Botoks bez tajemnic

Jedni drżą ze strachu przed skutkami ubocznymi działania toksyny, drudzy uwielbiają botoks, bo błyskawicznie wygładza zmarszczki. A prawda leży, jak zwykle, pośrodku. O wady, zalety i przyszłość odmładzających zastrzyków zapytaliśmy ekspertów.

Mój pierwszy botoks? Tuż po 30. urodzinach. Na zastrzyk poszłam trochę z ciekawości, a trochę z powodu lwiej zmarszczki między oczami. Zaczęła mi przeszkadzać, bo wyglądałam z nią groźnie. Lekarka szybko wstrzyknęła toksynę tuż obok bruzdy, by unieruchomić mięśnie, które odpowiadają za mimikę w tym miejscu, i położyła zimny okład, żeby nie było siniaka. Pół godziny później byłam już w pracy. Dlaczego nie wzięłam wolnego? Ponieważ po tym zabiegu nie ma wskazań do odpoczywania. Wręcz przeciwnie, nie wolno się kłaść i pochylać, bo substancja może się przemieścić i unieruchomić inny mięsień.

Reklama

Za to tuż po zastrzyku dobrze jest poćwiczyć mimikę, żeby preparat lepiej zadziałał na nerwy kontrolujące mięśnie. Na efekt czekałam cztery dni, a potem, gdy chciałam marszczyć brwi... mrużyłam oczy. Czoło nawet nie drgnęło. Genialne! Ale niestety lekarka nie zapisała mnie na wizytę kontrolną. - A powinna - mówi dr Tomasz Pniewski, dermatolog z Akademii Medycznej w Warszawie. - Po tygodniu od zabiegu lekarz może jeszcze zrobić korektę, np. opuścić za mocno uniesioną brew albo unieść opuszczoną. To się zdarza, bo ludzie mają różną anatomię, różną siłę mięśni.

Wskazania: doświadczony lekarz

Często u osób dojrzałych, z wiotką skórą i słabymi mięśniami, trzeba wstrzyknąć trochę więcej botoksu dla symetrii albo wzmocnienia efektu. Przed zabiegiem lekarz powinien też szczegółowo wypytać pacjenta o zdrowie. Obok tradycyjnych przeciwwskazań, jak ciąża, karmienie piersią, choroby przewlekłe (np. cukrzyca), do zabiegu dyskwalifikuje przyjmowanie niektórych antybiotyków, np. gentamycyny stosowanej m.in. w leczeniu schorzeń dróg moczowych - wyjaśnia dermatolog.

Choć zabieg wydaje się prosty, warto wybrać się do doświadczonego lekarza. Dr Tomasz Pniewski wstrzykiwania botoksu uczył się w 1992 roku w USA. Dziś wie, że o miejscu wstrzyknięcia toksyny decyduje nie tylko mimika, ale też kształt twarzy, a nawet fryzura. Inaczej wykonuje się zabieg u osoby z odsłoniętym czołem, a inaczej u tej z grzywką. Jak znaleźć takiego lekarza? Poszukać wpisów na forach internetowych, popytać koleżanek, które po zabiegu dobrze wyglądają. I pod żadnym pozorem (nawet jeśli cena kusi) nie idź na botoks do kosmetyczki.

Plusy....

Botoks to preparat nietrwały, dzięki temu jest bezpieczny. Efekty zabiegu utrzymują się od 4 do 9 miesięcy (najdłużej w okolicach oczu). O tym, ile należy wstrzyknąć i jak trwały będzie rezultat, decydują głównie indywidualne predyspozycje organizmu pacjenta i uczciwość lekarza (ampułka botoksu powinna być zużyta w ciągu 48 godzin po otwarciu).

Naukowcy zaobserwowali, że toksyna wcześniej przestaje działać u sportowców (mają szybszy metabolizm), u palaczy (nie wiadomo dlaczego), u tych, którzy pierwszy raz są na zabiegu, bo podczas kolejnych wzrasta wrażliwość receptorów mięśni na preparat, więc mocniej reagują na botoks. Nie bez znaczenia jest też wiek pacjentów. Guru dermatologii estetycznej Mauricio de Maio z Brazylii zauważył, że im są młodsi, tym mniejsze dawki trzeba wstrzykiwać. A efekt dłużej się utrzymuje.

Dowiedz się więcej na temat: zastrzyk | brwi | lekarz | dermatolog | mięśnie | zabiegi | preparat | zmarszczki | toksyny | botoks | Botox

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje