× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Jak się kochają Polki?

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Jedne kochają się częściej, inne wcale. Dlaczego? Jak to wpływa na związek? Z roku na rok zmienia się nasze podejście do seksu.

Zdjęcie

Zwyczaje łóżkowe Polaków ciągle się zmieniają /©123RF/PICSEL
Zwyczaje łóżkowe Polaków ciągle się zmieniają
/©123RF/PICSEL

W 2001 roku kochaliśmy się dłużej. W ciągu zaledwie 10 lat skróciliśmy stosunek aż o cztery minuty! Dziś statystyczny Polak kocha się 14 minut.

„Od roku 2001 zaszły zmiany w sferze obyczajowej, a co za tym idzie, zmienił się styl życia Polaków. Wszędzie się spieszymy i wychodzi na to, że w seksie także” – uważa prof. Zbigniew Izdebski, autor cyklicznych badań nad seksualnością Polaków.

Reklama

Nie przeszkadza nam to twierdzić, że mamy udane życie intymne. Uważa tak 68 proc. mężczyzn i 67 proc. kobiet. Czyżby jakość stosunku seksualnego w polskich domach wzrosła? Psycholodzy twierdzą, że nasze oczekiwania wobec partnerów wzrosły w każdej dziedzinie. Nowością jest, że o seksie potrafimy otwarcie rozmawiać.

Paula Majewska (28 lat) pracuje w koncernie. Ośmiogodzinny tryb pracy jest tylko na papierze. Do domu przychodzi późno, po drodze robi zakupy, czasem chodzi na siłownię, żeby odreagować.

- Nie dałabym rady bez sportu. Dbam o kondycję, ale także „zrzucam z siebie pracę”. Niestety, przez to mniej czasu spędzam z rodziną – zamyśla się. Ma czteroletniego syna, Bartka, którego uwielbia.

Mąż Pauli, Mateusz (34 lata), jest pracoholikiem. Pracuje w dziale prawnym firmy z kapitałem zagranicznym. Zajmuje się zakupem działek pod budowę nowych obiektów. Dużo jeździ po Polsce. Rodzinę widuje w weekendy, chociaż wtedy też często siedzi nad umowami i negocjuje ceny.

W pracy sukces, w związku porażka

- Mąż o mnie nie dba. W ogóle mało mamy ze sobą wspólnego. W domu omawiamy bieżące sprawy: jak zachowywał się Bartek, jak zdrowie teściowej itd. Seks? Rzadko, beznamiętnie – opowiada Paula. – Pytałam, czy dobrze mu w takim związku. Powiedział, że przecież haruje, żeby nam niczego nie brakło. „Ale mi brakuje ciebie!” – wrzasnęłam i zaczęła się awantura.

Nie planowałam tego romansu

- Naprawdę pięknie było na początku małżeństwa. Namiętny seks? Rok temu, po imprezie u przyjaciółki. Wtedy Mateusz zapewniał, że nie będzie tyle pracował, ale zostało po staremu. Straciłam nadzieję, że coś się zmieni.

- I wtedy TO się zaczęło. Zawsze lubiłam flirtować, ale nic poza tym. Każda kobieta potrzebuje adoracji, potwierdzenia, że jest atrakcyjna, zwłaszcza, gdy nie słyszy pochwał w domu. Jacek pracuje w tym samym dziale. Chodziliśmy na lunche, wychodziliśmy na papierosa. Potem bawiliśmy się u koleżanki na parapetówce i stało się. Miał być „skok w bok”, a rzecz się przedłuża. Nie zakochałam się chyba, chociaż wciąż o nim myślę. Tchnął we mnie życie. To trwa już trzeci miesiąc – wyznaje Paula.

- Nie wiem, czy w firmie coś podejrzewają. O niczym nie wie też żadna z moich przyjaciółek. Mogłyby się wygadać swoim mężom. Czy mam wyrzuty sumienia? I tak, i nie. Najbardziej ze względu na synka. Czy kocham męża? Raczej tak. Chciałabym, żeby wszystko się zmieniło, żeby to on był tym kochankiem. Na razie więcej wspólnego mam z Jackiem.

- Dlaczego nie odejdę? Bo nie mam odwagi, bo wychowujemy dziecko, bo mąż jest dla mnie dobry. Koleżanka mi powiedziała, że facetem trzeba czasami wstrząsnąć, jeśli zaczyna zaniedbywać dom, a ja się zastanawiam, czy mu powiedzieć? – podsumowuje smutno Paula.

Seks jest ważny w związku

„Namiętność na początku związku wzrasta, szybko osiąga szczytowe natężenie i równie szybko spada” - pisze w „Psychologii miłości” Bogdan Wojciszke. Początkową namiętność budują patrzenie sobie w oczy, bliskość fizyczna. Potem przychodzi codzienność i wszystko się zmienia.

Psycholodzy twierdzą, że w stanie euforii nie moglibyśmy długo funkcjonować, ale gdy brakuje namiętności, związek staje się pusty. „Zdarzają się przypadki, kiedy seks traci na znaczeniu i partnerzy przestają mieć na niego ochotę. Realizują się w twórczym działaniu, w pracy” – mówi w wywiadzie dla „Twojego Stylu” Gary Reiss, psycholog badający związki seksu z duchowością.

Twierdzi, że kiedy mamy problemy w sypialni, to sięgamy po gadżety albo szukamy innych partnerów. Namiętność jest jednym ze składników miłości. Pozostałe to intymność i zaangażowanie. Chociaż ich proporcje zmieniają się podczas trwania związku, to żadnego z tych elementów nie powinno w nim zabraknąć.

„Niski poziom libido w Stanach osiąga rozmiary epidemii. Doczekał się nazwy: Low Sexual Desire Syndrome. A ja pytam: dlaczego nie porozmawiacie o tym z partnerem?” – mówi Gary Reiss. Według prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza mężczyźni od kłopotów w łóżku uciekają w pracę. Potem sami nie wiedzą, co było pierwsze – problemy z seksem czy zawodowe stresy?

Pochwała szybkich numerków

Z seksem jest jak z jedzeniem. Małe porcje zwiększają apetyt. Wpływają też pozytywnie na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne. czytaj więcej

On mnie zdradził, a ja mu wybaczyłam

Anka Zawadzka (33 lata) i jej mąż Robert (33 lata) są małżeństwem od ośmiu lat. Poznali się jeszcze w liceum. Ona była jego pierwszą dziewczyną.

Zawsze nierozłączni, wszędzie razem. Iskrzyło od początku, w sferze seksualnej również. - Małżeństwo było naturalną konsekwencją miłości. Przezwyciężaliśmy kryzysy, zwłaszcza po narodzeniu pierwszego dziecka, i wydawało mi się, że zawsze damy sobie radę - wspomina Anka.

- Chcieliśmy drugiego dziecka. Trochę baliśmy się powrotu do pieluch, bo nasz syn miał już pięć lat. Los jednak zdecydował za nas - zaszłam w ciążę. Było dużo trudniej niż za pierwszym razem: bardzo źle się czułam, dużo leżałam. Nie kochaliśmy się. Mąż mnie wspierał, opiekował się synem, gdy ja nie miałam siły wstać.

On nie wytrzymał tej próby

Dwa miesiące przed porodem Robert wyjechał na szkolenie. Anka czuła niepokój i różne myśli zaczęły przychodzić jej do głowy. Słyszała, co dzieje się na wyjazdach integracyjnych. Była zazdrosna, ale nie dała tego po sobie poznać.

Podczas jego wyjazdu pilnowała się, żeby za często nie dzwonić. Wysyłał jej SMS-y, co robi i jak mu idzie. Wrócił wcześniej, niż zapowiedział. Usiadł i opowiedział o dużej ilości alkoholu, którą wypił, o tym, jak dawno się nie kochali. Wreszcie wyrzucił z siebie, że ją zdradził. „Nic mnie nie usprawiedliwia” – dodał na koniec.

- Na moment przestałam oddychać - mówi Anka z bólem. Gdy myśli o tym dzisiaj, to przyznaje, że niewielu facetów byłoby zdolnych do takiego wyznania. - Wybaczyłam mu, bo bardzo go kocham. Choć trochę to trwało. Postanowiliśmy o nas walczyć. Przedtem już zbliżaliśmy się do granicy rutyny i powtarzalności, także w sypialni. Dlatego poszukaliśmy pomocy u psychoterapeuty.

Incydent na szkoleniu miał miejsce dwa lata temu. Robert sprawdził się jako mąż, ojciec, w łóżku wciąż nam dobrze. Zaczęliśmy więcej rozmawiać, także o swoich potrzebach intymnych. Wprawdzie nie oglądamy razem filmów erotycznych, ale on tłumaczy mi, co go w nich podnieca. Obrazy z przeszłości wciąż do mnie wracają, ale coraz rzadziej.

Artykuł pochodzi z kategorii: Seks

Olivia

Zobacz również

Reklama

Skomentuj artykuł: Jak się kochają Polki?

Przejdź do forum »

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

70040

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 0,62 PLN Nota prawna

? O co chodzi z wyróżnieniem

Wasze komentarze (355)

Dodaj komentarz
tylko za cos

~tylko za cos -

polki kochaja za kase

Mirek

~Mirek -

Jakby tutaj ująć w słowa to co przeczytałem . Opisana para pomyliła pragnienie sukcesu i kariery z tzw szczęściem rodzinnym , tak pan jak i pani .

ech...

~ech... -

Kurczę, baby, co im się nie chce, to mają faceta pod bokiem, a mnie mąż po 15-tu latach ciągle kręci, to musi pracować daleko od domu. Zero sprawiedliwości na świecie.

Pan Porażka

~Pan Porażka -

Moja żona stwierdziła pewnego dnia , że nie ma żadnych potrzeb seksualnych, że nie będzie się zmuszać i tak kilka lat temu skończyło się ... Powiedziała " radź sobie sam ale oczywiście nie wolno ci mnie zdradzić bo to będzie twoja wina rozpadu naszej rodziny" tak więc dowiedziałem się od kobiety którą kocham żebym się masturbował bo to jest normalne - taką mam fajną perspektywę w tej materii do końca życia . Bo to jest normalne w większości związków - podobno . No cóż - w życiu nie spodziewałem się takiego scenariusza, no ale mamy dwójkę dzieci więc motywacja do życia jeszcze jest, czy u Was też jest taka " NORMA"? Pozdrawiam

zrezygnowany

~zrezygnowany -

Seks z moją kobietą jest jak świętowanie rocznicy rewolucji październikowej. Smutne to w sumie, bo mam już 42 lata a to moja pierwsza i ostatnia partnerka. Po prostu nie dobraliśmy się. Nie chcę jej zdradzać, nie mogę zostawić bo mamy 4 letniego syna. Dzieki ci internecie za redtube i zbiornik. Dzięki nim mogę chociaż regularnie zadbać o prostatę. Najlepsza baba to niestety własna graba.

~szczesciaz

~~szczesciaz -

ja nie narzekam na seks z moja kobieta Polka bo jesli ona ma ochote to sie staram spelnic jej zachcianke i przykladam sie do roboty zeby byla porzadnie zrobiona,sam mam ochote dosc czesto.Kochamy sie dlugo czasem do wczesnego rana w weekend bo nie trzeba sie z niczym spieszyc.Ma cudowne orgazmy a i ja tez bo sie oboje staramy i wzajamnie adorujemy.Nosi seksy bielizne i wiem kiedy tego chce,prace konczymy o tej samej porze i wracamy pociagiem razem i czasem o malo sie nie spuszcze tak mi dogadza dotykiem.Pozdrawiam

CXDCF

~CXDCF -

KOBIETY KTÓRA CHCE SEKSU :)

Marcin2548

Obojętny Marcin2548 -

Gościu,najpierw dorośnij,a później się udzielaj

Dziewczyna

~Dziewczyna -

Ludzie, przykre te wasze komentarze... Uważam ,że narodowość tutaj nie ma najmniejszego znaczenia ,tylko charakter i temperament człowieka bez względu na płeć - ZGRANI PARTNERZY zawsze będą zadowoleni ze wspólnych wrażeń i doświadczeń łóżkowych. Życie nie polega na seksie, najważniejsze jest codzienne stawianie czoła poprzeczkom które stawia życie a seks to wspaniały dodatek do uzupełnienia wzajemnych uczuć, uwolnienia fantazji i utrzymania "pieprzyku" w związku :-)

JK

~JK -

26 lat, przystojny, wszystko na miejscu w odpowiednich wymiarach, temperament jak murzyn, włoch i choolera wie kogo w jednym, kobiecie w łóżku mogę zrobić niemal wszystko i co ? Żonce starcza raz na pół roku, właśnie zasypia w piżamce myszka miki.

Reklama