Ćwiczenia stratą czasu?

Kiedy ostatnio byłaś na zajęciach z fitnessu, na który wykupiłaś całoroczny karnet, mając nadzieję, że oto zaczynasz nowy rozdział w życiu, że z tygodnia na tydzień będziesz tracić na wadze i staniesz się sprawniejsza?

Najnowsze badania pokazują, że dziewięć na dziesięć osób, mając w perspektywie regularne ćwiczenia fizyczne, poddaje się już po sześciu tygodniach! Co więcej - ci, którzy są skłonni pracować systematycznie nad swym ciałem, powinni raczej korzystać z zajęć indywidualnych - do których niepotrzebna jest sala, instruktor i grono współćwiczących - takich jak spacer, marsz, bieg czy jazda na rowerze.

Reklama

Za taką opcją przemawiają statystyki. Świadczy o tym fakt, że jeśli nawet co miesiąc wzrasta liczba osób zapisujących się na zajęcia, to z każdym miesiącem wzrasta też liczba rezygnujących z tego typu ćwiczeń i mocno niezadowolonych z siebie, ze swego samozaparcia itp.

Gimnastyka nie jest odpowiedzią na nasze bolączki, prawdziwe wyzwanie stanowi podjęcie codziennego, indywidualnego trudu, tak, by z czasem stał się zwyczajem, a nie udręką.

Najczęściej rezygnujemy z uczęszczania na grupową gimnastykę tłumacząc się dodatkowymi obowiązkami w pracy, zajęciami w domu, opieką nad dziećmi, brakiem czasu, nudą, jaka ogarnia nas przy powtarzanych schematach gimnastycznych, brak zachęty ze strony prowadzących zajęcia.

Jeśli miałaś kiedykolwiek poczucie winy z tego powodu, że opuszczasz zajęcia fitness, spróbuj innych, sprawdzonych i dających większe zadowolenie sposobów dyscyplinowania swego ciała.

Spacer: w drodze do pracy wysiądź kilka przystanków przed firmą i przejdź resztę drogi na piechotę. Chodzenie po schodach: zrezygnuj z używania windy, bez względu na liczbę pięter do pokonania. Jazda na rowerze: kup sobie rower i kask i używaj do dojazdów przy każdej okazji.

Dowiedz się więcej na temat: ćwiczenia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje