Weteran II wojny światowej zmienił płeć w wieku 90 lat

Przyszła na świat jako Peter. Jako Peter służyła w armii w latach 1945-1948. W wieku 60 lat podjęła decyzję o dokonaniu coming outu i poprosiła, by zacząć nazywać ją „Patricią”. Dziś ma 91 lat, rok temu zaczęła przyjmować żeńskie hormony. Poznajcie niezwykłą historię Patricii Davies.

- O tym, że jestem osobą transpłciową wiedziałam, odkąd skończyłam 3 lata. Znałam wtedy dziewczynkę, o imieniu Patricia i zdecydowałam, że ja również chciałabym się tak nazywać - cytuje weterankę New York Post.

Reklama

Patricia Davies, mimo że czuła się kobietą od wczesnego dzieciństwa, jak mówi, "całe życie żyła w kłamstwie". Nie ujawniała swojej natury, ze strachu przed reakcją otoczenia.

 - Atmosfera nie sprzyjała osobom transpłciowym, jeśli ktoś ujawnił się jako taka osoba, nie mógł czuć się bezpieczny - mówi.

Dodaje również, że gdyby przyznała się do transpłciowości, według ówczesnych standardów zostałaby uznana za osobę homoseksulaną i nie mogłaby służyć w armii.

Po raz pierwszy Patricia odważyła się powiedzieć, że czuje się kobietą, gdy miała 60 lat. Osobą, której wyznała prawdę była... jej żona. Kobieta okazała jej pełną akceptację. Jak wspomina Patricia "pożyczała jej kolczyki, szpilki, radziła jak dobierać stroje". Potem Patricia ostrożnie dzieliła się swoim wyznaniem z przyjaciółmi i sąsiadami.

 - Wszyscy mówili: Nie przejmuj się, najważniejsze, żebyś była szczęśliwa - wspomina.  - Zaakcpetowano mnie jako kobietę. To najlepsza rzecz w moim życiu.

Patricia dodaje również, że po dokonaniu coming outu poczuła, jakby ktoś "zdjął z jej ramion wielki ciężar".

W wieku 90 lat Patricia udała się do lekarza i zaczęła przyjmować żeńskie hormony. Ma też nowe koleżanki:

 - Zaczęłam uczęszczać do klubów dla kobiet. Rozmawiamy, plotkujemy. Zaczęłam nowy etap w życiu - mówi. 


***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje