Wolność w związku

O waszym związku mówicie: partnerski. O miłości: głęboka. Ale czy naprawdę tak jest? To dlaczego boisz się przy nim wspominać o tym, że chcesz się rozwijać zawodowo, że masz ochotę na kurs paralotniarstwa lub jeszcze coś innego.

Obawiasz się usłyszeć: "Po co ci to wszystko. Masz mnie i przecież jesteś ze mną szczęśliwa". Także twój mężczyzna boi się wspomnieć, że chciałby umówić się z kumplami na piwo, spędzić pół soboty przy samochodzie. Bo wtedy zwykle się naburmuszasz się, obrażasz i mówisz delikatnie, że to niezbyt dobry pomysł.

Reklama

Dlaczego tak jest? Czy wasz związek nie powinien polegać na dawaniu szczęścia drugiej osobie? A to też wiąże się z niezależnością i wolnością...

Często próba "uwiązania" się przez partnerów, nieumiejętność dawania sobie niezależności stanowi duży problem dla par. Ona nie chce, żeby on spędzał czas w garażu przy samochodzie, a on dziwi się, jak można chcieć spędzać wieczór w towarzystwie rozwydrzonych koleżanek.

A przecież wszystkim nam zależy, żeby ta druga osoba była szczęśliwa. A szczęście przynosi nam także realizowanie się, spełnianie w różnych dziedzinach życia. To ważne, żeby partnerzy nie zapominali w związku o swoich pasjach. Nauka salsy, łowienie ryb, spacerowanie po lesie, golf - to wszystko może być dla ciebie albo twojego partnera istotne.

Zamykanie się w czterech ścianach spowoduje wcześniej czy później ogromną ochotę na ich rozburzenie. Więc ważne jest pozwolenie partnerowi na robienie rzeczy, które są dla niego istotne. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Podobnie ty powinnaś mieć szansę na rozwijanie swoich pasji, decydowania o pracy zawodowej.

Dajcie sobie trochę wolności i samodzielności. A może spróbujcie wspólnie powspinać się po skałkach, wybierzcie się na kurs tańca czy na ryby...

Dowiedz się więcej na temat: wolność

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje