10 domowych zabiegów: Rozświetlamy cerę zmęczoną zimą

Za dużo suchego powietrza, za mało spacerów, świeżych warzyw i owoców... Tego nasza skóra nie lubi. Czas o nią zadbać w domowym SPA i przywrócić jej promienny wygląd.

1. Odświeżanie plus nawilżanie

Codzienny demakijaż warto zakończyć oklepaniem twarzy tonikiem rozświetlającym. To nawodni skórę i usunie oznaki zmęczenia. Tak działają nowoczesne kosmetyki poprawiające krążenie (np. tonik Nawilżenie i Dotlenienie, Soraya, ok. 12 zł) i te z dodatkiem kwasów AHA (są idealne do cery suchej i dojrzałej).

2. Oczyszczajace papki i drobinki

Reklama

Regularne usuwanie zszarzałego naskórka to podstawa odnowy cery! Masując buzię papką z płatków owsianych i mleka (nawet co 2 dni!), zrobimy to za grosik. Dokładne oczyszczanie zapewnią nam gotowe pilingi enzymatyczne i drobnoziarniste. Przy skórze suchej i dojrzałej stosujemy je raz na tydzień, przy tłustej i mieszanej - 2 razy w tygodniu.

3. Maseczka jak... relaksujący spacer

Rozświetlającą papkę przygotujemy z twarożku i posiekanej pietruszki, ugotowanego ziemniaka i śmietanki, plasterków ogórka... Już sam odpoczynek z taką maską podziała na cerę ożywczo jak... spacer po burzy. Gotowe maseczki tego typu to bomby odżywczo-nawilżające, które szybko poprawią wygląd cery. Ciekawostką są preparaty w postaci hydrożelowego płata ze składnikami, które znajdziemy w kremach rozświetlających.

4. Nocne dotlenianie

Aby rano zachwycać wypoczętą buzią, warto sięgnąć po kremy z algami, zieloną herbatą, koenzymem Q10 i retinolem. Te dodatki skutecznie pobudzają odnowę skóry i odświeżają karnację. Sprawdzą się też nowoczesne kremy złuszczające na noc. Niektóre nadają się do każdej cery.

5. Moc pereł, złota, bursztynu

Wymarzony kosmetyk dzienny ma m.in. sprawić, że cera będzie wyglądała zdrowo i promiennie. To zadanie doskonale spełnią kremy i serum z dodatkiem perłowych drobinek, złota koloidalnego i ekstraktu z bursztynu. Te szlachetne składniki pięknie rozpraszają światło, pozostawiając na skórze delikatną poświatę. A kto chce jeszcze bardziej dogodzić cerze, powinien sięgnąć po nowatorskie kosmetyki z tzw. efektem blur. Działają przeciwzmarszczkowo i wygładzająco. Optycznie poprawiają koloryt cery niczym... kosmetyczny photoshop. W przywróceniu młodzieńczego blasku pomocne są też kremy z dużą zawartością witaminy C.

6. Korekta superfluidem

Zamast ukrywać zmęczoną buzię pod grubą warstwą podkładu, postawmy na kosmetyk o rozświetlających właściwościach. Dzięki mikropigmentom otuli on skórę naturalną poświatą, bez nieestetycznego efektu błyszczenia. Jeżeli taki preparat wyda nam się zbyt lekki, nakładajmy go pędzlem do fluidu (zamiast wklepywać opuszkami), co zapewnia lepsze krycie.

7. Karoten zamiast słońca

Dzięki karotenowi uzyskamy naturalny i piękny odcień cery. Składnika możemy dostarczyć skórze zewnętrznie, np. w olejku marchewkowym, a także w postaci diety bogatej w żółte i pomarańczowe warzywa oraz owoce. Wypróbujmy też tabletki dla urody z karotenem. Dają efekt opalenizny.

8. Staranny demakijaż szczoteczką

Do wyboru mamy tradycyjną szczoteczkę z włókna lub soniczną (mechaniczna z efektem wibrowania). Wystarczy je zwilżyć, nałożyć odrobinkę żelu do mycia i wymasować buzię. To sposób na demakijaż i rodzaj delikatnego mikropilingu, który rozświetla cerę oraz miło rozluźnia mięśnie.

9. Kolorowy korektor na podkówki

Delikatne cienie pod oczami ukryjemy kosmetykiem beżowym (o ton jaśniejszym od cery) oraz rozświetlającym (można nakładać go samodzielnie bez fluidu). Na sińce niebieskawo-fioletowe przyda się korektor żółty (pod fluid).

10. Masaż twarzy i... uszu

Delikatny masaż odpręży mięśnie twarzy, zmniejszy opuchliznę oraz ładnie rozjaśni naskórek.

1. Rozcieramy w dłoniach krem. Środkowymi palcami głaszczemy twarz od środka na boki. Zaczynamy od podbródka i posuwamy się do czoła. Każdy gest powtarzamy 3 razy. Następnie oszczypujemy brwi i uciskamy zagłębienie u nasady nosa.

2. Kilka razy uciskamy zagłębienie za uszami. Palcem wskazującym i kciukiem chwytamy górny brzeg ucha i masujemy kolistymi ruchami, przesuwając się do płatków. Tak samo masujemy zagłębienia uszne.

Hanna Wojciechowska-Schwarz, Ewa Tonińska-Wittbrodt, kosmetolog w Salon Atelier w Warszawie



Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje