walcz z jesienną szarugą

Jesień to pora zimna, słoty i melancholii. Szarość zza okna przenika do duszy. Jednak warto zmusić się do aktywności, bo wtedy znikają smutki i odzyskujemy energię.

Jeżeli jesień zaczyna się stopniowo i nie towarzyszy jej gwałtowny spadek temperatury i drastyczne pogorszenie się pogody, to radzimy sobie z nią znacznie lepiej.

Reklama

Gdy warunki atmosferyczne pogorszą się gwałtownie, nasz organizm doznaje efektu kontrastu. Dotychczasowe duże nasłonecznienie i wysokie temperatury zamieniają się nagle w pochmurny i zimny krajobraz codzienności. To powoduje, że odczuwamy silny spadek emocji.

To, jak działa nasz organizm dobrze obrazuje prosty eksperyment. Potrzebna do niego będzie nam miska z wodą gorącą (wrzątek odradzam), wodą lodowatą i wodą letnią. Jedną rękę wkładamy do naczynia z wodą gorącą, a drugą do naczynia z wodą lodowatą. Trzymamy je tak przez około minutę. Następnie wyciągamy obie dłonie i wkładamy jednocześnie do naczynia z wodą letnią.

Nasze zmysły zwariują. Ręka, która znajdowała się w misie z lodowatą wodą będzie odczuwała tę wodę jako bardzo ciepłą. Natomiast ręka, która znajdowała się w naczyniu z wodą gorącą będzie odczuwała tę wodę jako bardzo chłodną. Obiektywnie nie będziemy w stanie określić prawdziwej temperatury wody poprzez doznania płynące z ciała i jedynie świadomość tego, jaką wodę, gdzie laliśmy pomoże nam nie zwariować.

Gdy światła brak

Do tego coraz krótsze dni powodują, że do naszego organizmu dociera coraz mniej światła słonecznego. W naszym ciele znajdują się receptory, które odbierają światło słoneczne i wykorzystują jego energię. Gdy siła napromieniowania słabnie i skraca się czas, w którym mamy bezpośredni kontakt ze słońcem, zaczynamy odczuwać dyskomfort.

Powstaje wtedy tzw. sezonowe zaburzenie afektywne o objawach podobnych do depresji. Czasami to zaburzenie przekształca się w depresję, jednak najczęściej po prostu mija, bo organizm stopniowo przyzwyczaja się do mniejszej ilości promieni słonecznych.

By pozostać w dobrym nastroju jesienią...

Wyznacz cele. Jesień ze względu na obniżenie nastroju sprzyja działaniom intelektualno -zadaniowym. Badania dowodzą, że w negatywnym nastroju jesteśmy znacznie bardziej analityczni i krytyczni niż w nastroju pozytywnym. Ma to związek z tym, że nastrój negatywny wymagał od nas myślenia i działań mu zapobiegających. Nie pojawiał się on bowiem bez powodu. Nastrój pozytywny sygnalizował, że nie ma o czym myśleć, bo jest fajnie i należy się temu oddać.

Dlatego właśnie, jeśli chcesz coś zmienić, zerwać z jakimś nałogiem, zwiększyć produktywność swojego zespołu, to jest to doskonały okres ku temu. Zajęcie się tymi celami paradoksalnie pomoże zapomnieć o jesiennej słocie.

Zacznij ćwiczyć. "W zdrowym ciele, zdrowy duch". Osoby uprawiające sport znacznie lepiej przechodzą jesień od osób tego nie robiących. Organizm dostaje dawkę wysiłku, co pobudza krążenie i funkcjonowanie organizmu - w tym mózgu. Po wysiłku organizm zajmuje się regeneracją sił i nie musi zastanawiać się dlaczego dostaje mało światła. Sami wytwarzamy mu energię niezbędną do prawidłowego funkcjonowania. Ponadto sport daje dużo satysfakcji.

Wprowadź zmiany. Każda zmiana wiąże się z większą aktywizacją uwagi, otwartością i determinacją. Kieruje uwagę na nas i sam proces zmiany. Pogoda sprzyja do wprowadzania zmian, bo daje nam dużo analitycznych zasobów, które możemy zaangażować w daną zmianę i pozwala na skupienie się na sobie, a nie na pogodzie. A jakie zmiany wprowadzać? Każdą. Im ich więcej, tym lepiej, bo organizm będzie musiał pracować na zwiększonych obrotach. Zmień dietę, styl życia, partnera, rozpocznij nowy romans, zapisz się do szkoły gotowania lub kurs językowy, zmień fryzurę lub styl ubioru.

Zmień postawę. Zachwycaj się drobnymi rzeczami. Nie myśl o tym, że nadchodzi zima lub że lato przeminęło. Skup się na tu i teraz i pomyśl, jak fajnie jest tu być i móc to przeżywać.

Baw się. Nie stroń od rozrywki i wszystkiego co poprawia nastrój. Jeżeli masz ochotę iść do cyrku, kina czy teatru, to nie odmawiaj sobie z powodu sterty prania, które czeka, żeby je wyprasować. Najpierw przyjemność. W dobrym nastroju znacznie sprawniej wykonasz codzienne obowiązki. No chyba, że uwielbiasz prasować - wówczas prasuj jak najwięcej.

Ucz się.To doskonały czas na wszelkie kursy. Także i samotną naukę, jeśli taką preferujesz. Ważne jest, żeby skupić się jednak na własnych celach i chęciach niż nagrodach zewnętrznych. Nie ucz się tylko dla ocen, jeśli studiujesz, ani dla dyplomu ukończenia kursu, tylko dla swoich przyjemności i podniesienia kompetencji.

Bądź aktywna. Wszystkie powyższe wskazówki zawierają się w tym punkcie. Im więcej aktywności podejmujemy, w różnych obszarach życia, tym będziemy odporniejsi na jesienny marazm. Nasze działania ogranicza jedynie nasza wyobraźnia, tak więc do dzieła.

Idź do solarium. Ostatnią wskazówkę zalecam jedynie wtedy, kiedy nie pomogły (choć to mało prawdopodobne) wszystkie poprzednie lub z jakichś względów nie możesz się do nich zastosować. Solarium łatwo i szybko podniesie nastrój. Promienie UV wyzwalają endorfiny i dopaminę w mózgu.

Psycholog radzi:

- Jesień to pora zimna, słoty i melancholii. Szarość zza okna przenika do duszy. Jednak warto zmusić się do aktywności, bo wtedy znikają smutki i odzyskujemy energię.

- Jesień to doskonały okres na realizację postanowień.

- Im więcej małych przyjemności, tym więcej radości z życia niezależnie od pory roku.

- Im jesteśmy aktywniejsi, tym mamy mniej czasu na zastanawianie się nad nastrojem i pogodą.

- Zdrowie fizyczne wpływa na zdrowie psychiczne.

Jarosław Świątek, psycholog społeczny

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje