Fale radiowe zagęszczają, ujędrniają i uelastyczniają skórę

Osoby z wiszącymi policzkami, zmarszczkami wokół oczu, ust i na czole, z obwisłymi ramionami, udami czy rozciągniętą skórą na brzuchu po porodzie mogą poprawić swój wygląd, poddając się oddziaływaniu fal radiowych. Zabieg ujędrnia i uelastycznia skórę, można go wykonywać przez cały rok.

Starzejące się komórki skóry z powodu degeneracji włókien kolagenowych tracą aktywność biologiczną. Skóra staje się mniej jędrna, przesuszona, szorstka, matowa i pojawiają się na niej przebarwienia oraz zmarszczki. W gabinetach kosmetycznych dostępne są różne niechirurgiczne metody poprawiające wygląd skóry. Jedną z metod nieinwazyjnych jest zabieg z użyciem fal radiowych, które wpływają na głębsze warstwy skóry, przez co wynik ich oddziaływania jest odczuwalny przez dłuższy czas.  

Reklama

- Pelleve to amerykańska technika odmładzania skóry za pomocą fali radiowej o częstotliwości 4 MHz. Jest to zabieg, który ma na celu zagęścić, ujędrnić i uelastycznić skórę. Polega na pobudzeniu skóry do wytworzenia nowych włókien kolagenowych - mówi Anna Świderek, kosmetolog, współwłaścicielka day spa Anlaya.  

Fale radiowe powodują podgrzanie zewnętrznych warstw skóry do 45 stopni Celsjusza. W tym czasie warstwy wewnętrzne osiągają temperaturę 65 stopni, co skutkuje dziesięciokrotnie większym wytwarzaniem nowych włókien kolagenowych.

- Podczas zabiegu pacjenci odczuwają ciepło, natomiast nie ma efektu gorąca czy poparzenia skóry, dlatego że wykonywany jest on z wykorzystaniem specjalnego żelu chłodzącego. W trakcie zabiegu współpracujemy: kiedy pacjent odczuwa ciepło, przechodzimy do następnej partii - tłumaczy Anna Świderek.  


Trwający od pół do półtorej godziny zabieg może być stosowany nie tylko na twarzy, lecz także na całym ciele. Jednak na efekty trzeba trochę poczekać.  

- Efekt zabiegu nie jest widoczny od razu. Proces przebudowy kolagenu trwa około 2 miesięcy, dlatego efekt zabiegu pojawia się stopniowo i jest widoczny dopiero po 3 miesiącach, a nawet po pół roku, a utrzymuje się mniej więcej około 3 lat - wyjaśnia kosmetolog. 
Zabiegu nie można przeprowadzać przy ostrych zapaleniach grzybiczych i wirusowych, gruźlicy, nowotworach, w okresie ciąży i karmienia piersią, w cukrzycy, chorobie Sudecka, metalowych implantach oraz przy rozruszniku serca.

W zależności od części ciała, na której jest wykonywany, zabieg kosztuje od 700 do 2500 zł.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje