Zakochałam się

Jakiś rok temu poznałam w pracy pewnego mężczyznę. Mam 24 lata, a on 28. W zasadzie to on pierwszy zaczął tę znajomość.

Nie pracujemy w jednej firmie, ale mimo to, wpadał do mnie codziennie porozmawiać. Potrafiliśmy tak gadać godzinami - o sprawach nieistotnych, o tym, co właśnie przyszło nam do głowy.

Reklama

Na początku strasznie szpanował, ale ponieważ na mnie takie zachowanie nie robi wrażenia, z czasem zaczął zachowywać się normalnie.

Czasami przyjeżdżał po mnie po pracy, albo podwoził kawałek. Ale zanim wsiedliśmy do samochodu, spacerowaliśmy po Warszawie.

Pół miasta i co druga piosenka w radiu kojarzy mi się z tymi chwilami.

Kiedyś wyszło na jaw, że jest żonaty, nie nosił jednak obrączki i nigdy nic nie mówił na temat żony.

Teraz myślę, że spędzałam z nim za dużo czasu i za bardzo go polubiłam. Raz zdarzyło się, że wieczorem napisał sms-a, w którym przyznał się, że za mną tęskni. Musze przyznać, że trochę mnie "zatkało". Nie wiem co robić, bo strasznie mi go brakuje.

Wiem że to głupie, bo on tak naprawdę nigdy nie dał mi do zrozumienia, że coś do mnie czuje. Zakochałam się, ale nie jestem w stanie powiedzieć mu o tym.

Łatwiej by mi było zerwać z nim kontakt, ale ja nie potrafię tego zrobić. On też tego nie chce...

Jeśli chcesz się podzielić swoją historią - napisz do nas!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje