Kąpiel Kleopatry

Nikomu nie trzeba mówić, w czym się kąpała Kleopatra - oczywiście w mleku! A skoro ona to robiła, to najwyraźniej coś w tym jest. Kobiecie, która uwiodła dwóch słynnych wodzów, należy wierzyć w kwestiach urody...

Zwłaszcza, że współczesna nauka całym sercem w całej rozciągłości potwierdziła dobroczynne działanie mleka. Otóż jest ono bardzo bogate w proteiny, witaminy (głównie z grupy B), wapń i wiele innych cennych pierwiastków. Wszystko to doskonale wchłania nasza skóra, i to znacznie bardziej efektywnie, niż gdyby to były po prostu preparaty witaminowe i natłuszczające. A ponieważ taki mleczny kompres nawilża i natłuszcza skórę, to najlepiej stosować go tuż po lecie, kiedy nasza skóra wymaga pomocy, przesuszona i wypłukana z witamin po letnim wystawianiu na słońce i wodę. Ale mleko działa dobroczynnie na skórę cały rok - i nie tylko ono, także jego przetwory.

Reklama

Już Ania z Zielonego Wzgórza wiedziała doskonale, że twarzy robi doskonale maseczka ze słodkiej śmietanki - pamiętacie jej przygody w Summerside? Zwłaszcza tej skórze, która z wiekiem traci wilgoć i wiotczeje, słodka śmietanka razem z zawartymi w niej witaminami, minerałami i białkiem bardzo pomaga. Można ją wymieszać ze świeżymi lub mrożonymi zmiksowanymi owocami, co ożywi i wyrówna koloryt skóry, albo z ubitym na sztywno białkiem, co sprawia, że skóra staje się bardziej sprężysta i elastyczna.

Maseczki z jogurtu są z kolei doskonałe na dekolt - a to jest ta część ciała, o której sobie przypominamy najczęściej dopiero wtedy, kiedy chcemy włożyć suknię czy bluzkę z mniej lub bardziej odważnymi wycięciami. Wystarczy kilka łyżek jogurtu - tyle, żeby wystarczyło na pokrycie dekoltu - wymieszać z łyżeczką oliwy z oliwek i nałożyć na dekolt na jakieś 10 minut. Koniunkturę na mleko wyczuły także firmy kosmetyczne - ostatnio na półkach aż zaroiło się od kosmetyków, w których skład wchodzi właśnie mleko. Warto się rozejrzeć wśród nich - nie da się ukryć, dla zabieganych kobiet mleko w słoiczku czy mleczny kompres w tubce jest znacznie wygodniejszy niż wanna i dzbany świeżo udojonego mleka...

Ale mimo wszystko, w wolnej chwili warto sobie zrobić taką kąpiel. To wcale nie znaczy, że musimy mieć wannę pełną mleka, bo byłoby to jednak zbyt ekskluzywne i kosztowne. Na szczęście wystarczy do wody dolać litr - byleby woda nie była zbyt gorąca, bo mleko się zwarzy? Najlepsze jest oczywiście mleko prawdziwe prosto od krowy, ale jeśli nie ma krowy pod ręką, może być i kozie, a nawet UHT. A po mlecznej kąpieli trzeba spłukać ciało ciepłą wodą, nasmarować mlecznym balsamem - i poczuć się jak Kleopatra...

el

Dowiedz się więcej na temat: skóra | mleko | kąpiel

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje