Reklama

Wasze komentarze

Pokaż:
Sortuj:

Przyjaciel potrzebny do... seksu (749)

Wróć do artykułu
  • 19.11.2009 (17:25)
    ~Natalia
    Przede wszystkim układ bez zobowiązań, prawie idealny. Godny polecenia w awaryjnych - życiowych przypadkach.
  • 19.11.2009 (17:50)
    ~Larry
    i niewielką przyjemnością seksualną rzadko kiedy zgadzają się na takie układy. Wiem to z doświadczenia, swojego i kolegów, że kolezanki dają nam tylko wtedy gdy chcą się z nami zwiazać. Ale nic z tego, nie jesteśmy frajerami.
  • ~Link sponsorowany
  • 19.11.2009 (19:47)
    ~Aśka
    Czy to źle, że dziewczyna "daje", kiedy chce się związać z facetem? Sądzę, że to jest w pełni świadome oddanie w kierunku mężczyzny z którym chce się stworzyć związek.
  • 19.11.2009 (20:30)
    ~Aśka
    Zapomniałam dodać, że właśnie wy - mężczyźni wykorzystujecie /sytuację/ dziewczyny w zły i nikczemny sposób.
    Nie chcesz się wiązać, nie zawracaj jej głowy i nie ciągnij do czegoś co wiesz, że nie istnieje i nie będzie. Po co jej robić nadzieję.
  • 20.11.2009 (08:39)
    ~Stanley
    w pełni cię popieram, ja szanuję tylko dziewczyny porządne, zresztą mężczyźni wybiarają porządne kobiety na żony, a tzw. "dajki" odrzucają gdy się nimi znudzą
  • 20.11.2009 (11:39)
    ~katia
    jestem teraz w takiej sytuacji, co prawda facet nie był moim przyjacielem,bo znaliśmy sie raptem 2 miesiące,ale przez prace widywaliśmy sie codziennie,i był dobrym kolegą,miałam faceta,z którym od dłuższego czasu nie układało się,zostawiłam go,nie załuje, teraz jestem w związku bez zobowiązań z moim "kolegą", podoba mi się to,mam wszystko czego potrzebuje..prócz głębszego uczucia. Od jakiegoś czasu zaczęłam zauważać, że on zaczyna coś czuc do mnie, ja z kolei przez sentyment do byłego nie jestem w stanie obdarzyć go niczym więcej prócz przyjaźnią-poki co. Zastanawiam się czy z czasem coś jednak do niego poczuję, tym bardziej, że to bardzo dobry człowiek?
  • 20.11.2009 (12:44)
    ~ona
    Czy "porządna kobieta" jak piszesz będąc Twoją żoną "da ci" to już jest "dajka" czy jak się z nią rowiedziesz to zyska ten przydomek? czy spróbujesz seksu z nią dopiero po ślubie? ... no bo przed to już "dajka" prawda? LUDZIE to jest XXI wiek o czym Wy piszecie?
    ... no i prosze mi wytłumaczyć ten "niewielki popęd, bo nie rozumiem" ;)
  • 20.11.2009 (14:29)
    ~Podpis
    Ten niewielki popęd nie dotyczy twojej osoby!Jesteś niedoścignioną w tej dziedzinie zapewne prawda? Ale twój mąż i tak z twojego nieposkromionego popędu nic nie ma ,nie licząc "poroża" prawda?
    Jeśli się mylę ,to sorry to takie adekwatne słowo na miarę XXI wieku :)
  • 20.11.2009 (22:23)
    ~ania
    zdecydowanie odradzam - jak nie wyjdzie to nie ma juz przyjazni. a chyba szkoda tracic przyjaciela?
  • 20.11.2009 (22:49)
    ~całkiem zielony
    argument! Ha, ha, ha.
    Panno(?) Aniu, tak czy owak, to jednak męski problem!:)
  • 21.11.2009 (00:58)
    ~Noemi
    A czy my jesteśmy zwierzętami aby zaspokajać potrzeby seksualne? Seks to nie zabawa. To coś więcej niż jedna z piramidy potrzeb. Warto poczekać na tego jedynego.
    Owszem, miło jest się przytulić do przyjaciela. Ale od razu seks? Czasem trzeba trochę więcej czasu, przyjaźń może przerodzić się w miłość. A wtedy...? Poważny człowiek założy rodzinę i będzie spokojnie żyć bez strachu- że chłopak czy dziewczyna go po rzuci, lub zdradzi z innym.
  • 21.11.2009 (01:46)
    ~całkiem zielony
    na serce!!!
  • 21.11.2009 (08:29)
    ~sophie
    Larry jak Ty mało wiesz o kobietach. Wiesz mi że niekiedy nasz popęd seksualny jest zdecydowanie większy niż Wasz. Tylko że niestety nie wszystkie kobiety potrafią się do tego przyznać - choć i tak jest lepiej niż kilka lat temu - powoli tematu tabu zaczynają znikać co mnie osobiście bardzo cieszy.
    Wracając do tematu - ja z miłą chęcią poszłabym na taki układ - ale to mój przyjaciel chce się wiązać...
  • 21.11.2009 (09:13)
    ~sophie
    Każdy zdrowy, normalny człowiek musi zaspokajać swoje potrzeby - w tym i seksualne....
  • 21.11.2009 (09:15)
    ~sophie
    Jeśli to prawdziwy przyjaciel to nie odejdzie jeżeli w łóżku nie będziecie się dogadywać.
    Według mnie warto spróbować....
  • 21.11.2009 (09:53)
    ~Zadowolony z życia
    Po trzech latach przyjaźni przespałem się z przyjaciółką raz, drugi, trzeci.... coraz częściej, częściej i częściej. Następnie zakochaliśmy się w sobie, potem zaręczyliśmy i niedługo ślub :) Nam się udało, przez nasz pierwszy seks wiele dla siebie zyskaliśmy.
  • 21.11.2009 (09:58)
    ~Thiller
    jesteście zwierzętami, a nie ludźmi. potraficie tylko krzywdzić i patrzeć TYLKO na swoje potrzeby.
  • 21.11.2009 (11:02)
    ~nemo
    Szacunek i powodzenia Waszemu związkowi. Miałem Podobnie :)
  • 21.11.2009 (11:26)
    ~Basia z Łodzi
    Ja zgodzę się z Larrym, mam małe potrzeby i nie uznaję seksu bez zobowiązań jak większość facetów
  • 21.11.2009 (12:42)
    ~marlena
    no nie wiem, nie łudź sie lepiej....uczucia niestety nie przychodzą ot tak- sama to przeszłam, tyle że to ja byłam stroną bardziej zaangażowaną, a on chciał przyjaźni i związku bez zobowiązań. Skończyło się rozstaniem. Teraz brakuje i przyjaciela i chłopaka i kochanka, przy czym najbardziej właśnie przyjaźni...
  • przepisz kod z obrazka