Zazdrość: Co robić, by nie niszczyła nam życia?

Zazdrość bywa motywująca. Niestety, częściej podcina nam skrzydła. Odbiera radość z własnych osiągnięć. Sokrates nazwał ją wręcz wrzodem ludzkiej duszy.

Wyobraź siebie taką sytuację: siedzisz zwinięta w ukochanym, wygodnym fotelu. Na kolanach ulubione czasopismo, obok czeka kubek gorącej czekolady. Idealny wieczór - mąż zabrał dzieci do kina, masz czas tylko dla siebie! Cisza, spokój, nic nie musisz. Nagle - telefon! Zerkasz na wyświetlacz: to twoja przyjaciółka. Odbierasz, bo chcesz się z nią podzielić swoim błogostanem. Ale zanim zdążysz otworzyć usta, ona już szczebiocze: jej mąż po raz kolejny okazał się ideałem! Zrobił jej niespodziankę i kupił wycieczkę do Egiptu. Jaka okazja, by odświeżyć związek! Jest też co świętować: jej syn dostał w szkole nagrodę za najlepszą pracę. Taki bystry dzieciak, będą z niego ludzie!".

Nic co ludzkie nie jest nam obce...

Reklama

Odkładając słuchawkę czujesz, że dobry nastrój, zadowolenie i błogość gdzieś znikły. Prysły jak mydlana bańka! Fotel nagle wydaje się mniej wygodny, czekolada mniej aromatyczna, nawet na pismo straciłaś ochotę. Wcale tego nie chcesz, ale nie możesz nic na to poradzić: w głowie włącza się znana wyliczanka. "Czemu ona jest taką szczęściarą? Czemu ja nie mam w życiu tak dobrze? Ja na wszystko muszę ciężko zapracować, a ona pstryknie palcami i już ma!". Kiedy porównujesz swoje życie z życiem, przyjaciółki wydaje ci się, że ona ma lepiej. Twoje jest jakieś takie nijakie... Ona ma więcej szczęścia i powodzenia. "Takie myślenie można nazwać syndromem: "Czemu nie ja" - mówi Ewa Klepacka-Gryz, psycholog i terapeuta. - Ale nie myśl, że jesteś zawistna czy zła, ponieważ nawiedzają cię takie uczucia. Ten syndrom od czasu do czasu dotyka większość z nas. Zazdrość to naturalna, zdrowa ludzka emocja.

Dlaczego zazdrościmy innym?

To wynika z natury człowieka! Psychologowie społeczni często podkreślają, że jesteśmy istotami stadnymi. Inni są dla nas źródłem informacji, co jest dobre, piękne i poszukiwane. Są też zwierciadłem, w którym się przeglądamy: pokazują nam naszą wartość - na ile odpowiadamy wzorcowi tego, co jest pożądane. - Większość osób swoją wartość określa i rozpoznaje w porównaniu z innymi - tłumaczy psycholog. - To może motywować i zachęcać do rozwoju. Bardzo wcześnie, już jako przedszkolaki, zaczynamy się porównywać z innymi. Ale na początku to tylko rodzaj zabawy. Dopiero potem zaczynamy wyciągać wnioski i odnosić je do oceny własnej osoby. Samo porównywanie nie jest złe; ważne, co robimy z jego efektami. - Jeśli od efektu porównań uzależniamy nasze samopoczucie, zazdrość o cudze sukcesy może się zmienić w toksyczną przygodę ze światem - ostrzega Ewa Klepacka- Gryz. Oto trzy obszary, w których my, kobiety, jesteśmy szczególnie o siebie zazdrosne.

Zazdrość o urodę, figurę i styl

Spacerując po ulicach miasta czy siedząc w kawiarni przyglądamy się innym kobietom. Obserwujemy ich urodę i styl. I zazdrościmy piękna i wyobraźni. Niektóre kobiety wyglądają naprawdę wystrzałowo! Myślimy wtedy "a co ze mną? czemu ja tak nie potrafię? Czemu moje wysiłki dają jakieś bledsze efekty?".

Skąd takie myśli?

To proste: jesteśmy dziećmi naszych czasów. W naszej kulturze największą zaletą kobiety jest jej uroda. Nic więc dziwnego, że tyle w nią inwestujemy i jest dla nas taka ważna. Dodajmy do tego wielki nacisk na piękno i idealne ciało, które tak lansują media. Wyśrubowany, medialny ideał niesłychanie trudno dogonić, ale to nie przeszkadza o nim marzyć. 

W dodatku wartość kobiety często jest mierzona jej umiejętnością do zwabienia i utrzymania przy swym boku dorodnego samca. A mężczyźni to wzrokowcy: choćby wołali gromkim głosem, że szukają partnerki o bogatym wnętrzu i dobrym charakterze, i tak wypatrują oczy za atrakcyjnymi kobietami.

Kiedy zazdrość jest motywująca?

Zazdrość o urodę i styl innych kobiet jest naturalna i nie ma sensu się o nią spierać. Ważniejsze, co z nią zrobisz. Może być motywująca: doda ci energii, by zadbać o siebie, by się bardziej starać. Zainspiruje cię, by dokonać zmian w swoim wyglądzie, pójść do fryzjera, kupić nowy ciuch, perfumy itp. 

Kiedy jest toksyczna?

Gdy odbiera ci radość życia, sprawia, że łapiesz doła i nic ci się nie chce, gorzkniejesz. "Po co się starać, myślisz, i tak nigdy jej nie dorównam..." Twoja zazdrość godzi w ciebie! Możesz to zmienić, jeśli uświadomisz sobie, od czego zależy. W dużej mierze od wychowania. - Osoba, której rodzice w dzieciństwie dali za mało uwagi i miłości, którzy mówili jej niemiłe rzeczy, np. że jest głupia i żadnej szkoły nie skończy, będzie mieć większą tendencję do wyciągania negatywnych wniosków - tłumaczy Ewa Klepacka- -Gryz. Takie komunikaty sprawiają, że wyrastamy na niepewne swej wartości osoby. I jako dorosłe, w porównaniach z innymi zawsze wydajemy się sobie gorsze, mniej atrakcyjne.

Dostrzeż własne zalety

Zazdrość pojawia się także wtedy, gdy ktoś ma coś, co... mamy my same! Jak to możliwe? - Po takim wychowaniu nie umiemy doceniać tego, co mamy - tłumaczy psycholog. - Nie dostrzegamy własnych pozytywów. A jeśli już, nie przypisujemy im wartości. Zawsze to, co mają inni, wydaje się nam fajniejsze, choć to wcale nieprawda.

Jak sobie poradzić?

Przede wszystkim musimy poznać same siebie. Zdaniem psychologa, w sidła takiej zazdrości wpadają te osoby, które same nie wiedzą, czego chcą. Dla nich jedynym odnośnikiem i tym, co wyznacza normę, jest świat zewnętrzny. W ogóle nie kierują spojrzenia do wewnątrz. - Jeśli jesteś taką osobą, powinnaś zrobić listę rzeczy, które naprawdę lubisz, które poprawiają ci humor. I codziennie realizuj z niej przynajmniej cztery punkty. To ci pomoże stworzyć własny model tego, co chciane i pożądane - radzi psycholog.

Zapomnij o narzekaniu na własne niedostatki

Narzekanie sprawia, że znowu przeżywasz to, co cię boli. Poza tym, kiedy słyszysz opowieść o swoich niedostatkach, nawet własną, tylko się utwierdzasz w tym, że one istnieją. A to tylko twoje subiektywne przekonanie, które z rzeczywistością nie ma nic wspólnego.

Zrób eksperyment

Wybierz dwie lub trzy przyjaciółki, którym czegoś zazdrościsz i... powiedz im o tym! Zobaczysz, jak będą zdziwione! One nie uważają, że to, co mają, jest warte zazdrości. Co więcej, w odpowiedzi najpewniej usłyszysz "to ja tobie zawsze zazdrościłam...". Dopytaj, czego i z jakiego powodu. To ci pomoże spojrzeć pod nowym kątem na swoje własne życie i bardziej je docenić.

Dowiedz się więcej na temat: zazdrość | kobieta | rywalizacja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje