Chcesz zadbać o włosy zimą? Noś... czapkę

O tej porze roku włosom brakuje przede wszystkim objętości. Nie chcąc jeszcze bardziej zaszkodzić fryzurze, unikamy więc na ogół nakryć głowy. To duży błąd. "Zimą bardzo ważne jest, by nosić czapkę, gdyż włosy nie znoszą mrozu" - zdradza stylista fryzur Paweł Zięba.

Jesienią i zimą nasze włosy są z reguły osłabione i pozbawione blasku. Staramy się więc przywrócić im piękny wygląd stosując rozmaite odżywki, maski i olejki. To jednak może nie wystarczyć. Okazuje się, że receptą na zimowy brak objętości fryzury jest paradoksalnie znienawidzona przez kobiety czapka.

Reklama

Wbrew obiegowym opiniom, popularne nakrycie głowy nie tylko nie zrobi krzywdy naszemu uczesaniu, ale wręcz pomoże zadbać o kondycję włosów na co dzień. "Należy nosić czapki, bo włosy nie znoszą skrajnych temperatur. Szkodzi więc nie tylko używanie prostownicy, ale i mroźne powietrze. Kiedy wychodzimy z niedosuszonymi włosami na mróz, woda na włosach zamarza, a one się łamią. Dlatego po pierwsze włosy muszą być zawsze wysuszone, a po drugie powinniśmy nosić czapkę" - przekonuje Zięba.

To jednak nie wszystko. Istotna jest również tkanina, z jakiej czapka jest uszyta. "Powinna być ona wykonana z włókna naturalnego, najlepiej z wełny albo bawełny, dlatego że czapki z tworzyw sztucznych odparzają nam włosy i przegrzewają skórę głowy. Gdy nie ma dopływu świeżego powietrza, skóra się poci, fryzura robi się oklapnięta, a włosy bardzo szybko się przetłuszczają" - wyjaśnia fryzjer. I dodaje, że czapka nie powinna być zbyt ciasna. Przed założeniem nakrycia głowy warto zaś przeczesać włosy na drugi bok. "Kiedy po zdjęciu czapki przeczeszemy je na pierwotną stronę, włosy będą bardzo ładnie uniesione" - zaleca Zięba.

Jedną z największych kobiecych bolączek o tej porze roku jest również uciążliwe elektryzowanie włosów, które skutecznie pozbawia je pożądanej objętości. "Włosy nie elektryzują się same - dzieje się tak na skutek przeskakiwania ładunków elektrycznych z innych rzeczy, które mają z nimi styczność. Dobrze jest więc wypłukać czapkę i szalik w płynie do płukania tkanin" - radzi Zięba. Istnieje jednak znacznie szybszy i prostszy sposób na elektryzujące się włosy. "Wystarczy zwilżyć lekko dłonie wodą i przeczesać nimi włosy. Wtedy ładunki elektryczne się wyrównują" - instruuje stylista fryzur.

Choć większość z nas unika noszenia czapki sądząc, że to największy wróg pięknej fryzury, specjaliści przekonują, że jest zgoła inaczej. Pora więc zrewidować poglądy i przeprosić się z nakryciami głowy. Nie tylko zadbamy w ten sposób o kondycję włosów, ale i unikniemy przeziębienia. Czapka okazuje się być zatem największym zimowym sprzymierzeńcem kobiety. (PAP Life)

autorka: Iwona Oszmaniec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje