× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

  • ×

    Treść dostępna również w wersji mobilnej
    na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

  •  

    Nie tylko przez dziurkę od klucza

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Lubimy być podglądani i sami lubimy podglądać. Niekoniecznie tak dosłownie - przez dziurkę od klucza, przyczajeni w oknie za firanką, w krzakach, z lornetką w ręce. Bezkarnie gapimy się na innych w autobusie, sklepie, urzędzie.

Zdjęcie

Latem podglądactwo szerzy się szczególnie na plażach i basenach / 
Latem podglądactwo szerzy się szczególnie na plażach i basenach
Doskonałym miejscem do podglądania latem jest plaża albo basen. Bo też letnią porą podglądactwo szerzy się w szczególnie sprzyjających warunkach - ubrań mamy na sobie niewiele, prześwituje to i owo, albo w ogóle nie jest zasłonięte.

Są osoby, które uwielbiają być podglądane, obserwowane. Jak ryba w wodzie czują się wśród ukradkiem rzucanych spojrzeń. Wszystko robią na pokaz. Każdy ich ruch czy gest jest wystudiowany i obliczony na poklask publiczności, choćby tej przypadkowej. W odpowiednim momencie założona noga na nogę, powłóczyste spojrzenie, kołysanie biodrami, wysunięta do przodu pierś, wciągnięty brzuch, poprawianie włosów, zaciąganie się dymem papierosowym, prężenie muskułów, zamyślenie - takie gesty można mnożyć w nieskończoność. Niby wykonywane nieświadomie, od niechcenia, a jednak w określonym celu - żeby wzbudzić co najmniej zainteresowanie, a najlepiej zachwyt.

Reklama

Plażowe podglądactwo

Porównywanie biustów, pośladków, muskulatury na skalę masową odbywa się latem na plaży, na basenie, czy ogólnie rzecz biorąc tam, gdzie nie brakuje amatorów kąpieli w wodzie i słońcu. Tu trzeba wiedzieć jak i gdzie się rozłożyć - czy tam, gdzie wszyscy będą nas mieć na widoku, czy tam, gdzie my będziemy mogli bez skrępowania lustrować innych.

Pierwszy wariant zależy oczywiście od tego, co chcemy pokazać - piękną sylwetkę, modny lub skąpy strój kąpielowy, wypielęgnowaną skórę, itd. A potem zaczyna się teatr - powolne rozkładanie ręcznika, smarowanie olejkiem, szukanie dogodnej pozycji do leżenia, przewracanie się z boku na bok, wstawanie z ręcznika, spacer brzegiem morza i flirtowanie z morskimi falami, skok do basenu, nienaganny styl pływacki, wychodzenie z wody, wycieranie ręcznikiem, smarowanie olejkiem, układanie się na ręczniku - i tak kilka razy w ciągu dnia. Zaangażowanie w rolę zależy od zainteresowania i aprobaty widowni. Próżności w tym wiele, o naturalności nie ma co marzyć.

Wariant drugi nie wymaga od nas właściwie żadnej aktywności. Na plaży nikt bowiem nie oczekuje od nas, że absolutnie nie będziemy zwracać uwagi na roznegliżowane obok nas ciała. Jedni podglądają, bo zazdroszczą podglądanym ich atutów, inni ze zwykłej ciekawości, jeszcze inni - bo po prostu lubią patrzeć na ładne ciała.

Jeśli podglądanie kończy się jedynie na śmiałych spojrzeniach, można je jeszcze uznać za niegroźne. Jeśli jednak towarzyszą mu niewybredne komentarze, w dodatku wypowiadane celowo tak głośno, aby słyszała je podglądana osoba, to staje się ono zachowaniem prostackim.

Jak potraktować podglądacza?

Jeśli nie przepadasz za podglądaniem, to najlepiej takiego zignorować i udawać, że nie zauważasz jego spojrzeń i nie słyszysz jego komentarzy. Prędzej czy później zniechęci się i poszuka innego obiektu do obserwacji. Jeśli podglądacz robi się coraz bardziej natrętny, to lepiej oddalić się z jego pola widzenia. Gdy jesteś sama, to nie ryzykuj słownych utarczek, jeśli masz u boku partnera, to zdaj się na niego.I jeszcze jedno - raczej żadna z nas nie lubi, gdy partner w naszym towarzystwie gapi się na inne kobiety. Można przypuszczać, że działa to również w odwrotną stronę - oni też nie przepadają za tym, że my "rozbieramy wzrokiem" przechodzących obok facetów. Jeśli więc należycie do zwolenniczek podglądania, to w towarzystwie swoich mężczyzn zachowajcie umiar, albo oddajcie się swojej pasji niepostrzeżenie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Seks

Zobacz również

  • 1. Gdy dziecko okazuje gwałtowne uczucia, nazwij je, mówiąc: "Widzę, że się bardzo denerwujesz". więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 1

Reklama

Skomentuj artykuł: Nie tylko przez dziurkę od klucza

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (7)

Dodaj komentarz
sportsmen

~sportsmen -

trenowałem biegi (sprint)i comiesiąc mieliśmy badania lekarskie. Oprócz badań czysto wysiłkowych, ogólnych nasza pani doktor najwięcej czasu poświęcała na badanie narządów płciowych (czy rozwijają się proporcjonalnie do reszty ciała). Badanie nie było zbyt skomplikowane, stałem nago pani doktor podchodziła dłonią badała jądra, mosznę i wtedy z reguły po tym badaniu członek był sztywny. I wtedy przechodziła do dalszej części badania (badanie żołędzi - tak to nazywała) a było to kilkakrotne obciągnięcie członka zakończone pobraniem spermy do badań (?). Nieukrywam że większości z nas badania te nie przeszkadzały, a lekarka chociaż nie najmłodsza była do tego dobra. Wyniki sportowe ??? nie nie jestem sportowcem, ale tamto zostało w mojej pamięci

delegat

~delegat -

zmęczony chciałem skorzystac z hotelowej sauny. W trakcie korzystania do sauny weszła kobieta owinięta w ręcznik (ja też byłem tak okryty). Wyszedłem pod prysznic i kontem oka zauwazylem ze jestem podgladany. Po chwili wszedlem ponownie do sauny, a ona poszła pod prysznic. Teraz ja byłem podgladaczem i zauwazylem ze ona tak chciala. Weszła do srodka ale juz bez recznika i zasugerowała ze tak bedzie przyjemniej. I bylo. Byla naprawde atrakcyjna, biust, pupka. I widziała ze jej cialo mnie podniecilo i jakby szmego widoku było mało zaczela sie prezyc. Zapragnalem ja posiasc, ale stwierdzila ze to moze byc dla nas niebezpieczne bez prezerwatywy gdyż się nieznamy. Wyszlismy pod zimny prysznic i tam zaczela dla mnie swoje erotyczne show. Oprócz wygibasow delikatnie sie masturbowala zrozumialem to i teraz ja pokazalem co nieco.

kąpuś

~kąpuś -

bedąc z dziewczyna na kempingu umówiliśmy się na wspólną kąpiel pod prysznicem, załatwiłem klucze, poszedłem pierwszy, zacząłem się myć, para, duszno, słyszę że ona wchodzi, obejmuje mnie od tyłu piesci moje ciało schodzi coraz nizej chwyta mojego członka pieści jądra ja palcami pieszcze jej dziurkę jesteśmy tuż tuż, odwracam się ....i to nie moja dziewczyna tylko inna. Konsternacja, jednak oboje byliśmy już tak blisko końca że nie myśląc o doprowadziliśmy siebie do końca. Moja diewczyna jak się okazało zrezygnowała i poszła spać. Do dzisiaj nic o tym nie wie

golasek

~golasek -

będąc nad morzem wybrałem się z ciekawości na taką plażę. ponieważ wszyscy byli nago bez problemu rozebrałem się. Leżałem i ukradkiem podziwiałem. Większości widok nagich ciał nie podniecał a mnie tak. Obok leżała dojrzała kobieta (na oko 40 ale niczego sobie) nie wiedziałem czy specjalnie, spacerowała, wystawiał swoje wdzięki w coraz bardziej erotycznych pozach ku słońcu zerkając w moją stronę i się doczekała. Mój mały był w pełnym rozkwicie, obróciłem się w jej stronę ona się uśmiechnęła i podeszła do mnie zaczelismy rozmawiac a w pewnym momencie jej dłoń powędrowała na niego i zaraz powróciła pomiędzy jej rozchylone uda i na moich oczach zaczęła się onanizować. Moje napięcie było tak duże że jak tylko zrobiłem dwa ruch dłonią nastąpił u mnie wytrysk. Ona bawiła się jeszcze chwilę wstała ubrała się i zniknęła.

podglądany

~podglądany -

ja miałem inaczej to mnie podglądała dziewczyna a ja? ja pozwoliłem aby mogła mnie oglądać. Niestety wiedząc o tym fakcie moje podniecenie dało znac o sobie i stojący problem musiałem oslonić ręcznikiem

ciekawski

~ciekawski -

nad jeziorem po kąpieli poszedłem się przebrać rozebrałem się wytarłem i ...zauważyłem przebierającą sie dziewczynę, podglądałem ją (a było co). Oczywiście rece powedrowały w okolice krocza i ...tak zaskoczyła mnie ona. Zajęty sobą nie zauważyłem że ona już się przebrała.

Reklama