× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

5 pomysłów na grę wstępną

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Ta gra ma swoich wirtuozów, ale zdarzają się i przegrani. A przegrywają ci, którzy nie doceniają jej znaczenia. Tymczasem miłosne igraszki są królewskim gościńcem do udanego życia seksualnego.

Zdjęcie

/ThetaXstock
/ThetaXstock
"Gra wstępna jest bez sensu...To tak jakby trąbić 15 min przed wjazdem do garażu!" - głoszą zwolennicy szybkich numerków. Lepiej jest jednak chwilę potrąbić niż wjeżdżać przez zamknięte drzwi - inaczej efekty będą opłakane. Wiedzą o tym i właściciele samochodów i wytrawni znawcy tajników kobiecego ciała. Ci drudzy wiedzą nawet więcej: jednostajne "trąbienie" może nie zadziałać, a 15 minut może się okazać czasem niewystarczającym.

Co ma zrobić kobieta, jeżeli jej partner uznaje jedynie grę w piłkę, ewentualnie grę w karty, a gra wstępna to dla niego zupełna abstrakcja? Jedno jest pewne - nie warto czekać, aż sam zrozumie. Zainicjujcie grę, a kiedy kości zostaną rzucone waszemu mężczyźnie nie pozostanie nic innego niż dać się wciągnąć w wir wydarzeń. Oto kilka pomysłów, które można wykorzystać nie tylko 9 listopada - w Międzynarodowym Dniu Gry Wstępnej:

Reklama

Polowanie na punkt S

Oczywiście możecie zacząć od polowania na punkt G, ale lepiej zostawić to na sam koniec. Pomyślcie o punkcie S (jak słodki, seksowny lub - jeśli wolicie - jak stymulacja). Szukajcie miejsc, których pobudzanie daje wam najwięcej przyjemności. Może się okazać, że takich punktów jest wiele i znajdują się tam, gdzie wcale tego nie podejrzewaliście. Nie śpieszcie się - zdobytą wiedzę będziecie mogli jeszcze nie raz wykorzystać przy okazji innych gier. Kiedy mapa będzie już gotowa możecie zabrać się za poszukiwanie słynnego punktu G. Mała podpowiedź: znajduje się on na przedniej ścianie pochwy na głębokości mniej więcej małego palca.

Niewolnik na jedną noc

Kto będzie niewolnikiem, a kto panem zależy tylko i wyłącznie od waszej decyzji, ale najlepiej jeśli będziecie się zamieniać rolami - to pozwoli wam lepiej poznać swoje potrzeby i przyniesie satysfakcję obu stronom. Sytuacja, w której to on jest niewolnikiem jest wprost wymarzona do przeprowadzenia małego szkolenia z gry wstępnej. Jako niewolnik będzie musiał spełniać wszystkie twoje zachcianki wiec możesz kro po kroku nauczyć go tego, co sprawia ci przyjemność. Nie wstydź się mówić czego pragniesz i czego oczekujesz - jeżeli mu nie powiesz skąd ma wiedzieć?

Zmiana kierunku

Pocałunki w usta i czułe spojrzenia w oczy są miłe i romantyczne, ale jeżeli należycie do tych par, które ograniczają pieszczoty do górnych partii ciała pora pomyśleć o zmianie kierunku. Może tym razem warto zacząć od stóp? Są niezwykle wrażliwe - wykorzystajcie to. Pamiętajcie, że przemierzając tą samą drogę w odwrotnym kierunku zawsze można dokonać jakiegoś zaskakującego odkrycia.

Perwersje w domowym stylu

Wibratory i lateksowe gadżety budzą w tobie jedynie zażenowanie, ale chciałabyś spróbować czegoś nowego? Nie musicie odwiedzać sex-shopów żeby wprowadzić nieco urozmaicenia do waszego życia erotycznego. Twoje pończochy mogą sprawdzić się równie dobrze jak kajdanki z futerkiem, a w kuchennym fartuszku narzuconym na gołe ciało możesz wyglądać bardziej sexy niż w lateksowym body. Od łaskotania, przez gry w "rozbieranego", po kręcenie filmów domową kamerą - to jak daleko posuniecie się w domowych zabawach zależy tylko od was.

Na czystym, kuchennym blacie

Ostatnia propozycja jest skierowana specjalnie do panów, a warto się z nią zapoznać bo może ona pomóc z każdej kobiety uczynić prawdziwy wulkan seksu. Ian Kerner seksuolog kliniczny, autor wielu poradników dotyczących seksu twierdzi, że cieszyć się seksem może jedynie kobieta zrelaksowana i wypoczęta. Ma w związku z tym dla panów praktyczną radę: pomagajcie w domu! Chcecie ostrych przeżyć na kuchennym blacie? Najpierw go posprzątajcie. Chcecie aby partnerka dosiadała was niczym pełnokrwistego ogiera? Na pewno tego nie zrobi, jeżeli będzie padać z nóg po całym dniu na dwóch etatach (w pracy i w domu). Zacznijcie grę wstępną od wspólnego sprzątania, odkurzajcie ubrani prowokacyjnie w same bokserki, a efekty przekroczą wasze najśmielsze oczekiwania!

IG

Artykuł pochodzi z kategorii: Seks

Więcej na temat:gra wstępna

Zobacz również

  • W sezonie grzewczym warto zadbać o prawidłową wilgotność w mieszkaniu. Pomogą w tym specjalne urządzenia lub jeden z domowych sposobów: więcej

Reklama

Skomentuj artykuł: 5 pomysłów na grę wstępną

Przejdź do forum »

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

70040

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 0,62 PLN Nota prawna

? O co chodzi z wyróżnieniem

Wasze komentarze (59)

Dodaj komentarz
d

~d -

faceci albo ulomni, albo egoisci, czasem wole wlasna reke

szęściara;)

~szęściara;) -

A ja jestem zadowolona ze swojego faceta :) Zawsze zaczynamy od gry wstępnej - najczęściej gdzieś w kuchni ;) Potem jest już tylko przyjemniej... I nie wstydzimy się ze soba rozmawiać o tym, co nam się podoba, a co nie. I w tym chyba tkwi klucz do przyjemności ;)

ryba

~ryba -

ja mam 18 lat i moja partnerka przy mnie dochodzi tylko jak jest gra wstepna a gra wstepna trwa okolo 25 min no chyba ze nie ma na to czasu a sie nam chce ;)

MK

~MK -

no wlasnie, a moze ktos ma pomysl dla mnie, gdyz moim problemem jest, gdy ja chce by moj facet zaczal stosowac gry wstepne on twierdzi, ze po takiem czasie tej gry wstepnej jjego bananek juz bedzie spal... halo? co to w ogole ma byc? :/ ktos ma jakies propozycje? co w ogole mam zrobic?

ddd

~ddd -

wyglada tak, ze nie marze o nastepnym razie i nie mam w ogole fatnazji erotycznych

fff

~fff -

on oczekuje ode mnie cudow, a sam jest kiepski, dlatego nie chce mi sie, a on ma pretensje

anonimm

~anonimm -

jestem z chlopakiem dosyc dlugo pewneego wieczoru zaczelismy sie piescic wlozylam mu reke za spodnie.. ale mu nie stawal..?:/ czy to z nim jest cos nie tak czy ze mna? jesli to moja wina to mozecie mi poradzic co mam zrobic zeby go podniecic?

codziennie mam orgazm

~codziennie mam orgazm -

miec tylko kiedy sie go nauczy!!! A wy pewnie lezycie jak klody i myslicie co ugotowac jutro na obiad, albo ze on przed chwilka rzucil skarpetki na podloge. Trzeba sie skupic na sobie i swoich doznaniach, a nie narzekac na facetow, ze nie potrafia byc czuli!!

niezadowolony

~niezadowolony -

Staram się zadowolić swoją partnerkę w 200%. Oprócz gry wstępnej "gram" na jej ciele bo znam chyba już wszystkie jej punkty erogenne. Potrafimy baraszkować kilka godzin, w czasie których ona przeżywa kilka różnych orgazmów. Co z tego? Ja z tego nie mam nic. Czuję się jak żywy wibrator, którego rola jest sprowadzona tylko i wyłącznie do zaspokajania partnerki. Nie, nie jestem "ogierem", jestem zwykłym facetem, który po prostu kocha swoją partnerkę (jedyną) i zawsze chcę dawać jej szczęście lecz gdy cała inicjatywa jest po mojej stronie a ona tylko wije się z rozkoszy i nic więcej nie robi to coraz bardziej mam dość odbębniania tej pańszczyzny...

Łobuz

~Łobuz -

Nie wyobrażam sobie seksu bez gry wstępnej toż to czysta przyjemność !!! A Ci co nie lubią to poprostu sie wstydzą, takie jest moje zdanie !!!

Reklama