Za młodzi na seks

Miłości nikomu nie można zabronić. Nikogo nie da się też pilnować 24 godziny na dobę. Warto jednak upowszechniać wśród młodych dziewcząt i chłopców pogląd, że przedwczesne współżycie płciowe nie jest wskazane...

Do takiego współżycia trzeba dojrzeć - nie tylko fizycznie, ale również emocjonalnie, psychicznie. Powinno być ukoronowaniem rozwijającego się związku, bo jeśli będzie wyłącznie doświadczeniem, to może odbić się negatywnie na całym przyszłym życiu.

Reklama

Podejmujący współżycie powinni być świadomi tego, co robią. Powinni czuć odpowiedzialność za swoje postępowanie. Muszą też - delikatnie mówiąc - znać choćby podstawy anatomii człowieka.

Bywam zażenowana, kiedy dostaję maile w rodzaju: "Czy przez pocieranie łechtaczki palcem można zajść w ciążę", albo "Czy w ślinie tez znajdują się plemniki"? Ludzie! Czy my naprawdę żyjemy w XXI wieku, wieku internetu i powszechnego dostępu do informacji?!

Młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak wielkie i poważne konsekwencje może spowodować przedwczesne lub nieodpowiedzialne podjęcie współżycia. Kto jest temu winien? Szkoła? Rodzice? Telewizja? Prawdopodobnie w równym stopniu wszyscy, ale z samych młodych nikt rzecz jasna odpowiedzialności za ich zachowanie nie weźmie...

Można jeszcze zapytać, jak określić, kiedy mamy do czynienia z przedwczesnym współżyciem, a kiedy nie. Sądzę, że dla inteligentnego człowieka jest to w miarę jasne.

I na koniec kilka słów od doświadczonej baby: życie, nie tylko moje, ale wszystkich osób, z którymi na ten temat rozmawiałam - służbowo i prywatnie - pokazuje, że nie warto się spieszyć z rozpoczynaniem życia seksualnego, bo smakuje ono wielekroć lepiej, jeżeli jest podjęte w odpowiednim czasie.

Grażyna

grazynamika@interia.pl

Dowiedz się więcej na temat: seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje