Zatopieni w małżeństwie

Czy można się za bardzo przystosować do swojego partnera? Przecież związek z drugim człowiekiem wymaga dostosowania i kompromisu - to najbanalniejsza prawda, znana każdemu, kto miał okazję mieszkać pod jednym dachem z kimś innym niż wyrozumiali rodzice.

Czy można w tym pójść zbyt daleko?

Reklama

Ala i Jarek są młodzi, ona ma 23 lata i jest na trzecim roku studiów, on jest o kilka lat starszy i pracuje jako asystent na uczelni. Po ślubie chcą zamieszkać w mieszkaniu rodziców Ali, ale planują niedługo zarobić na wynajęcie mieszkania. Oboje są w sobie zakochani i nie mają wątpliwości co do swojej małżeńskiej decyzji. A oto trzy możliwe kierunki nadmiernego dostosowania Ali do Jarka - i ich skutki po dziesięciu latach.

Wariant pierwszy, czyli wszystko dla twojego dobra

Ala jest bardzo skoncentrowana na swoim partnerze - jego zadowolenie jest dla niej sprawą podstawową. Nie może znieść tego, żeby Jarkowi było przykro. Chce być dobrą żoną i stworzyć dom, w którym Jarek czułby się szczęśliwy. Niestety ten ideał koliduje z jej studiami - Ala ma sporo zajęć praktycznych, często musi bywać poza domem, a w czasie sesji musi się sporo uczyć. Próbuje zarobić trochę pieniędzy na wynajęcie mieszkania, ale jej studia są na to zbyt czasochłonne. Czuje się coraz bardziej nie w porządku wobec swojego męża, który dorabia do pensji, a na dodatek często sam musi sprzątać i gotować.

W końcu Ala decyduje się przerwać studia, zatrudnia się jako akwizytorka w jednej z sieci sprzedaży domowej i zaczyna zarabiać dużo pieniędzy. Wynajmują mieszkanie i zaczynają rozważać kwestię dziecka. Wahającą się Alę przekonuje sugestia Jarka, że lepiej byłoby może najpierw skończyć studia. Ala cieszy się, że mąż ma co do niej ambicje, ale na razie na studia nie wraca, gdyż wciąż potrzebne są pieniądze. Jednocześnie powoli odkrywa, że mąż nie jest już dla niej tak atrakcyjnym partnerem seksualnym jak dwa lata temu i że chyba jest w nim mniej zakochana - ale robi wszystko, żeby tego nie zauważył, i im mniej jest w niej zaangażowania, tym stara się być płomienniejszą kochanką. Jest równie ambitna jeśli chodzi o inne sfery ich wspólnego bycia - przejawia nieustanne zainteresowanie problemami zawodowymi Jarka, namawia go, by mówił jej o wszystkich swoich kłopotach, dba o jego ubrania, zęby (planowe wizyty u dentysty), ogładę kulturalną i relacje z przyjaciółmi.

Ona sama schodzi trochę na drugi plan, ale wydaje jej się to oczywiste - przecież jej praca jest nieciekawa, a jej życie podporządkowane życiu męża. Nie pozwala sobie na wyrażanie żadnych pretensji wobec Jarka, bo wie, że zrobiłaby mu przykrość. Wyznaje zasadę, że mądra kobieta może różne rzeczy przeprowadzić dyplomatycznie, bez stawiania spraw wprost. Jest zadowolona i optymistycznie patrzy w przyszłość.

Dziesięć lat później Alicja nie skończyła studiów, gdyż za bardzo obciążyłoby to jej rodzinę. Jest cenionym pracownikiem firmy handlowej, jednocześnie zajmuje się domem i pięcioletnią córeczką. Jarosław nie pomaga jej w tym, gdyż jego praca naukowa zajmuje mu wiele czasu, chociaż nie przynosi nadzwyczajnych dochodów. Jest dla niego oczywiste, że ma prawo do rozwoju zawodowego i że jego potrzeby mają w domu charakter zdecydowanie priorytetowy. Jednocześnie czuje się bardzo związany emocjonalnie ze swoją żoną, nie znosi jej nieobecności. Nie lubi, gdy Alicja czyta książki w czasie jego obecności. Woli z nią rozmawiać, a przede wszystkim opowiadać jej o swoich sprawach, gdyż ona rozumie go jak nikt. Trudno mu zaakceptować fakt, że żona nocuje w pokoju córeczki, gdy mała jest chora.

Alicja w zasadzie ceni sobie te dowody uczucia, spełniły się przecież jej marzenia - jest dobrą żoną, mąż powtarza to wszystkim. Sprawiła, że Jarosław czuje się szczęśliwy. A ona? Nie męczy jej wiele obowiązków, które wzięła na siebie, ale - chociaż trudno się do tego przyznać - czasami męczy ją własny mąż. Alicja wciąż rezygnuje z wielu interesujących dla niej zajęć i kontaktów, bo wszystko podporządkowane jest życzeniom Jarosława. Od czasu do czasu ma ochotę mu powiedzieć, że wolałaby sama spędzić tydzień urlopu albo położyć się wcześnie spać. Ale wie, że to niemożliwe - Jarosław poczułby się głęboko dotknięty. Przecież on ją tak kocha...

Wariant drugi - zasłużyć na akceptację

Ala jest bardzo szczęśliwa, że Jarek wybrał właśnie ją. Uważa go za wspaniałego mężczyznę i bardzo jej zależy, żeby Jarek ją aprobował. Każda pochodząca od niego pochwała daje jej poczucie radości i bezpieczeństwa. Jeśli Jarek nie wypowiada się w sprawie jej nowej sukienki, bliskiej przyjaciółki czy wysmakowanej potrawy na kolację - Ala jest pełna niepokoju. Czy jej mężowi coś się nie podoba? Czy nie udało jej się go zadowolić?

Stara się robić wszystko najlepiej. Kończy studia ze świetnymi wynikami, jednocześnie chodząc na specjalistyczne kursy. Rodzi synka (Jarek chce mieć dużo dzieci), otwiera w domu firmę konsultingową (Jarek nie zniósłby kury domowej) i intensywnie zajmuje się swoim wyglądem (Jarek jest zbyt atrakcyjnym mężczyzną, żeby chciał znosić przy swoim boku zaniedbaną kobietę).

W tym czasie Jarek zamienia posadę naukowca na inną, zapewniającą większe pieniądze, kupuje dobry samochód i marzy o podróżach, własnym domu pod miastem i intensywnym życiu. Oboje dzielnie pracują, dążąc do szybkiego spełnienia tych marzeń.

Dziesięć lat później Alicja i Jarosław mają dom pod miastem, mieszkanie w mieście, dwa samochody i troje dzieci. Podróżują, uprawiają sporty i słuchają muzyki. Mimo zrealizowania dawnych pragnień Jarosław patrzy na Alicję dość krytycznie. Jest cięższa o pięć kilo, nie tak zadbana jak niegdyś - wszyscy mu jej wtedy zazdrościli. Bywa zmęczona, nie zawsze z entuzjazmem przyjmuje jego propozycję wyprawienia kolejnego przyjęcia. A przecież on jej pomaga! Kiedyś miała niespożytą energię, tryskała pomysłami i towarzyszyła mu w najbardziej szalonych przedsięwzięciach. W końcu on pracuje nie mniej od niej, domem też się zajmuje i mimo to ma chęć na wszystko.

Tymczasem Alicja coraz częściej źle się czuje, choruje i jest smutna. Czasem płacze bez powodu. Jarosław zastanawia się, gdzie się podziała wspaniała dziewczyna, z którą się ożenił. Alicja też się nad tym zastanawia. Nie rozumie, co się z nią stało. Coraz częściej czyta krytykę w spojrzeniu męża i to odbiera jej chęć do wszystkiego. Nie daje sobie rady tak jak kiedyś. Po urodzeniu trzeciego dziecka czuje się wciąż zmęczona i osłabiona, nie dosypia i marzy o tym, żeby Jarosław otoczył ją troską i opieką. On jednak nie akceptuje tej zmiany i coraz więcej wymaga - w końcu Alicja przyzwyczaiła go do swoich niespożytych możliwości.

Wariant trzeci - musisz wiedzieć o mnie wszystko

Ala i Jarek czują się ze sobą tak blisko, jak jeszcze nigdy z nikim. Rozmawiają szczerze o najbardziej intymnych sprawach. Ala wie, że nie ma takiej rzeczy, o której nie mogłaby powiedzieć Jarkowi, zresztą nie byłaby w stanie niczego przed nim ukryć. Cały wolny czas spędzają razem. Ala szybko kończy studia i zatrudnia się na uczelni, na której pracuje Jarek. Jednocześnie ze zmiennym szczęściem próbują wspólnie prowadzić małą firmę

Co wieczór Ala opowiada Jarkowi, co jej się przydarzyło w ciągu dnia, szuka jego porady lub opinii. Lubi z nim przebywać, bo mają takie samo poczucie humoru, identyczne gusty i rozumieją się jak nikt. Reszta świata nie wydaje się szczególnie atrakcyjna. I nawet jeśli fascynacja seksualna nie jest zbyt mocna, to Ala woli taki układ od jakiegoś namiętnego romansu z innym mężczyzną, z którym nie ma kontaktu duchowego.

Dziesięć lat później Jarosław i Alicja wciąż pracują razem. Mają dwójkę dzieci, w wychowaniu których pomagają im dziadkowie. Wciąż dużo ze sobą rozmawiają, chociaż nie zawsze jest to tak przyjemne, jak niegdyś bywało. Alicja powiedziała mężowi o swoich dwóch romansach, które jej się przydarzyły. Z jednej strony tłumaczyła Jarosławowi, że w kontekście ich wyjątkowej bliskości duchowej tamte związki nie są znaczące, z drugiej chciała być wobec niego uczciwa, nie mogła przecież oszukiwać. Dlatego Jarosław od początku wiedział wszystko o rodzącym się zainteresowaniu innym mężczyzną i towarzyszył Alicji w kolejnych etapach znajomości. Nie miał do niej pretensji - w końcu go nie okłamywała. Zresztą on też nie był święty. Żona wyciągnęła od niego intymne szczegóły jego kilku przygód. Powiedział jej też, że wprawdzie bardzo ją lubi, ale nie bardzo jest nią zainteresowany jako kobietą.

Przyjęła to z ulgą. Alicja sama nie wie, dlaczego mimo tego, że jest dobrze i zgodnie, to przede wszystkim jest nudno i nijako. Musi przyznać sama przed sobą, że ucieka z domu pod byle pretekstem. I widzi, że Jarosław robi to samo. Oczywiście w toku najbliższej wieczornej rozmowy podzieli się z nim tym spostrzeżeniem - ale niewiele z tego wyniknie... Trzy wcielenia Ali to trzy przykładowe sposoby dostosowania się do partnera za bardzo.

W każdej z opisanych sytuacji Ala podejmuje decyzje, które pozbawiają ją czegoś ważnego, wymagają rezygnacji z własnej odrębności. Ala przestaje być oddzielną osobą, nie istnieje poza swoim związkiem z Jarkiem. Kompromis wymagający rezygnacji z własnej indywidualności nieuchronnie prowadzi do wyjałowienia związku i obopólnego znużenia. Kiedy stopniowo zatapiamy się w naszym małżeństwie, pomyślmy czasem, że być może utonie ono wraz z nami...

Materiał pochodzi z poradnika "Bezradnik"

Wydawnictwo Jacek Santorski & co
Dowiedz się więcej na temat: studia | Jarosław | jarek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje