Więcej kobiet - mądrzejsza grupa

Istnieje niewielki związek między poziomem grupowej inteligencji a współczynnikiem IQ jej poszczególnych członków. Ale jeśli w grupie jest więcej kobiet, poziom inteligencji rośnie.

Profesorowie Anita Woolley i Thomas Malone, wspólnie z Christopherem Chabrisem, Sandy Pentland i Nadą Hashmi, rozdali osobom w wieku 18-60 lat standardowe testy na inteligencję i podzielili na przypadkowe grupy. Każda grupa miała wykonać parę zadań - burzę mózgów, podejmowanie decyzji i wizualne puzzle - oraz rozwiązać jeden złożony problem. Grupy zostały ocenione na podstawie wyników. Te, których członkowie mieli wyższy współczynnik IQ, nie osiągnęły lepszych wyników, ale te, w których było więcej kobiet, owszem.

Reklama

Czy bystrzy ludzie są przeceniani? Czy to kobiety są prawdziwym kluczem do sukcesu? Wolley i Malone, brońcie swoich badań.

Anita Woolley: - Powtórzyliśmy badania z takim samym wynikiem już dwukrotnie. Okazało się, że wiele czynników, które powinny wpływać na wyniki grupy, nie ma żadnego znaczenia. Grupowa satysfakcja, zrozumienie, motywacja - nic nie było powiązane z grupową inteligencją. Inteligencja poszczególnych członków również nie miała większego wpływu na efekt.

Thomas Malone: - Zanim przeprowadziliśmy badania, obawialiśmy się, że grupowa inteligencja będzie po prostu średnią IQ poszczególnych członków grupy. Więc zaskoczyło nas i zaintrygowało, że grupowa inteligencja ma stosunkowo niewiele wspólnego z inteligencją członków.

Ale płeć ma znaczenie?

TM: - To wstępny - i niekonwencjonalny - wniosek. Standardowym argumentem jest to, że różnorodność w grupie jest dobra, że w grupie powinni być mężczyźni i kobiety. Ale na razie wyniki wskazują, że im więcej kobiet, tym lepiej.

AW: - Mamy dowody na to, że wyniki się pogarszają, jeśli doprowadzimy do skrajności - lepsze jest niewielkie zróżnicowanie płciowe niż same kobiety w grupie.

Zdajecie sobie sprawę, że twierdzicie, że grupa kobiet jest mądrzejsza niż grupa mężczyzn?

AW: - Tak. I dlatego nieco się waham. Nie chodzi o to, że nie ufam badaniom. Ufam. Chodzi o to, że te wyniki można częściowo wytłumaczyć różnicami we wrażliwości społecznej, która, jak odkryliśmy, jest ważnym czynnikiem. Wiele badań wskazuje na to, że kobiety mają lepsze wyniki w testach na wrażliwość społeczną niż mężczyźni. Ważne jest zatem, by brać pod uwagę osoby z wysokim poziomem tej wrażliwości, obojętne, czy to są mężczyźni czy kobiety.

Więc nie znaleźliście negatywnej korelacji z indywidualnym IQ, jedynie bardzo słabe powiązanie. Teoretycznie 10 najmądrzejszych ludzi wciąż mogłoby stworzyć świetną grupę, prawda?

AW: - Teoretycznie tak, 10 najmądrzejszych osób mogłoby tworzyć najmądrzejszą grupę, ale nie działo by się tak tylko dlatego, że są inteligentnymi indywiduami. Co się mówi o dobrych grupach? Nie, że ich członkowie są naprawdę bystrzy, ale że słuchają się wzajemnie. Ich krytyka jest konstruktywna. Mają otwarte umysły. Nie są autokratyczni. I podczas naszych badań widzieliśmy, że grupy, w których mądre osoby dominowały rozmowy, nie są szczególnie inteligentne.

Czy grupy mogą być za bardzo zorientowane na współpracę? Wszyscy są tak wrażliwi społecznie, że nie ma lidera?

AW: - To zabawne, ale znamy grupy, które były zbyt skupione wewnętrznie. Nasze badania sugerują, że grupy potrzebują umiarkowanego poziomu zróżnicowania kognitywnego dla efektywności. Całkowicie jednolite lub skrajnie zróżnicowane grupy nie są tak inteligentne.

W pewnym sensie wasze odkrycia są bardzo oczywiste - grupa to coś więcej niż zbiór najlepszych talentów.

TM: - Jasne, to prawda dobrze znana w sporcie. Nasze badania wykazały to samo w przypadku zadań intelektualnych. Zrozumieliśmy, że testy na inteligencję są sposobem na to, by przewidzieć, jak dana osoba poradzi sobie z bardzo różnymi zadaniami, ale nikt nie pomyślał, by wykorzystać to samo podejście w przypadku grup.

AW: - Milowym krokiem w rozwoju psychologii była możliwość zmierzenia inteligencji jednostki empiryczną metodą poprzez testy IQ. Mamy nadzieję, że nasza praca spowoduje podobny postęp w badaniach grup.

Czy możemy "komponować" grupy tak, by miały lepsze wyniki?

TM: - Chcemy to sprawdzić w przyszłości. Mimo że na inteligencję jednostki można wpłynąć w niewielkim stopniu, uważamy, że grupową da się całkowicie zmienić. Na przykład można ją zwiększyć, zmieniając członków grupy lub zachętę do współpracy.

AW:- Istnieją dowody, które sugerują, że grupowa inteligencja istnieje też na poziomie organizacyjnym. Niektóre firmy, które potrafią dobrze rozpoznać środowisko pracy i umiejętnie stawiać cele, odnoszą sukcesy w zarządzaniu wewnętrznym i szkoleniu pracowników oraz mają lepsze osiągnięcia finansowe. Stałe, dobre wyniki w różnych obszarach działalności firmy wskazują na grupową inteligencję organizacyjną, która może być użyta do określenia wyników firmy w przyszłości.

Czyli to zjawisko dotyczy nie tylko małych grup, które badaliście?

TM: - Rodziny, firmy, miasta mają grupową inteligencję. Ale kiedy grupy robią się coraz większe, w mniejszym stopniu mogą wykorzystać swoich członków. To oznacza, że rozmiar grupy może pomniejszać inteligencję grupy. Ale podejrzewamy, że technologia pozwoli na to, by grupa stawała się mądrzejsza przy zwiększaniu się z 10 osób do 50, do 500, a nawet do 5000. Zbieranie wiedzy przez Google, wysokiej jakości produkt Wikipedii, właściwie bez scentralizowanej kontroli - to tylko początek. Pytanie, które zaczynamy sobie zadawać, to jak zwiększyć grupową inteligencję firm, państwa, a nawet całego świata?

-----

Anita Wolley jest profesorem teorii behawiorystyki organizacji w Carnegie Mellon University.

Thomas Malone jest profesorem zarządzania w Massachusetts Institute of Technology Sloan School of Management oraz założycielem i dyrektorem MIT Center for Collective Intelligence.

tłum. MT

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje