Reklama

Wasze komentarze

Pokaż:
Sortuj:

Dlaczego często zmieniamy partnerów (27)

Wróć do artykułu
  • 01.07.2010 (14:05)
    ~Larry
    a mężczyźni rozładowania seksualnego. Ma to oczywiście związek z niewielką przyjemnością jaką czerpią kobiety z seksu. Mężczyzna natomiast zawsze ma przyjemność z seksu. Nie oznacza to oczywiście że musimy być niewierni, wierność to kwestia wychowania.
  • 01.07.2010 (15:52)
    ~E.
    po raz kolejny pitolisz tak, że żal.... Niewielka przyjemność kobiet z seksu??? razy boskie to że z tobą nie maja przyjemności, to nie znaczy że jej w ogóle nie mają.
  • ~Link sponsorowany
  • 02.07.2010 (09:02)
    ~ixi
    [Monogamiczna orientacja tych pierwszych nie jest konsekwencją tłumionych poligamicznych skłonności albo moralnych nakazów, ale opiera się na seksualnym zadowoleniu, wypływającym z doświadczania silnej rozkoszy seksualnej z tym samym partnerem seksualnym.]

    Ale kretyństwo
  • 02.07.2010 (10:43)
    ~brukselka
    "Jak często możemy zmieniać partnera, by nie budzić zdziwienia?"
    tak często , jak tylko czujemy potrzebę - to nasze życie , nasza wola i nikomu nic do tego
    jak się komuś nie podoba , to niech zajmie się swoim życiem , ewentualnie nauczy się haftować z braku innego zajęcia
    i żeby nie było - jestem w stałym związku (małżeńskim , zresztą ) od 12 lat :P
  • 02.07.2010 (11:15)
    ~kobieta
    Masz racje!Mysle tez, ze kobiety troche graja demony seksu, zeby zaspokajac sowich facetow, w zwiazku z tym, ze wy panowie myslicie, czujecie i kierujecie sie ptaszkami.
  • 02.07.2010 (13:50)
    ~kamilaa
    mimo że bardzo tego nie chciałam..może poyslicie, że jestem próżna ale zostawiłam go (choć kochałam) przez to że był impotentem. i uprzedzając głosy oburzenia - owszem, seks nie jest najważniejszy. ale niech się zgłosi ta, która zbudowała udany związek nie uprawiając go WCALE..
  • 02.07.2010 (15:36)
    ~Zuz.Luz
    Tak, jesteś próżna, a na pewno egoistyczna. Rozstanie nie jest rozwiązaniem wszystkich bolączek w związku. Jeśli pojawia się problem to przede wszystkim trzeba myśleć o rozwiązaniu a nie ucieczce. Przecież to XXI wiek są już proszki na takie rzeczy, nawet jeśli facet wzbrania się przed leczeniem można mu podpowiedzieć jakąś dyskretniejszą kurację vizarsinem na przykład. A nie uciekać i cierpieć potem, że się głupim było..
  • 02.07.2010 (15:52)
    ~jaaaa
    dokładnie:) to powinno być indywidualną sprawą każdego człowieka i reszcie nic do tego
  • 02.07.2010 (18:20)
    ~Rozalia
    ...kolejna znajomość...i znowu to samo...chętnie pójdzie z tobą pod rękę, popatrzy w oczy, pójdzie na spacer, kino, kawa...nawet nie pozwoli zapłacić rachunku...i nic wiecej...nie chce znać twoich bliskich, ale chcętnie zapoznaje ze swoimi przyjaciółmi....choć rodzicom nie mówi o tobie ani słowa....
    Po kilku miesiącach czasem nawet 3 a ostatnio nawet 4 okazało sie, że on szuka tylko koleżanek....
    Chyba faceci zaczeli je poprostu kolekcjonować...
    W komórce tylko nr do koleżanek...no może 2/3 facetów...z którymi widują się sporadycznie...
    Faceci z INTERNETU...smrut!!!

    Naprawdę nie ma już normalnych mężczyzn!?
  • 02.07.2010 (19:06)
    ~next
    nie osądzaj.... bo skąd wiesz jak Ty byś się zachował/ zachowała
    Tak naprawde to jest dramat dla dwuch stron
  • 02.07.2010 (22:43)
    ~Zuzanna32
    To sie da zrozumiec.
    Mialas do wyboru byc z nim i go zdradzac, zyc w celibacie cale zucie albo znalezc sobei pratnera z ktorym stworzyc satysfakcjonujacy zwiazek. Nic w tym zlego! Uwazam ze wybralas dobrze.
  • 02.07.2010 (23:03)
    ~mmm
    Jestem mężczyzną i szukam miłości i bezpieczeństwa. Jednym słowem - Twoja teoria jest do d...
  • 03.07.2010 (00:22)
    ~Tosia
    podpisuję się pod tą wypowiedzią, my kobiety już same nie wiemy czy udawać demony sexu czy zachowywać się tak jak lubimy
  • 03.07.2010 (03:04)
    ~swiecaszpagat
    mam pomysł - nie udawajmy i bądźmy sobą - demonami sexu :)
  • 03.07.2010 (07:46)
    ~margarita371
    a niby to gdzie maja sie poznac ci samotni jak ma wiecej niz 20 lat i po nieudanych związkach.....
  • 03.07.2010 (09:59)
    ~Jovita
    Niektórzy faceci zasłużyli sobie na to, a dokładniej przyczynili się do tego, żeby np. go zostawić. Zresztą w bardzo prosty i jednoznaczny sposób.
    Byłam z nim w związku prawie 5 lat, po 2 latach znajomości zamieszkaliśmy ze sobą. Na początku był prawie wszystko w porządku, po 4 latach "bycia razem", zaczął mnie traktować inaczej, tzn. niezbyt... ciekawie.
    Po jakimś czasie doszłam do wniosku, że nie mogę nadal tkwić w czyś takim i z kimś takim. Rzucał w moją stronę mało mądre hasła, zachowywał się niestosownie, nawet poniżał... Myślę, że chyba za bardzo się spouchwalił i przyzwyczaił... Z czasem stawało się to nie do zniesienia. Zastanawiało mnie, dlaczego on się tak zmienił i zmieniał - nie znalazłam żadnej odpowiedzi. Rozmowa z nim, też do niczego nie doprowadziła. Pamiętam jeszcze, jak mój brat dał mi do zrozumienia, że to nie jest człowiek dla mnie...
    Nie traktował mnie już, jak powinien mężczyzna - mężczyzna, który kocha swoją kobietę i wiąże z nią swoją przyszłość.
    Oczekiwania, jakie miał m.in.: w kwestii seksu, również mnie przerastały i zaskakiwały. No, niestety - stwierdziłam, że z tego nic dobrego nie będzie, skoro przekroczył pewne granice. Nie sądzę, że planował w ten sposób pozbyć się mnie. Myśleliśmy o małżeństwie, rodzinie...
    Wydaje mi się, że nie wytrzymał i w najzwyklejszy sposób pokazał swoje prawdziwe oblicze, swoje ekstremalne wady, które były w min stłumione. Dobrze, że jego zachowanie zaskoczyło mnie jeszcze w okresie narzeczeństwa, a nie tak, jak w wielu przypadkach innych kobiet... w małżeństwie, a nawet tuż po ślubie.
  • 03.07.2010 (12:51)
    ~Aneczka
    ale my nie jesteśmy demonami sexu
  • 04.07.2010 (22:04)
    ~G
    no moze przy Tobie kobiety mają niewielką przyjemność ;) :D tylko w takim razie nie wiem komu bardziej współczuć..czy im (bo zawsze mogą Cię przecież wymienić na innego) czy raczej tobie ..;) swoją drogą to kobiety coraz lepiej potrafią oddzielać uczucia od seksu...i pewnie stad się biorą te zmiany-chociaż z drugiej strony myślę ze umiały to juz wcześniej a teraz po prostu już nie musimy udawać cnotek i przez to pokazujemy "prawdziwe oblicze". co by nie mówić to temat durny bo robi się z kobiet biedne istotki które po wielu latach wreszcie zobaczyły inne aspekty życia.
  • 05.07.2010 (16:51)
    ~woman
    kobiety nie rozdzielają miłości od sexu
  • 07.07.2010 (17:49)
    ~lola
    jestem z facetem od 5 lat....w czasie naszego bycia razem kilka razy zdarzyło mi się totalnie odpłynąć z kimś innym....nie wiem czy go kocham.....na horyzoncie znowu pojawil się kolejny...i co tu robić.....
  • przepisz kod z obrazka