Reklama

  •  

    Zrozumieć zapach mężczyzny

Androstadienon jest jednym z wielu męskich hormonów płciowych. Jego obecność wykryto w pocie, krwi oraz nasieniu. Choć jego rola z punkt widzenia męskiej fizjologii jest znikoma, dokonano ciekawego odkrycia związanego z tą substancją.

Zdjęcie

 /ThetaXstock
/ThetaXstock
Stwierdzono bowiem, że zaledwie jeden gen decyduje o tym, czy odczuwamy zapach andostadienonu jako przyjemny, czy odpychający. Inne osoby mogą nie poczuć tego zapachu w ogóle.

Ponieważ androstadienon może stymulować podwzgórze mózgu u kobiet oraz poprawiać ich nastrój, postanowiono sprawdzić wpływ zdolności do odczuwania zapachu tego hormonu na rozwój relacji damsko-męskich. Mówiąc dokładniej: badania sprawdzą, czy zdolność do wykrycia zapachu androstadienonu jest konieczna do wywołania adekwatnej reakcji organizmu kobiety, czy też zmiany fizjologiczne są niezależne od "świadomego" wykrycia woni tego hormonu przez zmysł węchu.

Wcześniej wykazano, że kobieca reakcja na androstadienon jest najsilniejsza w czasie owulacji. Prawdopodobnie ma to związek z faktem, że właśnie w tym czasie kobieta jest zdolna do reprodukcji.

Reklama

Dlatego też istotne może być zrozumienie związku pomiędzy zdolnością do odczuwania zapachu androstadienonu a rozwojem relacji damsko-męskich.

Eksperyment ma objąć 60 kobiet, które właśnie w czasie jajeczkowania wykonają serię czterech testów. Każda z testowanych pań będzie oglądać odprężający film, w czasie którego kilkakrotnie otrzyma do powąchania jedną z ośmiu próbek (oczywiście nie będzie świadoma, z którą próbką ma do czynienia).

Testowane zapachy, to: roztwory androstadienonu o sześciu różnych stężeniach, bezzapachowa próba odniesienia oraz ekstrakt z pomarańczy. W tym samym czasie badacze będą mierzyli parametry związane ze stresem i podnieceniem: temperaturę skóry oraz jej przewodność elektryczną.

Dodatkowo, przed początkiem oraz po zakończeniu serii testów, ślina każdej z pań będzie testowana w celu określenia zawartości kortyzolu, jednego z hormonów stresu. Wzrost wartości któregokolwiek z tych parametrów jest fizjologiczną oznaką podniecenia seksualnego.

Ta sama grupa badaczy, związana z Uniwersytetem Rockefellera, ustaliła wcześniej, że genotyp kobiety wpływa znacząco na zdolność odczuwania przez nią niektórych zapachów.

Celem rozpoczętych właśnie eksperymentów będzie ustalenie, czy zdolność do odczuwania zapachu przekłada się na zmianę parametrów fizjologicznych oraz ostatecznie - na zachowanie. Wiedza ta może być istotna w zrozumieniu i leczeniu niektórych zaburzeń związanych z kobiecą seksualnością.

Wojciech Grzeszkowiak

Artykuł pochodzi z kategorii: Seks

Kopalnia Wiedzy
Więcej na temat:zapach

Zobacz również

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 86

Reklama

Wasze komentarze (19)

  • 12.01.2009 (09:15)
    ~krakuska
    gdy poznalam mojego faceta, z ktorym bylam dwa lata smierdzial !Nauczylam go sie myc,uzywac dezodorantow i wod po goleniu.No i wtedy sie zaczelo...Zainteresowaly sie nim takze i inne kobiety.Zaczal mnie zdradzac ze swoja"kolezanka" z pracy.A ja sadzac,ze jest ok dalej obdarowywalam go kosztownymi wodami i dezodorantami zeby ladnie pachnial.Mial pachniec dla mnie a pachnial dla dziewuchy z lubelskiego.Teraz nie jest juz ze mna ani z tamta i powrocil do niemycia sie i smierdzenia i nie mycia zebow!Taka moja mala satysfakcja!
  • 11.01.2009 (19:33)
    ~beta
    ja mam od ponad roku faceta takiego którego zapach mnie obezwładnia. oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Żaden tak na mnie nie działał i jak długo go nie ma to otwieram szafe i czuje ten jego zapach. Niestety on nie przywiązuje wagi do naszego związku
  • ~Link sponsorowany
  • 10.01.2009 (19:18)
    ~amor
    Re;to nie stać Cie na innego męzczyznę? Zkim Ty sie zadajesz,chyba z bezdomnym.
  • 27.02.2008 (14:14)
    ~Diablica
    Uwielbiam zapach mojego mężczyzny choc on mówi że wtedy śmierdzi:) Może jest to spowodowane tym iz bardzo pociągaja mnie spoceni faceci najlepiej rozebrani, młodzi i strasznie przystojni... tak czy inaczej kocham zapach faceta najlepiej po udanym i długim stosunku:P
  • 21.02.2008 (22:49)
    ~xxxxx
    Gdybyś faktycznie był ginekologiem , to nie pisałbyś taki bzdetów , gdzie , jak gdzie , ale do lekarza ,to kobiety zawsze się myły i myją . Do lekarza się myją i do chłopa , czego nie można powiedzieć o was .Bez odbioru