Zapomnij o szybkim numerku

Najpierw patrzą na siebie w taki sposób, że ciarki przechodzą po plecach i już za chwilę szybki seks w windzie albo w toalecie na przyjęciu. To tylko film. W życiu jest inaczej. Przynajmniej u nas.

Z badań Men`s Sexual Study, na które powołuje się Super Express, wynika, że od pierwszej myśli o seksie, jaka zakiełkuje nam w głowie, do samego seksu upływa 31,5 minuty. Prawie kwadrans zajmuje nam główkowanie nad tym, czy druga połówka podejmie grę. Jeśli dwoje będzie chciało naraz, to kolejny kwadrans zajmie nam gra wstępna. Tak wygląd szybki numerek w wykonaniu Polaków.
Z badań wynika, że flegmatyczni Anglicy podejmują w tej materii decyzję dwa razy szybciej niż Polacy. Od myśli do czynu szybciej przechodzą także Niemcy, Włosi i Węgrzy.
W potocznej opinii szybki seks to domena facetów. My potrzebujemy czasu, długiej gry wstępnej i przekonania, że to miłość na całe życie. To tylko potoczna opinia, okazuje się bowiem, że kobiety tak samo jak mężczyźni lubią szybki seks i to niekoniecznie z miłością swojego życia.
Szybki numerek najlepiej nam się kojarzy z windą, schodami i biurkiem - okazuje się, że lubimy dreszczyk emocji towarzyszący niepewności, czy ktoś nas nie nakryje.
Pozostaje tylko problem szybkości - pół godziny na myślenie... Szybki numerek wcale nie taki szybki. Cóż, polskie TGV.
AP

Dowiedz się więcej na temat: numerek | seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje